Kasza na Prezydenta

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

W wielu miejscowościach krajowa polityka nie odgrywa dużej roli podczas wyborów samorządowych. Nie należy do tego grona Jastrzębie-Zdrój. Dwoje – jak na razie – najpoważniejszych kandydatów na urząd prezydenta startuje z poparciem największych sił politycznych. Za Anną Hetman stoi Platforma Obywatelska. Łukasz Kasza może liczyć na Prawo i Sprawiedliwość.

 Mówiło się o tym od dawna, że Łukasz Kasza, przewodniczący Rady Miasta, może powalczyć o fotel prezydenta. Teraz mamy już pewność. Kasza otrzymał oficjalną nominację od władz Prawa i Sprawiedliwości. Choć młody wiekiem, uchodzi za „starego” samorządowego wyjadacza. Jest radnym dwóch kadencji. Działalność samorządową rozpoczął w wieku 21 lat jako najmłodszy radny w historii naszego miasta. Szybko zdobył uznanie koleżanek i kolegów, którzy w tej kadencji powierzyli mu przywództwo w Radzie Miasta.

 

Jak się okazuje Łukasz Kasza większość rzeczy robi szybciej i lepiej, niż inni.

 

W trzy i pół roku zrealizował pięcioletni program studiów prawniczych. Za wybitne osiągnięcia w nauce otrzymywał stypendia: Prezesa Rady Ministrów, Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Rektora UJ. Trzykrotnie był finalistą konkursów na najlepszego studenta prawa w Krakowie. Niedawno zdał trudny egzamin uprawniający go do wykonywania zawodu adwokata. Jako prawnik zajmuje się kompleksową obsługą podmiotów gospodarczych. Nie jest też tajemnicą, że był plan ściągnięcia Kaszy do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości.

 

Nie pojechał do stolicy, bo nie chciał.

 

Kasza nie ukrywał, że wiąże życiowe plany z rodzinnym miastem, a poza tym niedawno urodziła mu się córeczka.

 


 

– W razie wygranej nie będzie Panu żal rozstać się z adwokaturą?

 

– Kto mówi o rozstaniu? W samorządzie znajomość prawa jest ogromnym atutem, aby skutecznie bronić interesów miasta i mieszkańców. Jestem przekonany, że moja wiedza i umiejętności nie „zardzewieją”, lecz będą pracować na najwyższych obrotach, na rzecz Jastrzębia-Zdroju.

 

– Co się Panu nie podoba w rządach Anny Hetman?

 

– Zostawmy tę ocenę wyborcom. Chcę skupić się na własnym programie.

 

– Słychać głosy, że poparcie PiS może Panu zaszkodzić w kampanii, a później w rządzeniu miastem.

 

– Każdy odpowiedzialny samorządowiec powinien cieszyć się z poparcia partii rządzącej, bo taka współpraca daje miastu nowe szanse i możliwości. Jastrzębie-Zdrój znajduje się w trudnej sytuacji. Zdajemy sobie sprawę z barier rozwojowych, ale nie pokonamy ich bez zewnętrznego wsparcia. Obecny rząd realizuje wiele programów społecznych, inwestycyjnych, infrastrukturalnych, na których Jastrzębie-Zdrój może tylko skorzystać. Zamierzam sięgnąć po te możliwości. (fil)

info: naszejastrzebie.pl 

Komentarze są wyłączone.