Proces wyborczy – Oświadczenie Andrzeja Matusiaka

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Informuję, że 27 września wniosłem do Sądu Okręgowego w Gliwicach sprawę w trybie wyborczym przeciwko Bolesławowi Lepczyńskiemu, kandydatowi do Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój z ramienia KWW Koalicja Anny Hetman, a także przeciwko samemu komitetowi. Sprawa dotyczy następującego stanu faktycznego.

W jednej z lokalnych gazet wydrukowany został artykuł – wywiad z Bolesławem Lepczyńskim pełniącym funkcję przewodniczącego Rady Nadzorczej Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. Artykuł został oznaczony jako tzw. „materiał sponsorowany”. W materiale zostały opublikowane wypowiedzi Bolesława Lepczyńskiego stanowiące agitację wyborczą.

W materiale Kandydat KWW Koalicja Anny Hetman pomówił moją osobę oświadczając: „Na finiszu są między innymi sprawy karne głównego naszego oponenta Andrzeja Matusiaka i mamy nadzieję, że zakończą się dla nas pomyślnie”. Wypowiedź p. Lepczyńskiego zrozumiałem w ten sposób, że przeciwko mojej osobie toczyły się jakieś sprawy karne, w których występuję jako oskarżony. Jestem przekonany, że podobnie tą wypowiedź rozumie przeciętny odbiorca, a więc czytelnik gazety, co stanowi w mojej ocenie ze strony kandydata KWW Koalicja Anny Hetman element brudnej kampanii wyborczej.

W trakcie wyznaczonej na dzień dzisiejszy rozprawy Bolesław Lepczyński bronił się twierdząc, że gdy wypowiadał te słowa, nie miał na myśli spraw, w których to ja miałbym być ścigany w trybie karnym. Kandydat KWW Koalicja Anny Hetman i jego pełnomocnik dowodził, że miał on na myśli cztery sprawy, w których oskarżeni są członkowie zarządu i inne osoby z kierownictwa GSM, a ja występuję jako osoba pokrzywdzona przestępstwem i jednocześnie oskarżyciel. Informuję, ze jedną z osób oskarżonych w tych sprawach jest inny kandydat do rady miasta z ramienia KWW Koalicja Anny Hetman. Chodzi o tego samego sprawcę, o którym niedawno informowały media, że został uznany za winnego w innej nieprawomocnie zakończonej sprawie, co do której postępowanie warunkowe umorzono na okres próbny. Jedna tylko ze spraw, o której wspomina Bolesław Lepczyński miała dotyczyć sprawy założonej mi przez prezesa spółdzielni, którą reprezentuje mój kontrkandydat. Sprawa ta jednak jest na etapie początkowym, a nie w stadium, a którym miałby nastąpić oczekiwany przez autora wypowiedzi „finisz”.

Sąd Okręgowy podzielił linię obrony kandydata KWW Koalicja Anny Hetman i wniosek mój oddalił. Z uzasadnienia postanowienia wynika, że sprawy, w których ja występuję jako pokrzywdzony i oskarżyciel, a oskarżeni są bliscy współpracownicy Bolesława Lepczyńskiego z GSM jest „sprawą karną Andrzeja Matusiaka.” W tym dziwnym i niezrozumiałym dla mnie znaczeniu być może rzeczywiście jest to informacja prawdziwa, jak ocenił sąd. Bolesław Lepczyński chełpi się na Facenook’u, że powiedział prawdę. Czy jest to prawda i jakiego rodzaju jest ta prawda niech sobie każdy wyborca wyrobi wyrobi własne zdanie? I niech sobie odpowie, czy jest to prawda wygodna dla jego kolegów z GSM?

Informuje, że z tej przyczyny, że w gazecie nie oznaczona przez kogo został sfinansowany zawierający elementy agitacji wyborczej „materiał sponsorowany” wniosek w trybie wyborczym został skierowany równolegle przeciwko pełnomocnikowi wyborczemu KWW Koalicja Anny Hetman, tak jak to przewiduje procedura dotycząca trybu wyborczego. W toku rozprawy zarówno kandydata jak i Roman Foksowicz pełniący obowiązki pełnomocnika wyborczego KWW Koalicja Anny Hetman wyjaśnili, że artykuł nie został opłacony ze środków finansowych komitetu. Za materiał zawierający agitację wyborczą Bolesława Lepczyńskiego zapłaciła Górnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa. W związku z tym, że może to stanowić naruszenie przepisów Kodeksu wyborczego o finansowaniu kampanii wyborczej podjęte zostaną stosowne środki prawne. Ponieważ materiał nie został sfinansowany ze środków komitetu wyborczego wniosek o wydanie orzeczenia, co do komitetu został przez mnie ostatecznie wycofany za zgodą jego pełnomocnika i sprawę w tej części uważam za zakończoną.

Informuję, że postanowienie sądu jest nieprawomocne i nie wykluczam zażalenia w stosunku do tej jego części, w której sąd uznał informację zawartą w wypowiedzi Bolesława Lepczyńskiego za prawdziwą.

Andrzej Matusiak

Komentarze są wyłączone.