Śmieci podzieliły miasto

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Po objęciu władzy prezydent Anna Hetman wprowadziła dwie taryfy śmieciowe: 9 zł dla mieszkańców domków jednorodzinnych i 12,60 zł w blokach.

Teraz chce ujednolicić stawkę – 12 zł dla wszystkich. Od marca jedni zapłacą o 30 proc. więcej, inni minimalnie mniej. W roku wyborczym, władze miasta wprowadzają starą, sprawdzoną w dyktaturach zasadę: dziel i rządź.

Śmieciowa rewolucja zaczęła się w Polsce w 2013 roku. W Jastrzębiu-Zdroju rządził wtedy Marian Janecki, który wprowadził jednolitą taryfę za odbiór śmieci. Wszyscy płacili po 7 zł. Po wygranych wyborach Anna Hetman zmieniła te zasady. Wprowadziła dwie oddzielne taryfy dla domków jednorodzinnych oraz bloków. Zmiana oznaczała podwyżki i to duże. Stawka dla mieszkańca domku jednorodzinnego wzrosła do 9 zł. Znacznie bardziej po kieszeni dostali lokatorzy bloków. Podniesienie taryfy do 12,60 zł oznaczało podwyżkę o 80 proc. Trudno wytłumaczyć tak drastyczną zmianę, ponieważ w Polsce nie wzrosła inflacja, a w Jastrzębiu niewiele się zmieniło, jeżeli chodzi o logistykę i warunki odbioru odpadów. Na pewno z nowej polityki śmieciowej miasta ucieszyły się firmy, które wygrały lukratywne przetargi. Dosyć nieoczekiwanie prezydent Hetman chce wrócić do pomysłu Mariana Janeckiego, ale po wcześniejszych podwyżkach, wystartuje z wyższego pułapu. Od marca wszyscy mieszkańcy zapłacą po 12 zł. W mieście zawrzało. Wyrównanie taryfy oznacza trzydziestoprocentową podwyżkę dla domów jednorodzinnych i niewielką obniżkę dla bloków. Bez względu na intencje władz miasta, przekaz jest jeden: komuś zabrano, aby innym dodać.

inf. naszejastrzebie.pl

Brak komentarzy.

Leave a comment