Tragiczne popołudnie w Rybniku. Po godzinie 18.00 na ul. Chalotta mąż zaatakował swoją żonę. Zadał jej nożem kilka ciosów, a następnie dźgnął się w szyję. 

- Około godziny 18.00 rybniccy policjanci otrzymali informację, że w bloku przy ul. Chalotta mężczyzna biega z nożem, ma grozić i być bardzo agresywny. Kiedy przyjechali na miejsce zdarzenia, weszli na klatkę schodową, zauważyli krew i leżącą kobietę. Wokół niej również było wiele krwi. Spostrzegli mężczyznę, który zadał sobie cios w szyję. Mundurowi natychmiast udzielili im pomocy i wezwali na miejsce pogotowie - mówi st. sierż. Anna Karkoszka z rybnickiej policji. 33-letnia kobieta została przewieziona do szpitala, 33-letniego mężczyzny nie udało się uratować. - Policjanci ustalili, że byli małżeństwem. Wracali do domu ze spaceru. Na miejscu pracują policjanci i ustalają okoliczności zdarzenia. - dodaje policjantka. Nieco inną wersję usłyszeliśmy od jednego z mieszkańców tej ulicy. Nieoficjalnie mówi się o tym, że kobieta wraz z dzieckiem i innym mężczyzną wchodziła do bloku. Tuż za wejściem czekał na nią partner, który dźgnął ją nożem. - Zadał 8-10 ciosów w rękę i klatkę piersiową. 33-latek widząc co się stało, wbił sobie nóż w szyję. Umarł w karetce - twierdzi jeden ze świadków. Ucierpieć też miało...
Czytaj dalej