Kilka dni temu eko-patrol interweniował na ul. Małachowskiego w Boguszowicach. Mężczyzna jak gdyby nigdy nic palił liście i gałęzie. Nie krył zdziwienia na widok mundurowych. Otrzymał 500 złotych mandatu.

Straż Miejska w Rybniku otrzymała anionimowe zgłoszenie w sprawie spalania odpadów zielonych. - Na miejscu interweniował eko-patrol. Strażnicy zauważyli mężczyznę, który w ich obecności dorzucał liści do ognia. W związku z popełnionym przez niego wykroczeniem, funkcjonariusze ukarali sprawcę mandatem karnym w wysokości 500 zł. Mężczyzna nie krył jednak zaskoczenia interwencją patrolu – mówi Dawid Błatoń, rzecznik straży miejskiej.

Rybniczanin twierdził, że od lat paliło się odpady pochodzenia roślinnego i nie do końca rozumiał sens obowiązujących przepisów. Interwencję eko-patrolu skwitował słowami: „teraz to już wszystko jest zabronione”.

Źródło: wiadomości Rybnik

...
Czytaj dalej