''NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ MECZÓW!''

''NIE MOGĘ DOCZEKAĆ SIĘ MECZÓW!''

Na ostatniej prostej przygotowań do sezonu 2020/2021, czyli tuż przed pierwszymi sparingami, porozmawialiśmy o sytuacji w drużynie i sztabie trenerskim z dyrektorem sportowym JKH GKS Leszkiem Laszkiewiczem. Legenda jastrzębskiego hokeja nie ukrywa sporego optymizmu przed zbliżającymi się rozgrywkami!

– W tym roku przygotowania naszego zespołu do sezonu wyglądały nieco inaczej. Zamiast dziewięciu tygodni treningów podzielonych na trzy części mieliśmy aż osiem tygodni bez przerwy. Jak to wpłynie na nasze przygotowania?
Leszek Laszkiewicz – Przede wszystkim cieszę się, że mieliśmy możliwość pracować przez te osiem tygodni. Szczęście w nieszczęściu, że okres pandemii przypadł głównie na ten czas, gdy nie rozgrywamy spotkań ligowych. Mieliśmy jednak możliwość popracować z chłopakami „na sucho”. Teraz wróciliśmy na lód, a przed nami pierwsze sparingi, za sprawą czego zaczniemy sprawdzać drużynę w rytmie meczowym.

– Mówimy tu o Turnieju o Puchar RT Torax w Porubie.
– Tak, bardzo się cieszymy, że znów wystąpimy w Porubie. W tym roku turniej będzie nieco zmodyfikowany, dzięki czemu rozegramy więcej meczów. Czekają nas ciekawe sparingi i będziemy mogli poobserwować w akcji naszych nowych zawodników. Jak widać, trenują już z nami Patrik Nechvatal i Roman Rac. Następni dołączą „na dniach”. Chcemy wspólnie rozegrać te co najmniej osiem-dziewięć sparingów. Sądzę, że to wystarczy, aby odpowiednio zgrać nasz zespół przed ligową inauguracją. Miejmy tylko nadzieję, że sezon ruszy zgodnie z planem.

– Ostatnią fazę przygotowań rozpoczęliśmy bez trenera Roberta Kalabera, który obecnie pełni także funkcję selekcjonera reprezentacji Polski. Czy kibice mają prawo obawiać się wpływu tej sytuacji na nasze treningi?
– Na sam początek chciałbym uspokoić wszystkich kibiców w tej kwestii. Nie jest wielką tajemnicą, że trener Kalaber w temacie treningów spędził długie godziny na rozmowach i konsultacjach z trenerem Rafałem Bernackim. Chłopcy trenują na pełnych obrotach, co widzimy na tafli Jastora. Poza tym musimy pamiętać, że Rafał Bernacki dysponuje naprawdę bardzo dobrym doświadczeniem, a współpraca w sztabie szkoleniowym układa się znakomicie. Gdyby tak nie było, wówczas nie zgodzilibyśmy się na łączenie przez trenera Kalabera obu misji – narodowej i klubowej. Wszystko idzie zgodnie z planem, a przygotowane przez Słowaka zajęcia sumiennie prowadzi Bernacki. W związku z tym jestem spokojny o to, że nasza drużyna będzie gotowa do sezonu. O to samo apeluję do kibiców. Będziemy przygotowani do sezonu tak, jak należy.

– Możemy pokusić się o stwierdzenie, że teraz mamy „jastrzębską epokę” w kadrach narodowych. Nie tylko Robert Kalaber podjął się misji w reprezentacji Polski, bowiem w kadrze U16 mamy także Tobiasza Bigosa.
– Nie ukrywam radości z tego powodu i dobrze, że pamiętamy tu także o Tobiaszu Bigosie. To wspaniała sprawa. Natomiast trzeba przy tym pogratulować Robertowi Kalaberowi, że postanowił podjąć się niełatwego zadania w pierwszej reprezentacji Polski. Czeka go mnóstwo pracy, ale wszyscy doskonale wiemy, jak bardzo solidny jest to człowiek. Trenerowi Robertowi obowiązków nie zabraknie, bo przecież poza reprezentacją Polski i JKH GKS Jastrzębie odpowiadał będzie także za Kadrę U23. Jestem jednak przekonany, że da sobie radę. Między innymi w tym celu Robert Kalaber dobiera sobie równie sumiennych i rzetelnych współpracowników, którzy będą mogli mu pomóc. Wszak jeden człowiek w hokeju niewiele zdziała i potrzebuje do swojej pracy odpowiednich pomocników, na których będzie mógł w stu procentach liczyć. Wierzę, że i w reprezentacji Polski, i w Jastrzębiu będzie to wyglądało bardzo dobrze. Powtórzę, iż do tego, aby polski hokej szedł do przodu, potrzebna jest masa ludzi, a nie tylko jeden sumienny człowiek.

– Wróćmy na Jastor i porozmawiajmy o transferach. Czy kibice JKH GKS mogą spodziewać się jeszcze jakichś nazwisk z zagranicy?
 Tak, zapewne ktoś się jeszcze u nas pojawi. Jednak zanim do tego przejdziemy, chciałbym szczerze podziękować tym obcokrajowcom, którzy byli z nami w poprzednim sezonie. Oddali oni kawał serducha dla klubu i także dzięki nim odnieśliśmy tak znaczące sukcesy. Teraz jednak nieco zmodyfikowaliśmy koncepcję budowania drużyny. Zmiany wynikają z tego, że nie udało nam się zatrzymać Jesse Rohtli, czego osobiście bardzo żałuję. Niestety, Fina zabraknie w naszym zespole, a zatem należy dostosować się do nowej rzeczywistości i poukładać drużynę nieco inaczej. Jestem jednak pewien, że zmiany wyjdą nam na… lepsze i w sezonie 2020/2021 będziemy jeszcze mocniejsi! Uzupełnię, że kibice mogą spodziewać się jeszcze jakichś transferów, ale prosiłbym o cierpliwość. Pracujemy nad wzmocnieniami zespołu, a to wymaga dyskrecji.

– Może zatem poznamy choć liczbę nowych twarzy?
– Planujemy jeszcze się wzmocnić, ale naprawdę nie chciałbym rozmawiać o szczegółach. Uchylę przy tym rąbka tajemnicy odnośnie Marisa Jassa, na którego pozostanie w Jastrzębiu bardzo liczymy. Łotysz trenuje z nami i nie jest to wielką tajemnicą. Mamy jednak jeszcze do załatwienia kilka ważnych formalności w jego sprawie.

– Na koniec słowo o Marku Hovorce. Osobistości z zagranicy o tak bogatym CV nie mieliśmy chyba od czasów Richarda Krala.
– Rzeczywiście, Marek Hovorka dysponuje ogromnym doświadczeniem. To zawodnik, który „jadł chleb z niejednego pieca”. Liczymy na to, że zastąpi on Rothlę i… będzie jeszcze lepszy od niego! Zapewniam, że Hovorka to bardzo solidny i pracujący na siebie człowiek, który potrafi wnieść do drużyny wiele „sportowego charakteru”. Nie ukrywam, że zarówno ja, jak i trenerzy Kalaber i Bernacki, bardzo lubimy takich zawodników, którzy dodają „serca” drużynie. Dlatego nie mogę doczekać się meczów o punkty!

źródło: www.jkh.pl

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *