Dariusz P. – Winny, czy niesprawiedliwie osądzony?

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

5.12.2016 roku, zakończył się proces Dariusza P. oskarżonego o podpalenie domu, w którym znajdowała się jego żona wraz z dziećmi. Oskarżony w dalszym ciągu nie przyznaje się do winy przekonując, że bardzo kochał swoją rodzinę, a na jego obecność i powrót do domu czeka syn, który przeżył.

Sprawa staje się coraz trudniejsza. Dariusz P. nie został uznany za niepoczytalnego. Co więcej, ciągle twardo stoi przy swojej niewinności. Czas ucieka, a życia zmarłej rodzinie nikt nie przywróci. Co tak naprawdę wydarzyło się w TYM domu? Dlaczego musiała zginąć  najbliższa rodzina? Prokuratura zażądała najwyższej kary- dożywotniego pozbawienia wolności, z możliwością ubiegania się o wcześniejsze zwolnienie, po upływie 35 lat uzasadniając, że zbrodnia zbrodnią pozostanie, a wykonany czyn jest nie do podważenia, dlatego winny powinien ponieść zasłużoną karę.

Zarzut jest prosty: 10 maja 2013 roku celowo podpalił dom rodzinny, powodując późniejszą śmierć żony oraz czworga dzieci. Jak połączyć taką winę, z opinią dobrego męża i ojca, tworzącego pozór szczęśliwej rodziny? Niepodważalnym dowodem obarczającym winą oskarżonego są wysokie długi, które posiadał, oraz fakt, że kilka tygodni przed tragicznym wydarzeniem, wykupił żonie ubezpieczenie na kilkaset tysięcy złotych, naciskając na przypadek zgonu podczas nieszczęśliwego wypadku. Jak w związku z tym trwać przy niewinności, kiedy przytoczone fakty świadczą przeciwko jego słowom obronnym?

Kolejna rozprawa przeciwko Dariuszowi P. prowadzona od rana w poniedziałek, z pewnością nie należała do najłatwiejszych. Wyrok zostanie ogłoszony 19 grudnia w godzinach porannych.

foto:internet

 

 

 

1 komentarz

  1. olek

    Ta sprawa nie jest prowadzona od rana w poniedziałek, ale od dłuższego czasu -pozdrawiam autora

Leave a comment