Kosztowne badania i opinie

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

 

Blisko 49 tys. zł kosztował miasto nieudany ubiegłoroczny eksperyment polegający na wystąpieniu, a następnie wstąpieniu do Międzygminnego Związku Komunikacyjnego.

Jak wynika z odpowiedzi na interpelację radnego Andrzeja Matusiaka udzieloną przez prezydent Annę Hetman na opinie prawne i prace badawcze związane ze zmianą organizacji komunikacji publicznej w ubiegłym roku miasto wydało niemałe pieniądze. Jedna z kancelarii prawniczych za wykonanie opinii prawnej „związanej z funkcjonowaniem MZK ze szczególnym uwzględnieniem Prawa Zamówień Publicznych oraz podjęciem przez Radę Miasta uchwały o wystąpieniu z związku” dostała 4.428,00 zł. To jeszcze nic. Blisko dziesięć razy więcej miasto zapłaciło Centrum Badań i Transferu Wiedzy Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach „za wykonanie pracy badawczej pt. Ocena ekonomicznych skutków zmian organizacji zbiorowego transportu miejskiego w Jastrzębiu-Zdroju”. Faktura za tą usługę opiewa na kwotę 44.280,00 zł. Okazuje się, że pieniądze te zostały wyrzucone w błoto. Wszak wiadomo, że żadnych zmian w komunikacji nie będzie.
Chyba wszyscy pamiętają, że wprowadzenie bezpłatnej komunikacji pasażerskiej na terenie Jastrzębia-Zdroju było sztandarową zapowiedzią Anny Hetman w kampanii prezydenckiej jesienią 2014 roku. Po objęciu najważniejszego stanowiska w mieście nowa prezydent szybko zabrała się do realizacji swojej obietnicy. W styczniu 2015 roku na jej wniosek Rada Miasta przyjęła uchwałę o wystąpieniu miasta z struktur MZK. Pretekstem do tego kroku miało być rozstrzygnięcie przetargu przeprowadzonego przez związek na obsługę linii komunikacyjnych na terenie Jastrzębia-Zdroju, który wygrała firma Warbus. Władze miasta miały w ten sposób uratować zatrudniające blisko 200 osób Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej. To właśnie PKM miał przejąć linie komunikacyjne wiodące jastrzębskimi ulicami. Członkostwo Jastrzębia-Zdroju w MZK miało wygasnąć z końcem ubiegłego roku.
Jak się okazało definitywne wystąpienie ze związku odpowiedzialnego za organizację komunikacji na terenie łącznie 11 gmin pociągnęłoby za sobą poważne skutki finansowe dla budżetu miasta. Prezydent najwyraźniej zapomniała, że MZK realizuje sfinansowane z środków Unii Europejskiej zadanie pod nazwą „Wsparcie obsługi i bezpieczeństwa pasażerów MZK Jastrzębie innowacyjnymi systemami informatycznymi” o wartości 15 mln. Jeżeli miasto wystąpiło by z MZK musiałoby zapłacić kilkumilionową karę w związku z przerwaniem realizacji projektu. W efekcie we wrześniu ubiegłego roku pod obrady Rady Miasta trafił przygotowany przez prezydent projekt uchwały „o cofnięciu wypowiedzenia członkostwa miasta Jastrzębie-Zdrój w MZK”. Radni wykazali się większą odpowiedzialnością za zapewnienie mieszkańcom komunikacji autobusowej i przegłosowali powrót do związku.
„Decyzja radnych to porażka polityki prezydent Anny Hetman – orędowniczki odejścia z MZK i stworzenia bezpłatnej komunikacji dla jastrzębian” – skomentował to zamieszanie dziennikarz Radia 90. I po co to było?

Brak komentarzy.

Leave a comment