Powrót do szkolnej codzienności…

Powrót do szkolnej codzienności…

Dla jednych drugi dzień września był tym, na którego czekali z utęsknieniem, ponieważ był dniem powrotu i spotkań z przyjaciółmi. Dla drugich zaś był to dzień pełen nerwów oraz niepewności…

Początek roku szkolnego

Za nami pierwszy tydzień szkoły, więc można rzec- pierwsze koty za płoty! Chyba to co najgorsze na starcie w nowych szkołach (lub po prostu klasach) już minęło. Początki szkoły mają to do siebie, że wkracza się w zupełnie inne środowiska, a to dla niektórych nie należy do najprzyjemniejszych. Z resztą ile jest osób, które lubią zmieniać szkoły, klasy, przyjaciół…?

Nie taki diabeł straszny jak go malują

Może perspektywa pozostawienia za sobą jakiegoś etapu i wkroczenia na następny poziom na początku nie zawsze nam się uśmiecha, ale ma swoje plusy! Większość rzeczy ma swoje plusy… Jakby tak popatrzeć na zmianę szkoły z dobrej strony to znajdziemy kilka naprawdę dobrych argumentów, że kiedyś w sumie wyjdzie nam to na dobre. Przed nami otwierają się nowe znajomości, a co najlepsze w kręgu osób z podobnymi zainteresowaniami! Zmiany środowisk wpływają na nasze osobowości- zwykła wymiana szkół czy też klas może pomóc nam pozbyć się pewnych lęków, uprzedzeń czy poszerzyć nasze horyzonty.

Pierwsze dni

Jak widać to co na początku wydaje się czarno-białe (ale nie oszukujmy się- z samego początku raczej czarne) nie jest aż takie złe… Pierwsze dni w tłumie i to poczucie, że teraz jesteś jednym z wielu wydaje się przytłaczające. Na pewno znasz to uczucie, kiedy próbujesz przepłynąć przez morze ludzkich ciał zmierzających w przeciwnym kierunku niż Ty i myślisz sobie: „Co ja tu właściwie robię?”, a Twoja dusza woła o pomoc… W pewnym momencie wszystkie te problemy to już rutyna i jak się okazuje ludzkie morze nie jest już takie straszne. Nowi przyjaciele stanowią wspaniałą opokę, a najdrobniej rozsypane puzzle naszego życia z powrotem wracają na swoje miejsce…

autor i foto: Vanessa Wójciak

Komentarze są wyłączone.