Sąd bezlitosny dla spółdzielni

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Nie najlepiej wiedzie się prezesowi Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej na przełomie starego i nowego roku. Nie dość, że buntują się mu lokatorzy (relacja filmowa >>>>), którzy we wtorek zorganizowali manifestację domagając się dymisji samego prezesa jak i uległych mu członków rady nadzorczej Bolesława Lepczyńskiego i Zbigniewa Staszkowa, to jeszcze poniekąd na własne życzenie ponoszą spektakularną porażkę w sądzie. (link do artykułu >>>>). Jak ustaliła nasza redakcja w końcu grudnia zeszłego roku Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił apelację GSM dotyczącą zawieszenia w prawach członka rady nadzorczej Andrzeja Kinasiewicza. Orzeczenie jest miażdżące dla Weycherta, Lepczyńskiego i Staszkowa. Sąd potwierdził, to co już wcześniej wykazał Sąd Okręgowy w Rybniku, a mianowicie że Kinasiewicz ma rację żądając zabezpieczenia i dostatecznie uprawdopodobnił, że jego zawieszenie w radzie było bezprawne, podobnie jak, zwoływanie posiedzenia SMS-em pod nieobecność zawieszanego członka rady nadzorczej. Przypominamy, że Andrzej Kinasiewicz domagający się wyjaśnienia szeregu nieprawidłowości w spółdzielni, jest uważany przez broniących swoich intratnych stanowisk Wejcherta i Lepczyńskiego za ich największego wroga.

Pomimo stanowiska sądu Wejchert z Lepczyńskim nie odpuszczają i na druga połowę stycznia zarządzili na koszt lokatorów kolejny spektakl. Mianowicie zwołali walne zgromadzenie członków spółdzielni, którego zasadniczym punktem ma być odwołanie, a jakże by inaczej, Andrzeja Kinasiewicza. Oczywiście zarzut jest cały czas jeden i ten sam, do znudzenia już powtarzany. Andrzej Kinasiewicz pracuje w radzie nadzorczej spółki klejowej, która wynajmuje tory pod ruch pociągów towarowych. Stanowi to zdaniem Lepczyńskiego i Weycherta konkurencję dla GSM, która wynajmuje mieszkania i lokale użytkowe. Albo więc rzeczywiście wynajem torów stanowi konkurencję dla wynajmu mieszkań, albo ten kto tak twierdzi, zamienił się koniem na rozum. Naszym zdaniem to drugie, ale Lepczyński i Weychert mogą mieć swoje własne zdanie.

3 comments

  1. Józek

    Ta sprawa sen z powiek . Prezes Wejchert wymyślił, że w ciągu czterech dni przeprowadzi 8 Walnych Zgromadzeń. Jak prezes z czasów komuny ocenzuruje zebrania i organizuje je o 10 rano tak aby spokojnie mogli przyjść pracownicy SM delegowani na Walne Zgromadzenie. Nowa ustawa o spółdzielniach miała zapobiegać takim działaniom. Jednak jak pokazuje GSM to nadal utopia. Prawo członka otrzymała wielu lokatorów więc skorzystajmy z tego prawa 22, 23 ,24 ,25 stycznia 2018 roku po dwa zebrania na dzień.

  2. Leszek Madej

    Oświadczenie.
    Odnosząc się do tekstu, który ukazał się na lokalnym Portalu Jasnet pt.”Pikieta pod GSM” jako artykuł sponsorowany między innymi z moich pieniędzy, a podpisany przez Dariusza Janickiego opłacanego również moimi pieniędzmi chcę poinformować o fakcie, który autor umyślnie pominął. Prawdą jest, że jestem mężem zwolnionej pracownicy, ale moja wizyta w GSM nie ma z tym nic wspólnego, a o zgodności z prawem tego zwolnienia rozstrzygnie Sąd Pracy w Jastrzębiu-Zdroju w dniu 8 marca br. gdzie między innymi o ile zjawią się przed obliczem TEMIDY będą mieli okazję wypowiedzieć się świadkowie z GSM. Po cóż w takim razie zjawiłem się na Granicznej 1? Otóż w dniu 24 listopada ubiegłego roku złożyłem w sekretariacie GSM pismo do Rady Nadzorczej GSM dotyczące przeciągającego się remontu na nieruchomości, którą zamieszkuję. Pismo zostało odczytane w dniu 5 grudnia 2017 na posiedzeniu RN i Komisja Gospodarcza miała zająć się wyjaśnieniem tej sprawy, chociaż już wcześniej, była przygotowana przez Dział Techniczny odpowiedź informująca o zwiększonym zakresie robót i oczywiście cenie. Odpowiedź została odczytana innemu lokatorowi z naszej nieruchomości, który również interweniował w tej sprawie na dyżurze członka Rady Nadzorczej. W tajemniczych okolicznościach pismo – odpowiedź zniknęło i mnie już nikt nie odpowiedział, a Prezes Pluta skwitował to pomrukiwaniem pod nosem. To było główną przyczyną, że już 6 grudnia zapisałem się na listę chętnych aby móc obserwować posiedzenie Rady Nadzorczej, co zostało potwierdzone przez „komórkę rejestrującą listę w GSM”. Chciałem zadać pytanie: – ile wcześniej było takich sytuacji, że terminy robót zostawały przekraczane, a ceny końcowe za wykonane remonty były wyższe niż te ustalone w przetargach, czy istnieją aneksy do takich umów? Na posiedzenie Rady Nadzorczej nie zostałem wpuszczony, bo na drodze stanęli mi uzbrojeni ochroniarze, którzy również opłacani są moimi pieniędzmi, abym nie mógł „uprawiać prywaty” interesując się tym gdzie znikają NASZE pieniądze. Czego wystraszył się Prezes Weychert w dniu 2.01 2018 decydując się na telefoniczne poinformowanie, że mnie nie wpuści na posiedzenie Rady? Kto mu dał takie prawo, aby listę zmieniać według własnego widzi mi się? Odpowiedzcie sobie szanowni członkowie GSM sami na pytanie – kto kłamie i co ma do ukrycia? Mnie nikt w zakresie manipulowania nastrojami i w socjotechnice nie szkolił.

    ps. Odpowiedzi na moje pismo z dn.24.11.2017 do dnia dzisiejszego nie otrzymałem, a łączenie mnie ze strukturami PiS jest na tyle absurdalne, że nawet słowa o tym nie napisze.

    Zdjęcie użytkownika Leszek Madej.
    Zdjęcie użytkownika Leszek Madej.
    Zdjęcie użytkownika Leszek Madej.

  3. spółdzielcz II

    Prezes tak się stara: zawiadomienia do prokuratury ciężka zliczyć, doniesień na policji ilość również powala, jest jeszcze spora ilość sądowych pozwów, okryta tajemnicą, a za tym wszystkim nasz spółdzielcze pieniądze. Czy chodzi o to by tak prezes dewastował nasze pieniądze według własnego kaprysu? Musimy wiedzieć, ze za każdą z tych spraw stoi jakiś prawnik, który opłacany jest z naszych pieniędzy. Należ ukrócić ten proceder i to jak najszybciej. To są przykłady tylko dotyczące obsługi prawnych, a inne zagadnienia?

Leave a comment