Pocztówka z Malty- MELLIEHA

Pocztówka z Malty- MELLIEHA

Ferie na Śląsku dobiegają końca, jednak nie ma co rozpaczać z tego powodu- lepiej przypomnieć sobie wszystkie te dobre rzeczy, które w tym czasie zrobiliśmy czy osiągnęliśmy! Właśnie z tej okazji, dopiero teraz, druga i zapowiedziana część pocztówek. Następuje drastyczna zmiana klimatu- z chłodem wiejącej Norwegii lecimy do wiosennej i słonecznej Melliehy na Malcie.

16 °C

Życzliwość

To była jedna z pierwszych rzeczy, która rzuciła mi się w oczy- życzliwość i serdeczne powitanie. Miałam okazję mieszkać w niedużej miejscowości, więc mogło to wynikać miedzy innym i z tego, ale faktom nie można zaprzeczyć.

Już po samym przylocie, mimo późnej pory, taksówkarz potraktował nas bardzo dobrze, że należą się ukłony. Od zakwaterowania dzieliły nas ok. 23 kilometry, a on w tym czasie zapoznał nas nieco z wyspą i jej kulturą. Trudno się dziwić, skoro na samym wejściu popełniliśmy takie faux pas- Malta, dawna kolonia brytyjska, więc to nie powinno być nic dziwnego, że jeżdżą ruchem lewostronnym. Nie powinno dziwić, ale żadne z nas (podróżowałam z jeszcze trzema osobami dla jasności) na to nie wpadło! Takie sytuacje się zdarzają, do tej pory gdy o tym myślę chce mi się śmiać.

Jak wspominałam, gdy przylecieliśmy było już późno, jednak mimo tego czekała nas miła niespodzianka- sama właścicielka apartamentu, który wynajęliśmy przyszła nas przywitać i pomóc z bagażami. Po mimo częstych podróży, wydaje mi się, że coś takiego spotkało mnie pierwszy raz. Następnego dnia, ta sama pani, przyszła dopełnić formalności, a także opowiedzieć o tym co warto zobaczyć i wyjaśniła jak się tam dostać.

Takich sytuacji na Malcie doznałam naprawdę wiele- to były moje małe radości…!

Mellieha

Komunikacja

Przemieszczanie się z punku A do punktu B nie było wcale trudniejsze niż w Oslo, chociaż różnica była ogromna.

Autobusy kursują tam praktycznie co chwilę, a rozkłady jazdy są bardzo przejrzyste. Bilet- co już nie jest codziennością w Polsce- kupuje się u kierowcy i nie zważając na odległość kosztują zawsze 1,50€.

Są też taksówki, którymi pewnie porusza się znacznie szybciej niż autobusami. Najwiecej postoi taksówek, co pewnie nikogo nie dziwi, zaobserwowałam w stolicy Malty, Valletcie.

maltańskie kaktusy

Klimat

Jeśli chodzi o klimat to jest to zupełnie inny świat- palmy, kaktusy, kilkanaście stopni w styczniu.

Kiedy byłam tam na początku ferii to na ulicach wisiały jeszcze świąteczne dekoracje, w domach stały choinki, a w dziecięcych oknach wisiały bałwanki. Kompletnie gryzło się to ze słoneczną pogodą!

Co do tego, co ludzie ubierali tam w taką pogodę to pojawiały się przykłady bardzo skrajne- od osób w krótkim rękawku i spodenkach, po osoby w puchowych kurtkach i szalikach. Przenosząc to na nasz grunt- była to raczej pogoda na katanę lub lekką kurteczkę.

Na Malcie jest naprawdę ładna wiosna tej zimy.

wybrzeże

autor: Vanessa Wójciak (tekst i foto)

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *