Przewodniczący rady nadzorczej straci stołek?

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Do tego, że Bolesław Lepczyński, przewodniczący rady nadzorczej Górniczej Spółdzielni Mieszkaniowej będzie się smażył w piekle, spora grupa lokatorów zasobów jest mocno przekonana. Co do tego, czy spotka go kara w życiu doczesnym za samowolkę i przekraczanie kompetencji, zdania są podzielone. Z całą pewnością jednak ostatniego posiedzenia rady nadzorczej nie zaliczy on do udanych, co przybliża nas do odpowiedzi na tak postawione pytanie. Ale w czym rzecz?

Podobnie jak miesiąc wcześniej Bolesław Lepczyński zdecydował samowolnie, bez zgodny rady nadzorczej, że nie wszyscy zainteresowanie członkowie spółdzielni zostaną wpuszczeni na salę obrad. Jednak tym razem nie poszło tak gładko jak to sobie wcześniej zaplanował, gdyż większość członków rady nadzorczej zażądała, by przewodniczący Lepczyński wpuścił oczekujących na mrozie członków spółdzielni, którym wejście blokowali wynajęci za pieniądze lokatorów ochroniarze. Pewny siebie Lepczyński nie poddał wniosku pod głosowanie. Tym razem łamanie statutu GSM i regulaminu rady nadzorczej jednak wyczerpało cierpliwość członków rady nadzorczej. Rada nadzorcza, większością głosów, zdecydowała, że na kolejnym, styczniowym posiedzeniu, przegłosowany zostanie wniosek o odwołanie Bolesława Lepczyńskiego z funkcji przewodniczącego rady nadzorczej.

Okazuje się, że to nie musi być koniec kłopotów Lepczyńskiego, czy też jego mocodawców, nie wyłączając prezesa Weycherta. Nasza redakcja dotarła bowiem do informacji, że wszczęte zostało przez organy ścigania śledztwo w związku z szykanowaniem w ostatnich miesiącach jednego z członków rady nadzorczej. Szczegółów z uwagi na dobro śledztwa na razie nie podajemy.

Na zdjęciu Bolesław Lepczyński (źródło Facebook)

11 comments

  1. członek GSM

    Tego pana GSM uważam że nie interesuje. Jeżeli członek RN i do tego przewodniczący mówi „to na nie powinno interesować bo to nie nasza sprawa” to w momencie wypowiadania takich słów powinien być pozbawiony praw jako członek RN. Wszystko co się dzieje w obrębie GSM to obowiązek zainteresowania nie tylko przewodniczącego, ale każdego z członków RN. Pytaniem jest, dlaczego nie wykazuje zainteresowania sprawami GSM ale nie jest w tym odosobniony. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej czy Gospodarczej, również nie pozostawiają p. Bolka samego w tej „olewce” taka piękna TRÓJCA trafiła się tej radzie. A pomyśleć, miało być uczciwie i transparentnie.

  2. Janusz Tarasiewicz

    Może się i wystawiam, ale komu przeszkadza nasz Przewodniczący? Niestety, czuję, że mój komentarz (z racji nazwiska), miast oczekiwanej merytorycznej odpowiedzi, uderzy we mnie samego…

  3. Lokator

    Dobrze Pan to ujął – „nasz Przewodniczący”. Mnie przeszkadza, bo chciałbym aby był Przewodniczącym Rady Nadzorczej, a nie Waszym czy Naszym. Nie jest bezstronny.

  4. GSM

    Do pana Tarasiewicza. Nikomu nie przeszkadza przewodniczący. Był pan w RN spółdzielni NOWA i zna pan zasady. I właśnie te zasady są powodem ataku na niego. Jako przewodniczący chce rządzić, ale to nie jego rola, on ma przewodzić i tylko tyle. Statut nadaje ramy prawne, jedna jest on rządny większej władzy nawet kosztem szkodzenia GSM. Za plecami RN załatwia swoje ciemne sprawy dowód jest w gablotach podpisany przez niego i prezes, a RN nic o tym nie wie. To jeden z wielu takich przykładów

  5. Janusz Tarasiewicz do Lokator

    Pisząc „nasz Przewodniczący”, mam na myśli, że jest Przewodniczącym RN GSM, a ja będąc członkiem GSM utożsamiam się z władzami Spółdzielni. W końcu wybrano Przewodniczącego i co, mam wali jak w bęben, bo nie miałem wpływu na Jego wybór, ponieważ nie byłem w tamtym okresie mieszkańcem GSM?

  6. Też Janusz

    To, że się pan utożsamia z władzami spółdzielni to wszyscy wiedzą. Nawet założył pan z nimi organizację o obciachowej nazwie, w której oprócz pana i członków władz GSM nie ma nikogo. No to przyjrzymy się składowi obciachowego stowarzyszenia:
    Tarasiewicz Janusz jako prezes figurant
    Janicki Dariusz redaktor naczelny GSM i „czwarty członek zarządu”
    Gerard Weychert prezes GSM
    Radosław Pluta wiceprezes GSM
    Agnieszka Cichoń członek zarządu GSM
    I kto jeszcze w tym doborowym towarzystwie?
    Nie kto inny jak
    Bolesław Lepczyński przewodniczący rady nadzorczej GSM! Mamy komplet.
    Wniosek? Swój broni swojego! To dosłownie „Wasz” przewodniczący i dosłownie władze z którymi się pan bezgranicznie utożsamia.

    Ale jeżeli chce pan dyskutować merytorycznie, to proszę napisać podstawie których przepisów statutu Wasz przewodniczący z zarządem, z którym się pan utożsamia zabrania wstępu członków spółdzielni na radę nadzorcą i na odstawie jakich przepisów wprowadza limity?

    Znając pana, to żadnej merytorycznej odpowiedzi się nie doczekam. Bo pan merytorycznie nie potrafi dyskutować.

  7. Jak można było takiego chłopka roztropka wybrać na przewodniczącego rady nadzorczej. Przecież on kompletnie nie zna się na tych sprawach i robi to co mu każą.On nawet nie wie, że za wszystko odpowiada tylko i wyłącznie on, a nie zarząd ani prezes indywidualnie. Widocznie chciał zostać panem. PO odwołaniu należy przeprowadzić szczegółową kontrolę i rozliczyć porządnie.

  8. obserwator GSM

    Należy pamiętać, że atak na przewodniczącego to nie atak na niego osobiście tylko na decyzje jego i sposób jak on osobiście to przeprowadza. Nie liczy się ze zdaniem RN w dyktatorski sposób przeprowadza wszystko to czego oczekuje od niego prezes. Nie wykazuje nawet minimum uczciwości nawet w stosunku do RN traktując jako hamulcowych kaprysów prezesa. Czy tego oczekiwano od niego w momencie wyborów?

  9. Rafal

    A o co chodzi z tymi członkami rodziny prezesa żeby ujawnił dochody od nich? Tzn od kogo w ogole?

  10. GSM

    Do Rafała. Ciekawe kto jest zainteresowany ile zarabiają członkowie rodziny Wejcherta może chce by się z nim podzielili, kto wie?

  11. mieszkaniec

    ze niby wszyscy u niego w domu pracuja?

Leave a comment