Centrum zielone czy betonowe?

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

To ostatnia oaza przyrody w centrum Jastrzębia Zdroju i jak mówią dokumenty własne Urzędu Miasta teren bardzo ważny dla tego ekosystemu  oraz ostoja zieleni i ptaków w centrum. Jak pisaliśmy poprzednio inwestor nie zważając na niedokończone postępowanie administracyjne dot. zezwolenia na budowę galerii handlowej i wielkiego betonowego parkingu dla kilkuset samochodów, już wniósł o zezwolenie na wycinkę drzew.

To niedokończone postępowanie, budziło zresztą szereg zastrzeżeń organizacji społecznych, jak i prokuratury. Przedstawiciel Wydz. Ochrony Środowiska Pan Krzysztof
Mączka, jeszcze 31 marca 2015 udzielił zainteresowanym udziałem w postępowaniu organizacjom informacji, iż UM nie jest w stanie podać daty zakończenia tegoż postępowania. Okazało się jednak, że zakończono je dokładnie następnego dnia, czyli 1 kwietnia 2015 wydając kontrowersyjną i niezgodną z opinią Sanepidu decyzję o braku potrzeby wykonania oceny oddziaływania na środowisko planowanej inwestycji.

Obecnie historia się powtarza – Urząd robi co może by wykluczyć mieszkańców z udziału w postępowaniu dotyczącym wycinki drzew.
W sprawie wycinki drzew toczą się trzy postępowania. Jedno z nich ma miejsce w Żorach. UM Jastrzębie Zdrój miał prawo zlecić to postępowanie Żorom, jednak co ciekawe, kilka dni po wysłaniu zapytania o przewidywany czas zakończenia postępowania udzielono informacji, iż trudno określić ten czas, a gdy organizacja ekologiczna wystąpiła o zgodę na udział w postępowaniu okazało się, że żorskie postępowanie już zakończono…

Co do dwóch pozostałych postępowań toczących się w Jastrzębiu organizacjom społecznym odmówiono dostępu do udziału na prawach strony powołując się m.in.na :     „… sprzeczność udziału tych organizacji z uchwałą Rady Miasta dotyczącą planu zagospodarowania przestrzennego” !
Jakim cudem udział organizacji ekologicznej w postępowaniu może być sprzeczny z uchwałą Rady Miasta?
Czy naprawdę ktoś próbuje wmówić mieszkańcom, że uchwały Rady Miasta stoją ponad konstytucją i prawem polskim, ponad podstawami demokracji obywatelskiej ?
Mamy nadzieję, że logika władzy miasta nie jest taka, że skoro UM coś ustanowił, to należy przepędzać wszystkich, którzy mogliby wnieść do sprawy jakieś inne argumenty, nie po linii urzędu lub raczej nie po linii inwestora ?

Naprawdę trudno oprzeć się wrażeniu, że obecna władza reprezentuje w tej sprawie tylko i wyłącznie inwestora. Organizacjom reprezentującym kilka tysięcy mieszkańców wmawia, że mają partykularne interesy, a nie interes społeczny. Urząd nie chce być w tej sprawie obiektywny, nie chce  rozmawiać z mieszkańcami, nie szuka kompromisowych rozwiązań. Nie słucha głosu mieszkańców i traktuje ich bez najmniejszej dozy szacunku.
„Własność prywatna jest rzeczą świętą!”
– krzyczała przedstawicielka władz na jedynym otwartym spotkaniu
z inwestorem w UM (gdzie oczywiście GTP nie zaproszono !). Czy to jest „religia i filozofia” urzędników, to jest ich definicja interesu społecznego? Czy to właśnie dlatego urzędnik miasta odmawia dopuszczenia do udziału w postępowaniu dot. wycinki drzew w centrum miasta – Górnośląskiego Towarzystwa Przyrodniczego (GTP) pisząc wprost :
„..GTP nie przedstawiło żadnych dowodów na to, że wycinka drzew
odbije się w sposób negatywny na ekosystemie i zdrowiu mieszkańców…” ?

Czyżby w UM naprawdę była choć jedna osoba, która wierzy w to, że wycinka tysięcy drzew w centrum miasta i zalanie tego terenu betonem może mieć pozytywny wpływ dla ekosystemu i zdrowia mieszkańców miasta otoczonego wielkimi kopalniami i elektrowniami, miasta w którym występuje alarmowe zanieczyszczenie powietrza ?
Włodarze miasta mają wiele możliwości rozmów i wywierania nacisku na inwestora, ale nie wykorzystują ich, skupiając się głównie na obronie interesów inwestora zupełnie jakby byli jego, a nie naszymi przedstawicielami ? Z aktywnymi mieszkańcami, którzy interesują się planami wycinki 10 tysięcy drzew i zabetonowania centrum Jastrzębia Zdroju, władze nie podejmują dialogu, nie prowadzą z nimi konsultacji społecznych, bo jak same piszą, udział mieszkańców miasta w postępowaniu dotyczącym centrum ich miasta:
„…nie przyczyni się do lepszego zabezpieczenia interesu społecznego…”.

Które to już władze, które wiedzą lepiej co jest dla nas dobre ? Dlatego właśnie takich „kłopotliwych” mieszkańców, którzy zadają niewygodne pytania, próbują wskazać inne możliwości i kompromisowe rozwiązania, traktuje się jak intruzów i wrogów, przed którymi trzeba się bronić i lawirować.
Kiedy przyjdzie czas wyborów ci „intruzi i wrogowie”, będą o tym pamiętać…

Inicjatywa Obywatelska dla Zielonego Centrum

Brak komentarzy.

Leave a comment