Ciężka przeprawa Jastrzębskiego Węgla

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

26 listopada o godzinie 14:45 w hali widowiskowo- sportowej w Jastrzębiu -Zdroju odbył się mecz 10. kolejki rozgrywek Plusligi, w której to Jastrzębski Węgiel podejmował LOTOS Trefl Gdańsk.

Pierwszy set rozpoczął się lepiej dla gospodarzy, najpierw w polu serwisowym swoją siłę pokazał Salvador Oliva, potem dołożył do tego udany atak i wynik brzmiał 6:3. Jastrzębianie jednak spuścili trochę z tonu i ekipie z Gdańska udało się doprowadzić do remisu 7:7. W kolejnej części seta gra toczyła się punkt zapunkt, tę sytuację zakończył blokiem na Mateuszu Mice, nie kto inny jak Oliva. Kontratak i as serwisowy kapitana JW Patryka Strzeżka dał wynik 14:11, trener gdańskiego klubu postanowił interweniować i wziął czas. Gdańszczanie chcieli gonić wynik, ale gospodarze byli nie do zatrzymania w ataku i unikali błędów własnych. Po asie serwisowym Lukasa Kampy trener Anastasi poprosił o kolejną przerwę. Pierwszy setbol dla Jastrzębskiego Węgla był skutkiem udanego ataku Strzeżka. Błąd Damiana Schulza zakończył pierwszego seta 25:21.

W drugiej odsłonie spotkania przyjezdni dzielnie stawiali czoła gospodarzom, ale ci rozkręcali się z każdą następną akcją. Sygnał do boju dał Salvador Oliva. Najpierw zaatakował z drugiej linii, a potem po wystawie środkowego Damiana Borucha wykonał efektowny atak i na tablicy wyników widniało 10:8. Jednak przewaga ta stopniała, kiedy Szymon Romać powędrował na zagrywkę. Drużyny z Jastrzębia jednak to nie zdeprymowało i dzięki dobrej grze skrzydłowych odskoczyli na dwa punkty. Dwa błędy własne Michała Masnego dały jeszcze wyższe prowadzenie gospodarzy. As serwisowy Salvadora Olivy dający wynik 25:20 zakończył drugą partię spotkania.
Trzecia odsłona meczu to w dalszym ciągu dominacja Pomarańczowych, którzy po asie serwisowym Grzegorza Kosoka prowadzili już 4:1. Przy stanie 7:4 trener przyjezdnych wykorzystał pierwszą przerwę na żądanie, która jednak nie wpłynęła znacząco na grę gospodarzy. To była bardzo udana partia w wykonaniu Kosoka, błyszczał on zarówno w bloku jak i w ataku, dzięki niemu wynik brzmiał 10:5. Po zepsutej zagrywce Romacia gospodarze mieli 6 punktów przewagi w zanadrzu. Potem wydarzyła się rzecz niezwykła, goście przy zagrywce Bartosza Gawryszewskiego rzucili się do odrabiania strat i od stanu 22:17 doprowadzili do wyniku 23:22! Gospodarze jeszcze walczyli, ale ulegli ostatecznie gościom 23:25.
Wygrana partia dodała przyjezdnym skrzydeł, przez co weszli w czwartego seta z przytupem. W grę Jastrzębskiego Węgla wkradły się nerwy, co skutkowało przewagą gości. Miejscowi przebudzili się przy serwisie Lukasa Kampy i doprowadzili do wyniku 7:5. As serwisowy Olivy powiększył przewagę Pomarańczowych do trzech oczek. W następnej części seta gospodarzom powinęła się noga i na tablicy wyników widniał remis 17:17. Od tego momentu zrobiło się gorąco. Szymon Romać ustrzelił zagrywką Olivę, co dało rezultat 19:20. W końcówce seta gra Pomarańczowych straciła na jakości, popełniali błędy w ataku i zagrywce, co dało zwycięstwo drużyny znad morza 22:25.
Piąty set rozpoczął się bajkowo dla przyjezdnych, atak Romacia i dwa skuteczne bloki dały wynik 1:3. Gospodarze nie zamierzali się jednak poddać, skuteczny blok Damiana Borucha na Bartoszu Gawryszewskim dał remis 5:5. Drużyny zmieniały się stronami przy wyniku 6:8 dla LOTOS-u. Swoją przewagę goście utrzymali do stanu 8:10. Emocje sięgały zenitu! Błędy w ataku Mateusza Miki pozwoliły doprowadzić miejscowym do remisu po 10. Reprezentant Polski postanowił się zrehabilitować i efektownym atakiem z drugiej linii dał prowadzenie LOTOS-owi 11:12. Udany atak Touzinskiego przy stanie 14:13 dał drużynie ze Śląska meczbola. Piątego seta i co za tym idzie cały mecz zakończył blok Grzegorza Kosoka na Mateuszu Mice. Po raz kolejny w tym sezonie MVP został Salvador Oliva. Jastrzębski Węgiel podtrzymał swoją passę zwycięstw, a LOTOS Trefl Gdańsk awansował na 8 lokatę. Szkoda tylko straconego punktu, ale liczy się zwycięstwo. Do następnego razu!

FotoGaleria

MVP: Salvador Hidalgo Oliva.
Jastrzębski Węgiel – LOTOS Trefl Gdańsk 3:2 (25:21, 25:20, 23:25, 22:25, 15:13)
Jastrzębski Węgiel: Strzeżek, Kampa, Boruch, Kosok, Touzinsky, Oliva, Popiwczak (libero) oraz Sobala, De Rocco, Ernastowicz
LOTOS Trefl Gdańsk: Schulz, Masny, Paszycki, Gawryszewski, Hebda, Mika, Gacek (libero) oraz Romać, Grzyb, Pietruczuk, Majcherski (libero)

Magdalena Tokarek

Brak komentarzy.

Leave a comment