DAFI Społem Kielce pokonane 3:0. Pomarańczowi w fazie play off

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

W ostatnim meczu rundy zasadniczej sezonu 2017/2018 Jastrzębski Węgiel wygrał 3:0 z DAFI Społem Kielce i zapewnił sobie awans do fazy play off z udziałem sześciu najlepszych zespołów.

Pierwszy punkt w niedzielnym spotkaniu zdobyli goście, po tym jak Salvador Hidalgo Oliva popełnił błąd w ataku. W następnej akcji nasz przyjmujący huknął już jak należy, co było równoznaczne z punktem dla Pomarańczowych. Czujna gra kielczan na siatce pozwoliła ekipie Dariusza Daszkiewicza wyjść na prowadzenie 5:2. Po udanej akcji Tomislava Dokicia drużyna z województwa świętokrzyskiego miała jeszcze dwa „oczka” zapasu (6:4). Taką różnicę punktową na swoją korzyść goście utrzymali do stanu 9:7. Później jednak Maksim Marozau popsuł serwis, natomiast w kolejnej akcji asem serwisowym popisał się Oliva i mieliśmy remis 9:9. Następnie Kubańczyk posłał na stronę rywali taką „bombę”, że piłka wróciła do jastrzębian, a Rodrigo Quiroga skrzętnie skorzystał z tego prezentu. Oliva opuścił pole serwisowe przy prowadzeniu Jastrzębskiego Węgla 13:10. Kolejny fragment seta należał do naszego zespołu, ale przy stanie 17:14 przydarzył nam się przestój i nasi przeciwnicy zmniejszyli straty do jednego punktu (17:16). Po czasie wziętym przez Ferdinando De Giorgiego Maciej Muzaj przerwał serię gości. W nerwowym momencie seta zadziałał jastrzębski blok (Wojciech Sobala zatrzymał Dokicia), a to skutkowało rezultatem 21:18. Kielczanie jednak nie zamierzali ułatwiać nam zadania (22:21). I tym razem skuteczną bronią na DAFI okazał się blok Sobali, który dał naszej drużynie piłki setowe (24:21). Dwa razy nasi przeciwnicy się wybronili, ale na nasze szczęście trzecią szansę pewnie wykorzystał Oliva (25:23).

W drugiego seta Pomarańczowi weszli w dobrym stylu. Oliva nadal pewnie prezentował się w ataku, Lukas Kampa – w bloku, a do tego goście sami popełniali błędy (5:2). Podobnie jednak jak to miało miejsce w pierwszym secie kielczanie łatwo nie odpuścili, szybko doprowadzając do remisu 5:5. Nasz zespół zwarł szyki i znów nacisnął na przeciwnika. Przy zagrywce Kampy zbudowaliśmy kilkupunktową przewagę (m.in. as serwisowy, który dał nam prowadzenie 11:6). Przy stanie 16:11 dla JW w naszej drużynie doszło do zmiany na pozycji atakującego – za Muzaja wszedł Patryk Strzeżek. W kolejnej akcji Oliva posłał na stronę kielczan trzeciego w tym meczu asa serwisowego (17:11). Tym razem Pomarańczowi zachowywali jednak ciągłość w grze i nie pozwalali kielczanom na ponowne rozwinięcie skrzydeł (20:13). Napędzani akcjami najlepszego na placu gry Olivy jastrzębianie bez problemów zakończyli także i drugą partię na swoją korzyść (25:16).

Trzecią partię otworzył skuteczny blok Grzegorza Kosoka. W pierwszej części tej partii walka toczyła się cios za cios (5:5). Skuteczny blok Przemysława Stępnia, a następnie as serwisowy Dokicia skutkował rezultatem 7:5 dla DAFI Społem Kielce. Wynik seta na naszą korzyść odwróciła punktowa zagrywka Sobali (8:7). Kiedy duet Kosok-Quiroga powstrzymał blokiem Dokicia przewaga Jastrzębskiego Węgla wzrosła do dwóch „oczek” (12:10). W tym momencie trener Daszkiewicz wziął przerwę na żądanie. Po pauzie Oliva znów zaserwował tak, że rywale mogli tylko z uznaniem kręcić głową (13:10). Jako że Kubańczyk brylował również w ofensywie, Pomarańczowi sukcesywnie powiększali swój stan posiadania (16:10). I chociaż znów na chwilę „przysnęli” w secie, to dopełnili formalności, zwycięsko rozstrzygając seta i cały mecz w stosunku 3:0.

MVP: Salvador Hidalgo Oliva.

Taki wynik oznacza, że nasz zespół awansował do fazy play off, w której wystąpi sześć najlepszych drużyn PlusLigi tego sezonu.

Jastrzębski Węgiel – DAFI Społem Kielce 3:0 (25:23, 25:16, 25:21)

Jastrzębski Węgiel: Muzaj, Kampa, Kosok, Sobala, Quiroga, Hidalgo Oliva, Popiwczak (libero)

DAFI Społem Kielce: Biniek, Stępień, Nałobin, Dokić, Łapszyński, Marozau, Czunkiewicz (libero) oraz Superlak, Schamlewski, Adamski

Źródło: Jastrzębski Węgiel

Brak komentarzy.

Leave a comment