Dobrze, że oczekuje się zwycięstw

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

– Garbarnia to naprawdę jest zespół, który nie powinien być w tej strefie tabeli, bo ona nie odzwierciedla ich prawdziwego potencjału. Bez żadnej kurtuazji, czeka nas naprawdę bardzo trudne zadanie, żeby to spotkanie wygrać – mówi przed dzisiejszym meczem z Garbarnią Kraków trener Jarosław Skrobacz.

Rozgrywki ligowe wracają po dwóch tygodniach przerwy. Nad czym drużyna pracowała przez ten czas i czy nad jakimiś elementami skupiliście się szczególnie?
Jarosław Skrobacz: Na pewno cały czas mamy mnóstwo do poprawy. Przede wszystkim stronę taktyczną staramy się rozwijać i iść do przodu w tym aspekcie. Ten okres bez meczu ligowego właśnie na to mogliśmy wykorzystać. Te dwa tygodnie to była ciężka praca. Braliśmy pod uwagę, że przed nami pięć spotkań w cyklu środa-sobota, więc też pod kątem motorycznym chcemy być jak najlepiej przygotowani i zwracaliśmy na to uwagę.

Chyba po raz pierwszy w tym sezonie jesteśmy stawiani w roli faworyta i wszyscy oczekują zwycięstwa i kolejnych trzech punktów.
Bardzo dobrze, że oczekuje się od nas zwycięstw, bo przecież po to gramy, po to wychodzimy na boisko, żeby wygrywać i dawać kibicom radość. Analizowaliśmy grę Garbarni, jak również naszą z poprzednich meczów i musimy sobie zdawać sprawę, że Garbarnia to naprawdę jest zespół, który nie powinien być w tej strefie tabeli, bo ona nie odzwierciedla ich prawdziwego potencjału. Poza Tychami, gdzie przegrali wyraźnie, nie wykorzystując doskonałych sytuacji i rzutu karnego przy stanie 0:0, mogą mówić o dużym pechu, że mają tak mało punktów. To zespół bardzo dobrze zorganizowany w defensywie, ambitny, wybiegany, bardzo dobrze potrafiący grać na jeden-dwa kontakty. Wielu obserwatorów ligi przyrównuje Garbarnię do nas i myślę, że coś w tym jest. Mają indywidualności, które czasami same potrafią przeważyć los spotkania na swoją korzyść. Bez żadnej kurtuazji, czeka nas naprawdę bardzo trudne zadanie, żeby to spotkanie wygrać.

Czy po sparingu z Puszczą któryś z zawodników, którzy do tej pory mieli mniej rozegranych minut, jest bliżej podstawowego składu? Szczególnie biorąc pod uwagę napięty harmonogram, przez co zapewne trzeba będzie rotować składem.
Ten sparing miał dla nas duże znaczenie i był zorganizowany przede wszystkim po to, żeby ci zawodnicy, którzy grają mniej, mogli zagrać w warunkach meczowych. Na pewno przy kilku zawodnikach można postawić plusy, a przy niektórych minusy, tak jak to zawsze bywa po tego typu spotkaniach. Dążymy do tego i chcemy, żeby jak największa grupa zawodników była cały czas brana pod uwagę przy ustalaniu wyjściowego składu. Żeby dzisiaj zawodnik numer 16 czy 18 nie odstawał na tyle, żeby od tego składu był daleko. Zawodnicy, którzy grają mniej, muszą być cały czas gotowi na grę.

Źródło: GKS Jastrzębie

Komentarze są wyłączone.