Każda seria ma swój koniec

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie przez miesiąc schodzili z lodu niepokonani. Ostatni raz przegrali siódmego grudnia 2018 roku. Serię siedmiu wygranych meczów w lidze i pucharze przerwali na Jastorze zawodnicy Cracovii.

Spotkanie lepiej rozpoczęli krakowianie, którzy w pierwszej tercji zdominowali gospodarzy w każdym elemencie hokejowego rzemiosła. Goście stworzyli sobie kilka świetnych okazji, z których wykorzystali dwie. Niefrasobliwość naszych zawodników wykorzystali Damian Kapica i Michal Vachovec. Kilkurotnie z opresji naszą drużynę ratował Ondrej Raszka.

Po przerwie gra się wyrównała. Pierwsze dziesięć minut należało do gości z Krakowa, którzy podczas gry w przewadze zdobyli trzeciego gola. Wydawało się, że po tej bramce emocje na Jastorze się skończą. Wystarczyło 76 sekund aby jastrzębianie wrócili do gry. Peter Fabusz przywrócił nadzieję na zwycięstwo po wzorowo rozegranej przewadze. Po tym trafieniu nasi hokeiści próbowali pójśc za ciosem i z minuty na minutę stwarzali sobie coraz więcej sytuacji. W końcu jedna z ofensywnych akcji przyniosła kontaktowego gola. Jan Sołtys chwilę po opuszczeniu boksu kar przejął krążek, z którym popędził przez niemal całe lodowisko i pięknym strzałem tuż nad lodem zaskoczył Łubę.

Ostatnie dwadzieścia minut to bicie głową w mur Cracovii. Goście grali na utrzymanie wyniku, szukając swoich okazji w kontrach. Po jednej z nich Raszkę uratował słupek. Nerwowa pogoń gospodarzy za bramką dajacą remis sprawiła, że gra była szarpana. W ostatniej minucie Jakub Gimiński zarobił karę i próby doprowadzenie do dogrywki spaliły na panewce.

Hokeistów JKH GKS Jastrzębie czeka teraz ekstremalnie trudny maraton wyjazdowy. W niedzielę zagrają na Podhalu, w środę udadzą się do stolicy naszego województwa, a w piątek zameldują się na tyskim stadionie zimowym. Na Jastorze widzimy się ponownie w niedzielę podczas pojedynku z beniaminkiem z Sosnowca.

PHL – 37. kolejka – 10/01/2019 (czwartek) – Jastrzębie-Zdrój – godz. 17:45
JKH GKS JASTRZĘBIE – COMARCH CRACOVIA 2:3 (0:2, 2:1, 0:0) -> MECZ -> BRAMKI

0:1 – 11:21 – Damian Kapica
0:2 – 16:56 – Michal Vachovec – Mateusz Bepierszcz, Stepan Csamango
0:3 – 25:48 – Kasper Bryniczka – Damian Kapica, Kamil Kalinowski (5/4)
1:3 – 27:04 – Peter Fabusz – Vladimir Lukaczik, Jan Homer (5/4)
2:3 – 38:15 – Jan Sołtys – Jakub Gimiński, Dominik Jarosz

JKH GKS Jastrzębie: Raszka (Prokop) – Homer, Lukaczik, Wróbel, Fabusz, Paś, – Grof, Michałowski, Kominek, Dubinin, R. Nalewajka – Kubesz, Bigos, Ł. Nalewajka, Kulas, Nahunko – Gimiński, Kantor, Jarosz, Sołtys, Wałęga.

Comarch Cracovia: Łuba (R. Kowalówka) – Kruczek, Sordon, Turtiainen, Kalinowski, Kapica – Rompkowski, Noworyta, Bepierszcz, Vachovec, Csamango – Kamieniew, Musioł, Szvec, Domogała, Drzewiecki – Gajor, Kisielewski, Brynkus, Bryniczka, Zygmunt.

Kary: 12:8 / Strzały: 26:29 / Widzów: 700.
Sędziowali: Michał Baca (sędzia główny) oraz Daniel Lipiński, Dariusz Pobożniak (liniowi).
Trenerzy: Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie) – Rudolf Rohaček (Comarch Cracovia).

Źródło: JKH GKS Jastrzębie

Komentarze są wyłączone.