Kropka nad „i”

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Po porażce z Unią Oświęcim, wydawałoby się niemożliwe- teraz stało się faktem. JKH GKS Jastrzębie kolejny etap rozgrywek PLH będzie kontynuowało w silniejszej grupie, wśród sześciu najlepszych zespołów. Wygrany mecz z Nestą Mires Toruń, po zwycięstwach z Polonią Bytom i Orlikiem Opolem, postawił przysłowiową kropkę nad „i”. Wynik 5-1, z drużyną z „ miasta pierników”, pozwolił naszej drużynie zająć piąte miejsce w tabeli po zasadniczej części sezonu.

Już na początku meczu gospodarze objęli prowadzenie, po golu Dominika Pasia, wykorzystując pierwszą liczebną przewagę. Pozwoliło to gospodarzom kontrolować spotkanie i spokojnie czekać na następne okazje do podwyższenia wyniku. Jeszcze w tej samej tercji Jastrzębianie, jak wytrawny bokser, wypunktowali przyjezdnych, wykorzystując kolejną przewagę, na kilkadziesiąt sekund przed końcem pierwszej odsłony. Na listę strzelców tym razem wpisał się Tomas Kominek.

Na początku drugiej odsłony, zawodnikom obu stron brakowało klarownych sytuacji do zdobycia bramki, jednak JKH po raz kolejny pokazało, jak rozgrywać grę w przewadze. Trzecią bramkę zdobył kolejny wychowanek jastrzębskiego klubu, Radosław Nalewajka. Uśpieni wysokim prowadzeniem gospodarze, dopuścili do głosu gości, którzy po pięknej akcji i rozklepaniu obrony Jastrzębia, pokonali doskonale do tej pory spisującego się Fucika. W 54 minucie doszło do ogromnego zamieszania pod bramką Plaskiewicza i niemogący się pogodzić z porażką Torunianie sprowokowali Jastrzębian do bijatyki. Jako, że najaktywniejsi z naszej strony byli Tomas Kominek i Radosław Nalewajka, doczekali się owacji z trybun. Niestety sędziowie nie byli aż tak mili i posypały się kary, na szczęście w obydwie strony. Po kilkuminutowej przerwie wznowiono grę, a jak ważna w hokeju jest gra w przewadze i szkolenie własnych zawodników, udowodnił kolejny wychowanek- Leszek Laszkiewicz, który w odstępie minuty dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Warto podkreślić, że o ile pierwszą bramką zdobył, gdy JKH grało w liczebnej przewadze, o tyle druga padła po grze w osłabieniu. Fantastyczną kontrę w wykonaniu Jastrzębia, Leszek wykończył po podaniu Łukasza Nalewajki, ustanawiając tym samym wynik meczu na 5-1 z drużyną z Torunia, dając tym samym pewne miejsce w szóstce PLH, bez oglądania się na mecze rywali.

FotoGaleria

 

 

Brak komentarzy.

Leave a comment