Podhale pokonane

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Piątą wygraną z rzędu odnieśli hokeiści JKH GKS Jastrzębie. Po emocjonującym meczu pokonali na Jastorze nowotarskie „Szarlotki”. Jastrzębianie tym samym sprawili trenerowi Kalaberowi najlepszy prezent w dniu urodziny. Pokonali kolejnego faworyta do końcowego podium i przedłużyli passę zwycięstw.

Kibice, którzy zdecydowali się przyjść na Jastor wieczorową porą nie żałowali. Zobaczyli niezwykle zacięte zawody, które dostarczyły wielu emocji. Szybka i twarda gra ciałem na pograniczu faulu mogła podobać się licznie zgromadzonej publiczności. Spotkanie obfitowało w wiele sytuacji podbramkowych. Między zawodnikami dochodziło do spięć, a sędziowie łącznie nałożyli 19 kar. W jastrzębskiej bramce zadebiutował Ondrej Raszka, który dobrze się zaprezentował. Kilkoma interwencjami uchronił zespół od straty większej liczby bramek. Bohaterem spotkania jednak był Leszek Laszkiewicz. Trafiony krążkiem w głowę i kijem w twarz dwukrotnie zjeżdżał z tafli do szatni, żeby następnie powrócić i pomóc drużynie w odniesieniu zwycięstwa.

Spotkanie fatalnie zaczęło się dla gospodarzy. Patryk Pelaczyk w piątej minucie zarobił karę meczu a dwie minuty później do boksu kar trafił Martin Vozdecki. Wybornej okazji do otwarcie wyniku jednak goście nie wykorzystali. Gra w przewadze nie była w tym meczu ich mocną stroną. Pomimo bezbramkowej tercji nikt na Jastorze nie ziewał. Wydarzenia z pierwszych 20 minut zapowiadały emocje po przerwie. Druga odsłona była jeszcze bardziej ciekawsza. Padły w niej trzy gole w tym dwa dla graczy z Jastora. Skuteczne strzelanie rozpoczął Kolusz, wyrównał Vozdecki a Wróbel dał prowadzenie. W trzeciej tercji świetną okazję do podwyższenia zmarnowali gospodarze. Nie wykorzystali gry w podwójnej przewadze, co zemściło się bramką wyrównującą Ogorodnikowa w 53 minucie. Na 76 sekund przed końcem prosty błąd popełnili przyjezdni, którzy na lodzie pojawili się w sześciu. Sędzia musiał nałożyć karę za nadmierną liczbę graczy. Jastrzębianie skorzystali z prezentu i po potężnym strzale Lukaczika krążek zatrzepotał w sieci. Goście wzieli czas i próbowali jeszcze coś zmienić ale zabrakło im czasu.

Wygrana i podtrzymanie zwycięskiej passy było najlepszym prezentem jaki mogli sprawić Robertowi Kalaberowi jego podopieczni w dniu urodzin. Po meczu na Jastorze rozległo się gromkie i tradycyjne „sto lato”.

Polska Hokej Liga – 9. kolejka – 08/10/2017 – Jastrzębie – godz. 20:15
JKH GKS JASTRZĘBIE – TATRYSKI PODHALE NOWY TARG 3:2 (0:0, 2:1, 1:1)

0:1 – 25:56 – Marcin Kolusz – Krzysztof Zapała, Denis Dalidowicz
1:1 – 28:45 – Martin Vozdecky – Jan Homer, Leszek Laszkiewicz (4/3)
2:1 – 33:29 – Kamil Wróbel – Jakub Kubesz, Radosław Nalewajka
2:2 – 53:18 – Siergiej Ogorodnikow – Mateusz Michalski, Dimitri Samarin (5/4)
3:2 – 59:18 – Vladimir Lukaczik – Jan Homer, Łukasz Nalewajka (5/4)

JKH GKS Jastrzębie: Raszka (Fuczik) – Michałowski, Homer, Laszkiewicz, Paś, Vozdecky – Lukaczik, Jankovicz, Kominek, Kulas, Świerski – Gimiński, Kubesz, Ł. Nalewajka, Jarosz, R. Nalewajka – Matusik, Bigos, Bryk, Wróbel, Pelaczyk.

Podhale Nowy Targ: Raitums (B. Kapica) – Jaśkiewicz, Tomasik, Kolusz, Zapała, Dalidowicz – Wojdyła, Samarin, M. Michalski, Ogorodnikow, Biezais – Sulka, Pichnarczík, Podlipni, Neupauer, Różański – K. Kapica, Mrugała, P. Michalski, Siuty, Svitac.

Kary: 49:20 / Strzały: 34:39 / Widzów: 700.
Sędziowali: Maciej Pachucki (sędzia główny) oraz Maciej Byczkowski, Sebastian Adamoszek (liniowi).
Trenerzy: Robert Kalaber (JKH GKS Jastrzębie) – Marek Rączka (TatrySki Podhale Nowy Targ)

foto: Magda Kowalik źródło: jkh

Brak komentarzy.

Leave a comment