W poniedziałek starcie z ekipą Marka Lebedewa. „Spodziewamy się silnego oporu”

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Nasz zespół wraca wkrótce do walki o ligowe punkty. Najbliższym rywalem Pomarańczowych (14 stycznia) będzie Aluron Virtu Warta Zawiercie, dowodzony przez byłego szkoleniowca Jastrzębskiego Węgla Marka Lebedewa.

Pełni zapału i radości

Pomarańczowi mieli czas na to, by odpocząć. Ostatnie spotkanie w PlusLidze rozegrali 29 grudnia, kiedy we własnej hali pokonali Cerrad Czarnych Radom 3:0. Potem zawodnicy otrzymali od trenera Roberto Santilliego aż pięć dni wolnego.

– Przerwa każdemu z nas się przydała. Na kilka dni mogliśmy wyłączyć głowy z myślenia o siatkówce, zyskać energię. Wszyscy są zdrowi, pełni zapału i radości. Z każdym dniem znajdujemy wspólny rytm z Roberto, więc wygląda to wszystko obiecująco – uważa Lukas Kampa, rozgrywający Jastrzębskiego Węgla.

Głośniejsi niż ich fani

Niemiec spodziewa się kolejnego emocjonującego widowiska w jastrzębskiej Hali Widowiskowo-Sportowej.

– Mecz zapowiada się interesująco. Po pierwsze, mamy za sobą dłuższą przerwę w rozgrywkach i jest to nasz pierwszy mecz w Nowym Roku przed własną publicznością. Po drugie, do naszej hali wraca trener Mark Lebedew, co z pewnością będzie wyjątkowe dla niego, dla nas i także dla naszych fanów. Wreszcie mamy przed sobą trudnego rywala, który spisuje się dobrze nie tylko u siebie, ale również na wyjazdach. Ponadto zespół przeciwny będzie mógł liczyć na mocne wsparcie z trybun, tak jak to miało miejsce w zeszłym roku. Mogę tylko poprosić naszych fanów o jak najliczniejsze przybycie na halę, dopingowanie nas i bycie głośniejszym, niż fani z Zawiercia ­– apeluje Kampa.

Ciekawy „mix”

Klub z Zawiercia dołączył do siatkarskiej elity w zeszłym sezonie i w swoim debiutanckim roku zajął na koniec rozgrywek 9. miejsce. Przed tym sezonem do zagłębiowskiej drużyny dołączyło kilku doświadczonych graczy, a wśród nich siatkarze z jastrzębską przeszłością: rozgrywający Michal Masny, środkowy Bartosz Gawryszewski czy atakujący Mateusz Malinowski. Warta wygrała osiem z 12 spotkań.

– Nie jestem zaskoczony ich postawą. W Zawierciu stworzono ciekawy „mix”. Na temat Masnego nie trzeba się rozwodzić. Każdy go tu zna i wie, że potrafi on prowadzić zespół jako lider i stworzyć coś specjalnego na boisku. Młodzi gracze jak Semeniuk spisują się świetnie, potrafią wywierać na rywalu presję w zagrywce. Z kolei Mark stawia na zespołowość, atmosferę w drużynie, więc możemy oczekiwać silnego oporu ze strony przeciwników – mówi Lukas Kampa.

Początek poniedziałkowego spotkania o godzinie 17:30.

Źródło: Jastrzębski Węgiel

Komentarze są wyłączone.