Widowisko bez szczęśliwego zakończenia

200-125 300-115 200-105 200-310 640-911 300-075 300-320 300-360 642-998 QV_DEVELOPER_01 400-101 700-501 117-201 70-696 700-505 600-199

Po niezwykle emocjonującym meczu siatkarze Jastrzębskiego Węgla ulegli po tie-breaku drużynie PGE Skry Bełchatów. Jednak gospodarze swoją postawą w starciu ze zdobywcami Pucharu Polski zasłużyli na wielkie brawa.

Zespół trenera Miguela Falasci przyjechał do Jastrzębia-Zdroju mocno osłabiony. Do Michała Winiarskiego, który w tym sezonie nie pojawi się już na boisku, dołączyli Mariusz Wlazły (oglądał mecz z trybun w towarzystwie trenera reprezentacji Polski Stephana Antigi) i Ismael Rodriguez. Brak tego pierwszego był bardzo widoczny. Zastępujący go w wyjściowej szóstce Marcel Gromadowski nie zaliczy występu przeciwko Pomarańczowym do udanych. W trzecim secie zastąpił go na pozycji atakującego Srecko Lisinac, który na co dzień występuje na pozycji środkowego.
Osłabienie Skry próbowali wykorzystać gospodarze. Podopieczni trenera Marka Lebedewa bardzo chcieli zatrzeć fatalne wrażenie, jakie pozostawili po swoim ostatnim występie przed własną publicznością przeciwko Resovii. W zupełności im się to udało. Stoczyli zacięty, wyrównany bój z drużyną, która nie dość, że zdobyła w tym sezonie Puchar Polski to jest na dobrej drodze, by wywalczyć awans do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. O wygranej gości zadecydowały detale oraz nietuzinkowa gra Argentynczyka Facundo Conte. Pod nieobecność Wlazłego to on wziął na siebie ciężar gry i w kluczowych momentach meczu nie zawodził.
Dla kibiców, którzy niemal do ostatniego miejsca wypełnili trybuny hali widowiskowo-sportowej przy alei Jana Pawła II, najważniejsze, że gospodarze zademonstrowali dobrą grę i ambitną postawę. W nagrodę wywalczyli punkt w starciu z wyżej notowanym rywalem.

Jastrzębski Węgiel – PGE Skra Bełchatów 2:3 (23:25, 27:25, 25:27, 25:20, 10:15)
Jastrzębski Węgiel: Masny, Szafranowicz, Hain, Muzaj, van Lankvelt, Sobala, Popiwczak (libero) – Muhułka (libero), Strzeżek, de Rocco.
Skra: Uriarte, Conte, Kłos, Gromadowski, Marechal, Wrona, Milczarek (libero) – Piechocki (libero), Janusz, Lisinac, Stanković.

Fotorelacja autorstwa Magdaleny Pękowskiej  TUTAJ

Brak komentarzy.

Leave a comment