Żelazny Szlak już otwarty!

Żelazny Szlak już otwarty!

Średnio co godzinę przejeżdża nim 64 rowerzystów. Od dziś oficjalnie możemy cieszyć się jedną z najpiękniejszych polskich tras – Żelaznym Szlakiem Rowerowym, poprowadzonym po dawnej linii kolejowej.

– Stoimy przy inwestycji niezwykle ważnej dla całej społeczności Jastrzębia-Zdroju, ale i okolic. To piękna trasa, widowiskowa, liczy niemal 55 kilometrów. Co ważne, jest stosunkowo łatwa – mogą z niej korzystać wszyscy: dzieci, dorośli i osoby starsze – podkreślała prezydent Anna Hetman.


Żelazny Szlak Rowerowy przebiega przez teren pięciu gmin: Jastrzębie-Zdrój, Godów i Zebrzydowice, a także czeską Karvinę i Petrovice v Karvine. Pierwszy, prawie kilometrowy odcinek szlaku w Jastrzębiu-Zdroju powstał dwa lata temu.

– Pamiętam pierwsze przejście terenem dzisiejszego Żelaznego Szlaku Rowerowego, kiedy prawie z maczetami przedzieraliśmy się przez były pas kolejowy. Był tak zarośnięty, że trudno było się przebić. Chcieliśmy jakoś ten teren zagospodarować. To były czasy, gdy modne zaczynały być przejazdy rowerami. Pojawił się pomysł Żelaznego Szlaku Rowerowego. Szybko przeszliśmy do działania: prace projektowe, rozmowy z koleją, która nam przekazała ten teren, uzgodnienia, starania o fundusze, rozmowy z sąsiednimi gminami, budowa… I tak szczęśliwie doszliśmy do tego momentu – opowiadała Maria Pilarska, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji.


Wtórował jej Bogusław Majdak, przedstawiciel firmy „AKRO”, która budowała Żelazny Szlak Rowerowy:

– Początki były bardzo trudne – teren był tak zarośnięty, zabagniony, że musieliśmy wykorzystywać ciężki sprzęt. Za nami ogrom naprawdę niełatwej pracy – podkreślał.


Choć jastrzębski odcinek nie był jeszcze oficjalnie oddany do użytku, między 5 września i 9 września, czyli w ciągu zaledwie pięciu dni, przejechało go aż 7693 rowerzystów.

– Już podczas budowy zainteresowanie nim było przeogromne. W trakcie prac na trasie potrafili się pojawić rowerzyści i rozjechać nam świeży beton. Nasi pracownicy musieli pilnować trasy nawet po 5-6 godzin po zakończeniu pracy – podkreślał Janusz Antończyk, przedstawiciel Antończyk Spółka jawna, budującej jeden z odcinków szlaku.


Na jastrzębskim odcinku Żelaznego Szlaku Rowerowego co kilkaset metrów można znaleźć miejsce, w którym można odpocząć – znajdują się tu między innymi 4 duże punkty wypoczynkowe z wiatami, osłaniającymi od deszczu.

– Trasa – pomijając te miejsca, w których przecina się z drogami publicznymi – wyłączona jest z innego ruchu niż rowerowy. To czyni ją bezpieczną. Jest płaska – co w przypadku pagórkowatego terenu Jastrzębia jest ewenementem. Poprowadzona została przez tereny zielone, dzięki czemu rowerzyści latem mogą korzystać z cienia, w chłodniejsze dni natomiast nie dokucza im wiatr. Dodatkowo mamy atrakcję w formie pumptracku w miejscu dawnej stacji PKP Jastrzębie-Ruptawa – dla tych użytkowników, którzy chcą mieć więcej wrażeń z jazdy terenowej – podkreślał Jarosław Piechaczek, jastrzębski oficer rowerowy.


Koszty budowy całego Żelaznego SZlaku Rowerowego wyniósł 36 mln zł. Jastrzębski odcinek kosztował 21 mln zł, z czego prawie 50 proc. pokryło dofinansowanie z Unii Europejskiej.

źródło: www.jastrzebie.pl

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *