JKH GKS Jastrzębie jedzie do Tychów po przełamanie i spokój
Dzisiejszego wieczoru, punktualnie o godzinie 18:00, uwaga całego sportowego Jastrzębia-Zdroju przeniesie się na Stadion Zimowy w Tychach. To właśnie tam hokeiści JKH GKS Jastrzębie skrzyżują kije z miejscowym GKS-em w ramach Tauron Hokej Ligi. Będzie to absolutnie kluczowy, ostatni akord wyczerpującej fazy zasadniczej sezonu 2025/2026, który dla naszej drużyny jest rokiem pełnym bezprecedensowych wyzwań.
Gra o utrzymanie piątej lokaty
Dla podopiecznych trenera Rafałą Bernackiego dzisiejszy mecz to nie tylko kwestia prestiżu w derbowym starciu, ale przede wszystkim twarda matematyka. Jastrzębianie zajmują obecnie piąte miejsce w ligowej tabeli, mając na koncie 61 punktów po 39 rozegranych spotkaniach. Sytuacja nie jest jednak w pełni komfortowa, ponieważ tuż za ich plecami czai się KH Energa Toruń z dorobkiem 58 punktów. Co prawda przewaga wynosi trzy "oczka", ale trzeba pamiętać, że rywale z grodu Kopernika rozegrali o jeden mecz mniej i wciąż mają szansę na zrównanie się punktami. Wygrana w Tychach ostatecznie zamknęłaby temat i zagwarantowała jastrzębianom przystąpienie do fazy play-off z wyższej pozycji. Gospodarze dzisiejszego spotkania są już pewni swego – GKS Tychy okopał się na czwartym miejscu w tabeli z solidnym dorobkiem 77 punktów.
Kryzys, z którego trzeba wyjść przed play-offami
Zarówno JKH GKS, jak i GKS Tychy, przystępują do tego spotkania z wyraźną sportową zadyszką. Tyszanie mają za sobą serię dwóch porażek z rzędu. Jastrzębianie znajdują się w nieco trudniejszym położeniu psychologicznym, notując serię trzech przegranych spotkań, w tym ostatnią, bardzo bolesną porażkę 2:5 z rozpędzoną Unią Oświęcim. Dzisiejszy mecz to idealna, a zarazem ostatnia okazja, by naładować akumulatory mentalne przed nadchodzącą fazą pucharową.
Sztab szkoleniowy JKH musi znaleźć receptę na zatrzymanie ofensywy gospodarzy, w której brylują takie gwiazdy jak Hannu Kuru – niemal pewny zwycięzca tegorocznej klasyfikacji kanadyjskiej, posiadający aż 7 punktów przewagi nad kolejnym zawodnikiem w lidze. Jastrzębscy kibice liczą jednak na przebudzenie własnej ofensywy. Kibice z pewnością pamiętają też początek sezonu, kiedy to JKH GKS potrafił wyszarpać tyszanom Superpuchar po dramatycznym zwycięstwie 2:1 w doliczonym czasie gry. To dowód, że nasza drużyna potrafi radzić sobie z presją na lodzie rywala.
Hokej na uchodźstwie i nowe otwarcie
Omawiając bieżące wyniki, nie można zapominać o gigantycznym ciężarze logistycznym, jaki w tym sezonie dźwigają hokeiści JKH GKS Jastrzębie. Z powodu potężnej, wartej blisko 80 milionów złotych modernizacji jastrzębskiego lodowiska Jastor, zespół zmuszony jest rozgrywać wszystkie mecze w roli gospodarza na obiekcie w czeskiej Karwinie. Choć to ogromne utrudnienie dla zawodników i kibiców, perspektywy są wspaniałe – w ramach trwającego remontu Jastor zyska nie tylko nowoczesne systemy chłodzenia i nowe trybuny. Do czasu powrotu na własne, ultranowoczesne śmieci, drużyna musi walczyć o każdy centymetr tafli na wyjazdach.
Nad prawidłowym przebiegiem dzisiejszego widowiska w Tychach czuwać będzie doświadczony skład sędziowski. Jako sędziowie główni zawody poprowadzą Rafał Noworyta i Michał Baca, a na liniach wspierać ich będą Sławomir Szachniewicz oraz Kamil Wiwatowski.
Dla jastrzębian to ostatni dzwonek na poprawę formy. Zgodnie z najnowszymi ustaleniami, rywalizacja w ćwierćfinałach play-off rozpocznie się już 28 lutego. Dzisiejszy wieczór pokaże, z jakim nastawieniem JKH GKS Jastrzębie wejdzie w najważniejszą, decydującą fazę sezonu. Trzymamy kciuki za zwycięstwo!

