2K30- dramatyczna wizja według polskich raperów...?

2K30- dramatyczna wizja według polskich raperów...?

Pod koniec września wyszedł nowy albumu Pezeta- „Muzyka współczesna”. Jednak moją szczególną uwagę przykuła piosenka z gościnnym udziałem Taco Hemingway’a- „2K30”. Zapytacie pewnie co takiego może kryć się pod słowami polskich raperów…?

Moje słowa są oczywiście jedynie luźną interpretacją słów piosenki, bo kto wie, co tak naprawdę autorzy mieli na myśli…? Jednakże spomiędzy wersów wyciągnąć można całkiem sporo faktów…

Ciężko ukryć, że obecna sytuacja, w której znalazła się ludzkość do zabawnych nie należy. Te tony plastiku, które produkujemy na własne życzenie. Te tony żywności, którą marnujemy, mimo tego, że żyjemy wśród ludzi, którym mogłaby ona uratować życie. To okropne powietrze, które gdy nadejdzie zima będzie jeszcze gorsze… I co robimy z tym faktem? W zasadzie nie za wiele- jak mówią: „Lepiej późno niż wcale!”, ale chyba na ratowanie planety może być już zbyt późno, bo tych tysięcy lat beztroskiego życia nie można cofnąć pstryknięciem palców, czy obietnicą bez pokrycia…

Jak śpiewa Taco: „zabiliśmy świat, wszystko w imię forsy”- trudno temu zaprzeczyć. Obecny stan powietrza, ziemi, wody to nasza zasługa, niejednokrotne cięcia kosztów- bo przecież tak będzie taniej, a co mnie obchodzi czy będą tu mieli co pić za dwadzieścia, trzydzieści lat? Takie egoistyczne myślenie prowadzi do nikąd, a niebawem stanie się powodem wyczerpania zasobów ziemnych- to tylko kwestia trzydziestu lat, gdy zacznie brakować niektórych złóż, więc dlaczego alternatyw nie szukamy już teraz?

Raperzy w swoim utworze wyobrażają sobie świat za szesnaście lat i widzą go w ten sposób: „telewizyjny przemysłowy system kamer dozorowych rejestruje wszystkie kroki”, „przemówienie słychać z okien program wyborczy przez główny kanał zbiorczy przekazuje poseł, który naprawdę jest botem”, „światło billboardów kąsa oto nowa kampania posła”, „drony skanują domy z logiem biało-czerwonym i jakiś anonim tam taguje wciąż gestapo”, „metro nie śmiga, bo już od dekady remont”.

Czy naprawdę chcemy pójść w tę stronę? Jak na razie ta dość apokaliptyczna wizja świata wydaje się całkiem realna. Zdaje się, że to już sprawdziliśmy i powrót do życia w kontrolowanym kraju nie byłby radosny: „znów puste półki, super, są tylko bułki suche”- czyż nie mam racji…?

Nie mówię, że tę piosenkę należy traktować jak przepowiednie, ale powinniśmy w końcu otworzyć oczy, bo kiedyś się obudzimy i zobaczymy niebo pomarańczowe jak po bombie wodorowej, brązowy deszcz i przedszkolaki w maskach gazowych!

Po prostu zacznijmy od siebie… żebyśmy nigdy nie musieli tego oglądać. Otwórzmy oczy, zacznijmy działać… Postarajmy się, aby za szesnaście, dwadzieścia czy trzydzieści lat ludzie ciągle mieli przed sobą jakąś perspektywę.

„Kiedy w lustro patrzysz, patrzysz w list gończy”- czas wziąć się za siebie, bo naprawdę niedługo wydamy wyrok sami na siebie.

autor: Vanessa Wójciak

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *