A zatem znów Cracovia!

A zatem znów Cracovia!

W ostatnim spotkaniu w ramach fazy zasadniczej hokeiści JKH GKS Jastrzębie musieli uznać wyższość Comarch Cracovii. Porażka pod Wawelem oraz zwycięstwo Podhala Nowy Targ w Gdańsku oznaczają, że to właśnie „Pasy” będą rywalami podopiecznych Roberta Kalabera w ćwierćfinale play-off. Pierwsze dwa spotkania odbędą się w kolejny weekend (22 i 23 lutego) na Jastorze.

Niedzielne spotkanie w Krakowie toczone było w niezłym tempie i mogło się podobać. Aż pięć z ośmiu bramek padło w pierwszej tercji. W zawody zdecydowanie lepiej weszli gospodarze, którzy po trafieniach Macieja Kruczka i Tomasa Urbana objęli dwubramkowe prowadzenie. Radość podopiecznych Rudolfa Rohaczka z korzystnego wyniku nasz zespół zdołał zmącić za sprawą goli Kamila Wałęgi i Dominika Pasia. Niestety, nasz zespół nie zachował należytej koncentracji i zaledwie trzynaście sekund po wyrównującej bramce Pasia Ondreja Raszkę pokonał Jirzi Gula.

Z rezultatem 3:2 dla Cracovii rozpoczęliśmy drugą tercję. Jednak nadzieję na ponowny remis już w 2. minucie tej części gry skutecznie zgasił strzałem z dystansu Alesz Jeżek. Po tej bramce trener Kalaber zdecydował się dokonać zmiany na pozycji golkipera. David Marek zyskał tym samym szansę zaprezentowania się w starciu z bardzo mocnym rywalem i przez ponad dwadzieścia minut zachowywał czyste konto. Zanim jednak „Pasy” ustaliły wynik, tuż przed końcem drugiej partii jastrzębianie wreszcie wykorzystali grę w przewadze, a kontaktowego gola zapisał na swoje konto Radosław Sawicki.

W trzeciej odsłonie jastrzębianie chcieli pójść za ciosem, ale niestety stracili jak się potem okazało decydującego gola w najmniej spodziewanym momencie, bo przy grze w przewadze. Nasza defensywa znów nie upilnowała przeciwnika, który przeprowadził zabójczą kontrę zakończoną golem Zdenka Bahensky’ego.

Na kilka minut przed syreną znaliśmy już ostateczny wynik z Gdańska (3:1 dla Podhala), który pozwolił „Szarotkom” na awans na trzecie miejsce, a zarazem zepchnął JKH GKS poza podium. Tym samym wiemy już, że niedzielny pojedynek był przedsmakiem ćwierćfinałów…

Jak wspomnieliśmy na wstępie, pierwsze dwa spotkania odbędą się w Jastrzębiu-Zdroju w przyszły weekend. Początek obu meczów o godz. 17:00. Następnie w Krakowie rozegrane zostaną dwa kolejne pojedynki. Jeśli nadal nie będziemy znali rozstrzygnięcia, to rywalizacja na piąty mecz wróci do Jastrzębia. Walka o półfinał trwać będzie do czterech wygranych.

16 lutego 2020, Kraków, 17:00
Comarch Cracovia – JKH GKS Jastrzębie 5:3 (3:2, 1:1, 1:0)
1:0 Kruczek (Kalinowski, Domogała) 03:31
2:0 Urban (Leivo, Kapica) 09:41, 5/4
2:1 Wałęga (Paś) 12:36
2:2 Jarosz (Kostek, Sawicki) 16:12
3:2 Gula 16:25
4:2 Jeżek (Trvdoń, Abramov) 21:34
4:3 Sawicki (Jarosz, Kostek) 37:45, 5/4
5:3 Bahensky (Abramov) 44:29, 4/5

Comarch Cracovia: Kopriva – Rompkowski, Gula, Leivo, Urban, Kapica – Stebih, Jeżek, Abramov, Bahensky, Tvrdoń – Bychawski, Kruczek, Mikula, Kalinowski, Domogała – Dąbkowski, Musioł, Kamiński, Bryniczka, Bepierszcz.

JKH GKS Jastrzębie: Raszka (od 21:35 Marek) – Jass, Auvinen, Urbanowicz, Rohtla, Iossafov – Jabornik, Kostek, Kasperlik, Jarosz, Sawicki – Radzieńciak, Górny, Wróbel, Paś, Wałęga – Chorążyczewski, Matusik, Virtanen, Kulas, Pelaczyk.

Strzały: 45 – 39 / Kary: 10 – 8 / Widzów: 560
Sędziowali: Włodzimierz Marczuk, Patryk Pyrskała (główni) oraz Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi).

Źródło: JKH GKS Jastrzębie

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *