Andrzej Kinasiewicz Prezesem Śląskiego Oddziału Okręgowego PCK!

Andrzej Kinasiewicz Prezesem Śląskiego Oddziału Okręgowego PCK!

Redaktor Jas24Info – Maciej Kołoczek (dalej pogrubioną czcionką): Dzisiaj moim i Państwa gościem jest nowo wybrany Prezes Śląskiego Oddziału PCK Pan Andrzej Kinasiewicz. Dzień dobry Panie Andrzeju!

Andrzej Kinasiewicz (dalej kursywą): Witam Pana Redaktora oraz wszystkich czytelników Jas24Info!

Na początku pytanie wyjaśniające – czym w ogóle jest PCK i czym ta organizacja się zajmuje?

PCK czyli Polski Czerwony Krzyż jest częścią Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, który został założony w XIX wieku, a dokładnie w 1863 roku. Założycielem był szwajcarski biznesmen, przemysłowiec Henri Dunant, który w roku 1859 kiedy przejeżdżał w interesach na południe Włoch zajrzał na miejsce bitwy pod Solferino. Ta bitwa była dzień czy dwa wcześniej. On tam przyszedł i przeraził się tym co zobaczył. Tam byli jeszcze ludzie, żołnierze którzy żyli, ale nie mieli udzielonej pomocy i stwierdził, że tak być nie może, że trzeba założyć taką organizację, która będzie w takich sytuacjach nieść pomoc tym, którzy jej będą potrzebować. Tak właśnie powstał Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Później jeszcze w tym samym stuleciu – Międzynarodowy Czerwony Półksiężyc. Krzyż nam się kojarzy z chrześcijaństwem, zaś półksiężyc z wyznaniem muzułmańskim. Ta międzynarodowa organizacja z siedzibą w Szwajcarii, w Genewie funkcjonuje oraz się rozwija. PCK utworzył się po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – na początku 1919 roku. W zeszłym roku obchodziliśmy stulecie. Kierujemy się takimi siedmioma podstawowymi zasadami. Po pierwsze humanitaryzm – otwartość na człowieka, który potrzebuje naszej pomocy. Po drugie bezstronność. Po trzecie neutralność, po czwarte niezależność – działamy niezależnie od innych organizacji oraz partii politycznych. Po piąte dobrowolność, po szóste jedność – w każdym kraju działa tylko jedna organizacja w ramach Czerwonego Krzyża. Po siódme powszechność – staramy się działać na całym świecie. Symbolem międzynarodowym jest właśnie Czerwony Krzyż (równoramienny na białym tle). PCK powstawał, kiedy Polska odradzała się, więc trzeba było nieść pomoc żołnierzom, którzy walczyli w Powstaniach (Śląskich, Wielkopolskim), w wojnie z Bolszewikami. Następnie był okres działań międzywojennych, tam jak to się mówi: „hartowali się młodzi ludzie”, właśnie w niesieniu pomocy innym. Potem była nieszczęsna druga wojna światowa. Niemcy (okupanci na ziemiach polskich) tolerowali Polski Czerwony Krzyż, to znaczy nie rozwiązali naszej organizacji. Chociaż ta tolerancja miała swoje granice np. szpitale, które miały na dachach symbol PCK, nie były chronione przed bombardowaniami dokonywanymi przez lotników niemieckich. Co było jednoznaczne z tym, że ludzie (siostry, lekarze), którzy działali na rzecz PCK – narażali swoje życie. Po wojnie PCK był miejscem, do którego docierali ludzie rozproszeni w czasie wojny. Kogoś wywieźli na roboty, Warszawa została po powstaniu zburzona, i ludzie do punktów PCK chodzili i tam zostawiali informacje o sobie, szukali informacji o swoich bliskich i to się bardzo dobrze sprawdzało. W czasach komunistycznych (od 1948 roku), państwo ograniczyło suwerenność Czerwonego Krzyża. Odzyskaliśmy ją po odzyskaniu demokracji (czyli w 1989 roku). Nie jesteśmy dotowani ze strony państwa. Działamy na zasadzie społecznej, a jednocześnie wspierają nas różni darczyńcy, którzy czują taką potrzebę wspierania szlachetnych przedsięwzięć. Działamy również w Honorowym Krwiodawstwie i to już od okresu międzywojennego.

Zarys historyczny jak również fundamenty działalności PCK zostały nam rewelacyjnie przedstawione, a teraz chciałbym Pana zapytać jak wyglądała dotychczasowa Pana działalność w PCK?

Jestem członkiem PCK od 1983 roku. Byłem członkiem i jestem nim nadal, ale pełniłem różne funkcje w strukturach naszego stowarzyszenia. Byłem przez około 20 lat Przewodniczącym Rejonowej Rady Honorowych Dawców Krwi. Byłem wiceprezesem miejskiego klubu HDK, a także wiceprezesem oddziału rejonowego PCK w Jastrzębiu-Zdroju. Również przez trzy kadencje byłem członkiem, pełniąc różne funkcje w Śląskiej Okręgowej Komisji Rewizyjnej PCK – ostatnio jako jej przewodniczący.

Czyli doświadczenie można śmiało powiedzieć, że ma Pan ogromne! 12 września 2020 roku odbył się Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Śląskiego Oddziału Okręgowe PCK. Czy może nam Pan opowiedzieć jak to spotkanie przebiegało?

Już wcześniej przed zjazdem (kiedy kończyła się kadencja ustępującego zarządu), poproszono mnie bym rozważył kandydowanie na funkcję Prezesa. Po namyśle, wiedząc jaka jest to odpowiedzialność oraz zakres obowiązków, zdecydowałem się odpowiedzieć twierdząco. Utożsamiam się bardzo z Czerwonym Krzyżem i z jego ideami. Na samym zjeździe, który odbył się z poślizgiem z powodu pandemii, zostałem zgłoszony i delegaci wybrali mnie spośród innych kandydujących (jeden był zgłoszony podczas samego zjazdu). Został również wybrany nowy zarząd. Z zapałem, z siłami, z dobrymi pomysłami idziemy w nową kadencję, aby Polski Czerwony Krzyż, złapał nowego ducha. Mam nadzieję, że te idee które przyświecają PCK od ponad stu lat będą nadal przez nas rozwijane i to nasze otwarcie się na drugiego człowieka znajdującego się w potrzebie, będzie nam nieustannie towarzyszyło w szlachetnych działaniach.

Bardzo dziękuję Panu za wywiad oraz życzę wszystkiego co najlepsze na kolejnym etapie swojego życia.

Również dziękuję za wywiad oraz pozdrawiam wszystkich czytelników Jas24Info.

Leave a comment

1 Comment

  1. Chyba dobrze by było dać aktualne zdjęcie a nie sprzed 10 lat heh zresztą znany jest pan Andrzej aby zawsze chwalić swój ogonek. Skąd my to znamy.

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *