BARDZO TWARDE LĄDOWANIE

BARDZO TWARDE LĄDOWANIE

Mecz pomiędzy drugą a trzecią drużyną w tabeli ekstraligi miał – mówiąc delikatnie – niecodzienny i nieoczekiwany przebieg. Osiemnaście bramek, które padły w piątkowy wieczór na Jastorze, nie było jednak rezultatem wybitnie wysokiego poziomu pojedynku JKH GKS Jastrzębie z Re-Plast Unią Oświęcim. Wręcz przeciwnie – oba zespoły zagrały bardzo słabo w defensywie, czego efektem jest rzadko spotykany wynik 8:10 (3:3, 2:3, 3:4). Po raz ostatni jastrzębianie stracili u siebie dziesięć goli 17 marca 2011 roku w meczu z… Unią Oświęcim (4:10).

W pierwszym kwadransie gry ze strony gospodarzy wszystko szło zgodnie z planem. Po golach Jirziego Klimiczka, Radosława Sawickiego i Marisa Jassa JKH GKS prowadził 3:1. Niestety, potem zaczął się dramat, ponieważ praktycznie każda bardziej składna akcja Unii kończyła się golem. W efekcie trener Robert Kalaber dwukrotnie dokonywał zmian w naszej bramce, ale nie przyniosło to spodziewanego skutku. W 33. minucie goście po raz pierwszy wyszli na prowadzenie (6:5), wypuszczając je w 57. minucie, gdy po golu Romana Raca na tablicy wyników pojawiły się dwie „kosmiczne” ósemki.

Niebawem na ławkę kar trafił jeden z Unitów, co było pokłosiem wystrzelenia krążka przez Clake’a Saundersa, który także nie miał najlepszego dnia. Niestety, nasz zespół nie tylko nie wykorzystał prezentu, ale na dodatek dał się skontrować, zaś wyrok wykonał ze stoickim spokojem Daniił Oriechin. Z kolei „historyczny” wynik został ustalony już po tym, jak Patrik Nechvatal po raz drugi tego dnia zjechał z tafli. Z kronikarskiego obowiązku dodajmy, że bramki dla JKH GKS strzelili: Radosław Sawicki (dwie), Roman Rac (dwie), Jirzi Klimicek, Maris Jass, Martin Kasperlik i Kamil Wałęga.

O tym meczu powinniśmy jak najszybciej zapomnieć. W niedzielę JKH GKS Jastrzębie powalczy w Sanoku o… odbudowanie wiary we własną defensywę, natomiast we wtorek na Jastorze zmierzymy się w zaległym meczu z Comarch Cracovią.

23 października 2020, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie – Re-Plast Unia Oświęcim 8:10 (3:3, 2:3, 3:4)
1:0 Klimiczek (Urbanowicz, Hovorka) 02:23 4/5
2:0 Sawicki (Rac) 05:08
2:1 Przygodzki (Trandin, Sherbatov) 10:02
3:1 Jass (Sołtys, Paś) 13:53
3:2 Pretnar (Koblar) 15:29
3:3 Sherbatov (Trandin, Przygodzki) 18:59
4:3 Rac (Kasperlik, Kostek) 21:01
4:4 Oriechin (Helenius, Noworyta) 22:47
5:4 Sawicki (Górny, Marek) 26:31
5:5 Krzemień (Malicki, Noworyta) 30:47
5:6 Garszyn (Oriechin) 32:37
5:7 Garszyn (Kot) 40:56
6:7 Kasperlik (Sawicki) 45:33 
6:8 Krzemień (Kalan) 49:42 5/3
7:8 Wałęga (Sawicki, Sołtys) 53:10
8:8 Rac (Górny) 56:11
8:9 Oriechin (Przygodzki) 58:26 4/5
8:10 Glenn 59:37 (pusta bramka)

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal (od 22:48 Marek, od 35:20 Nechvatal) – Klimiczek, Kostek, Phillips, Hovorka, Urbanowicz – Bryk, Górny, Sawicki, Rac, Kasperlik – Jass, Horzelski, Paś, Wałęga, Sołtys – Michałowski, Gimiński R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.

Strzały: 32 – 39 / Kary: 8 min – 4 min / Widzów: bez udziału publiczności
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Przemysław Gabryszak (główni) oraz Piotr Matlakiewicz, Michał Gerne (liniowi).

źródło: jkh.pl

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *