JUBILEUSZ ZA TRZY PUNKTY

JUBILEUSZ ZA TRZY PUNKTY

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie uczcili 300. mecz Roberta Kalabera na ekstraligowej ławce trenerskiej naszego klubu pewnym zwycięstwem nad Ciarko STS Sanok 4:2 (0:1, 2:0, 2:1). Choć samo spotkanie nie było wielkim widowiskiem, to cieszyć musi coraz lepsza ofensywna współpraca Marka Hovorki i Zacka Phillipsa, na których w tym sezonie szczególnie liczymy.

Pierwszą tercję można opisać jako bezskuteczne jastrzębskie „bicie głową w mur”, który stworzył w bramce gości Patrik Speszny. Mając takie zaplecze podopieczni Marka Ziętary pokusili się o kilka groźnych wypadów i po jednym z nich już w 6. minucie wynik otworzył Hubert Demkowicz, uderzając po tafli spod niebieskiej linii. Trzy minuty później, tuż po zakończeniu kary dla Jesperiego Viikili, świetną szansę po kontrze miał Jakub Bukowski, ale tym razem przegrał pojedynek z Patrikiem Nechvatalem.

W drugiej odsłonie gospodarze postanowili przestać „robić bohatera dnia” z golkipera gości i wreszcie otworzyli wynik po naszej stronie. W 22. minucie na ławkę kar powędrował Bukowski, a jastrzębianie już w 17. sekundzie przewagi wyrównali stan rywalizacji, gdy po bombie Mateusza Bryka tor lotu krążka zmienił Maciej Urbanowicz. Nieco ponad dwie minuty później nasz zespół objął prowadzenie za sprawą sprytnego uderzenia Dominika Jarosza, który znalazł lukę przy parkanach nieco zdezorientowanego Spesznego. W końcówce tej tercji JKH GKS powinien był podwyższyć wynik, ale uwijający się jak w ukropie bramkarz Sanoka nie dawał się pokonać.

W trzeciej tercji nie było już wątpliwości. W 45. i 48. minucie podopieczni Roberta Kalabera zdobyli trzecią i czwartą bramkę, a ich autorem przy współudziale Zacka Phillipsa był Marek Hovorka. Szczególnej urody było pierwsze z jego trafień, natomiast drugie to z kolei efekt skutecznej pracy Kanadyjczyka przy Spesznym. Pewne prowadzenie nieco uśpiło jastrzębian, którzy w 51. minucie zmarnowali ponad minutę gry w podwójnej przewadze, a następnie niespodziewanie stracili drugą bramkę, którą po udanej kontrze zdobył Bogusław Rąpała.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się pewną wygraną JKH GKS, a to oznacza, że przerwana została seria sześciu kolejnych porażek jastrzębian z drużyną z Sanoka. Jednak już teraz nasi hokeiści powinni zapomnieć o piątkowym pojedynku, bowiem przed nimi kolejne domowe starcie. W najbliższą niedzielę o godz. 17:00 zmierzymy się z GKS Katowice.

25 września 2020, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie – Ciarko STS Sanok 4:2 (0:1, 2:0, 2:1)
0:1 Demkowicz (Witan) 05:18
1:1 Urbanowicz (Bryk, Hovorka) 22:13 5/4
2:1 Jarosz (Ł. Nalewajka, R. Nalewajka) 24:48
3:1 Hovorka (Phillips, Jarosz) 44:33
4:1 Hovorka (Phillips, Bryk) 47:29
4:2 Rąpała (Demkowicz) 53:06

JKH GKS Jastrzębie: Nechvatal – Bryk, Górny, Sawicki, Hovorka, Urbanowicz – Klimiczek, Kostek, Phillips, Rac, Wróbel – Jass, Horzelski, Paś, Wałęga, Sołtys – Matusik, Gimiński, R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.

Strzały: 43 – 13 / Kary: 4 min – 10 min / Widzów: 550
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Dawid Mazur (główni) oraz Piotr Matlakiewicz, Jacek Szutta (liniowi).

źródło: www.jkh.pl

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *