Pocztówka z Trieste

Pocztówka z Trieste

Przed Wami już trzecia część serii „pocztówek” z wakacji, a skoro z wakacji to jest to ostatnia część na ten moment, bo w końcu wszystko się kiedyś kończy, aby coś innego mogło się zacząć…! No już dobrze, koniec gadania- czas na konkrety.

W poprzedniej części pisałam o Bled, które było pierwszym przystankiem na trasie do Triestu.

Kiedy wyjechalismy już z Bled nasze auto wymagało zatankowania, więc nawigacja samochodowa zawiodła nas do małej słoweńskiej miejscowości (dojazd do niej wymagał niewielkiej zmiany kursu). Zastaliśmy tam wszystko czego potrzeba podróżnym!

  1. Dwa sklepy- Lidl oraz Spar.
  2. Piekarnię czynną codziennie od 5:30- 0:00.
  3. Śweże, przyszne i niedrogie wypieki z owej piekarni, która nazywa się Orex i ma bardzo miłych pracowników (mówiących po angielsku).
  4. Stację benzynową.
  5. Restaurację z miejscowymi przysmakami.

Jak widać było tam naprawdę wszystko, a jedzenie, które zasmakowaliśmy w piekarni było tak smaczne, że zawitaliśmy tam także w drodze powrotnej.

Co do samego Triestu… Było to miejsce niesamowite! Przkonajcie się sami…

  1. Trieste jest miastem portowym i nie posiada plaży, ale z nabrzeża można obserwować przepiękne zachody słońca.
  2. Stworzone są miejsca, w których bez problemu można pływać w morzu, a woda jest niesamowicie czysta- idealna atrakcja dla miłośników wody!
  3. Ciężko pojechać do Włoch i nie zawitać do restauracji, których oczywiście nie brakuje.
  4. Włoskie lody to kolejny obowiązkowy punkt programu- są prawie na każdym rogu.
  5. Triest jest też po prostu pieknym architetonicznie miastem, które warto zobaczyć.
  6. Nie jest to miasto strikte turystyczne mimo tego, że leży blisko granicy.
  7. Występują tam także kanały, które dodją mnóstwo uroku.
  8. Późnym popołudniem można spotkac pełno ulicznych grajków lub nawet załapać się na wieczorną serię letnich koncertów!
  9. Kilka kilometrów od Trieste zajduje się miejscowość Prosecco i leży ona na sporym wzniesieniu, więc widoki z Prosecco naprawdę zapierają dech w piersiach.
  10. Dzięki wizcie w Prosecco można przekonć się o zwyczajnym życiu Włochów.

Dodatkowo w dzień naszego odjazdu do portu przybił ogromny prom wycieczkowy- czegoś takiego nie widuje się codziennie, może gdy sami tam pojedziecie to też będziecie mieli okazję go zobaczyć…? I nie zapomnijcie także wpaść do Eataly- jest to miejsce, gdzie można zakupić czysto włoskie składniki, a także zjeść coś w tamtejszej restauracji.

autor: Vanessa Wójciak