Pójdźmy wszyscy... na trybuny!

Pójdźmy wszyscy... na trybuny!

Na tym spotkaniu żadnego szanującego się kibica JKH GKS Jastrzębie nie może zabraknąć. W piątkowy wieczór nasz zespół podejmie Lotos PKH Gdańsk i będzie to ostatni ligowy pojedynek na Jastorze nie tylko przed świętami, ale ogólnie w całym mijającym 2019 roku. – Zapraszamy wszystkich sympatyków jastrzębskiego hokeja i liczymy na Wasze wsparcie w tym szczególnym dniu – podkreśla II trener JKH GKS Rafał Bernacki. My także zachęcamy Was do licznego przybycia na ten mecz i podziękowania naszemu zespołowi za minione dwanaście miesięcy!

W ostatnich spotkaniach naszej ekipie nie szło najlepiej. Grudniowe porażki kosztowały podopiecznych Roberta Kalabera utratę pozycji lidera ekstraligi. Nie trzeba dodawać, że ogromny wpływ na tę sytuację miało zmęczenie natłokiem spotkań oraz wynikające z tego faktu urazy. Szczęśliwie po niedzielnym starciu w Toruniu nasi hokeiści wreszcie mogli liczyć na krótką przerwę. – Rzeczywiście, nie pamiętam, kiedy mieliśmy wolny od meczu wtorek. Trzeba przyznać, że mamy „dość napięty” ten grafik… Dlatego daliśmy chłopakom dwa dni wolnego, co trochę pomoże przy regeneracji. Jednak od środy szykujemy się już na pełnych obrotach do piątkowego spotkania z Gdańskiem – wyjaśnia Rafał Bernacki.

Do tego pojedynku nasz zespół przystąpi nie tylko bez kontuzjowanych Jesse Rohtli i Jana Sołtysa, ale również bez Marisa Jassa i Macieja Urbanowicza, którzy zmuszeni są pauzować za kary podyktowane w Toruniu. Ponadto chorzy są Patryk Pelaczyk i Jakub Michałowski. Z drugiej jednak strony – do drużyny powróci Kamil Wałęga, który ma za sobą całkiem udany turniej Młodzieżowych Mistrzostw Świata Dywizji IB (wicekról strzelców, widelider klasyfikacji kanadyjskiej).

Poprzedni pojedynek z Lotosem PKH na długo pozostanie w naszej pamięci. Jastrzębianie prowadzili w nim 3:0, ale utrata koncentracji kosztowała nas porażkę 3:4. Co gorsza, decydujący gol padł w ostatniej minucie po strzale… z połowy boiska, który wykonał Tomasz Pastryk, czyli pochodzący z „Szóstki” wychowanek naszego klubu. – Tomek może do końca życia strzelać nam ze środka tafli, ale drugi raz w taki sposób nie pokona naszego bramkarza – mówi pół-żartem trener Robert Kalaber.

  • Mówiąc jednak całkiem poważnie, przebieg tamtego listopadowego meczu to głównie problem braku koncentracji po naszej stronie. Z podobną sytuacją mieliśmy zresztą do czynienia przy okazji spotkania z Katowicami, gdzie także straciliśmy punkty w końcówce. Byliśmy o krok od dogrywki, a tymczasem nie zdobyliśmy nic. Nie możemy w ten sposób tracić punktów, na które pracujemy przez całe spotkanie. Po prostu – w piątek nie możemy dopuścić do powtórki z tamtego listopadowego pojedynku z Gdańskiem. Konieczne jest zachowanie koncentracji do końca – uzupełnia wypowiedź Kalabera Rafał Bernacki.

Na koniec dodajmy ponownie, że piątkowe starcie będzie ostatnim domowym meczem w tym roku kalendarzowym, ale też ostatnim przed rozpoczynającym się za tydzień finałowym turniejem o Puchar Polski, którego obrońcą jest JKH GKS Jastrzębie. – Byłoby wspaniale, gdyby okres świąteczno-noworoczny był tak udany i radosny, jak ten zeszłoroczny. Dlatego jeszcze raz zapraszamy wszystkich na Jastor na ten ostatni domowy mecz w 2019 roku – reasumuje II trener naszego zespołu.

Wszyscy na Jastor!

Źródło: JKH GKS Jastrzębie

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *