Trzeci krok do półfinału!

Trzeci krok do półfinału!

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie po pełnym emocji meczu pokonali w niedzielny wieczór na Jastorze Comarch Cracovię 3:1 (1:1, 2:0, 0:0) i tym samym ponownie objęli prowadzenie w bitwie o półfinał! Nasz zespół pokonał rywala za sprawą niesamowitego serca do walki i (dosłownie!) rzucania się pod krążek. W środę w Krakowie rozegrany zostanie szósty mecz tego pasjonującego ćwierćfinału!

Początek pierwszej tercji należał do gości, którzy agresywnie ruszyli na bramkę Ondreja Raszki. Golkiper JKH GKS nie dał się zaskoczyć, choć do stwierdzenia tego faktu sędziowie potrzebowali długiej analizy video. Odpowiedź jastrzębian na tę sytuację była zabójcza – w 2. minucie wynik otworzył po kapitalnej indywidualnej akcji Martin Kasperlik, wygrywając pojedynek szybkościowy z dwoma obrońcami. Kolejne minuty to optyczna przewaga gości przy groźnych kontrach gospodarzy. W 18. minucie Cracovia powinna była wyrównać, ale Raszka fantastycznie wybronił uderzenie Mateusza Bepierszcza z kilku metrów. Niestety, mimo to jastrzębianie nie zakończyli premierowej partii z czystym kontem. Nasz zespół nie zachował należytej koncentracji przy ostatniej akcji gości, co na 16 sekund przed syreną wykorzystał Marek Tvrdoń, doprowadzając do remisu.

Początek drugiej odsłony ponownie należał do Cracovii. Goście najwyraźniej chcieli pójść za ciosem tym bardziej, że w szeregach gospodarzy nie zobaczyliśmy już kontuzjowanych Martina Kasperlika i Henricha Jabornika, do których na dodatek w 28. minucie dołączył Łukasz Nalewajka. Nasz napastnik po podaniu Dominika Pasia stanął przed szansą na pokonanie Miroslava Koprzivy, ale nie dość że nie zdołał czysto uderzyć, to na dodatek został brutalnie zepchnięty na bandę przez Zdenka Bahensky’ego. Rywal jednak bezkarnie kontynuował grę, czego nie można było powiedzieć o Nalewajce, który już nie wrócił na lód. Jakby tego było mało, w 31. minucie Damian Kapica nie wykorzystał szansy sam na sam z Raszką przy naszej przewadze. Sytuacja wydawała się niemal beznadziejna, a tymczasem… jastrzębianie do końca drugiej tercji „dali z wątroby” i zdobyli dwa gole! Najpierw w 38. Minucie Maciej Urbanowicz strącił gumę po strzale z dystansu Henriego Auvinena, a niebawem kolejny cios zadał Arkadiusz Kostek, wykańczając kapitalną akcję Marisa Jassa. Łotysz świetnie przedryblował rywala, wystawił gumę przed bramkę, a Kostek uszczęśliwił Jastor trzecim golem.

W trzeciej tercji „Pasy” postawiły wszystko na jedną kartę i rzuciły się do odrabiania strat. Jednak w naszych szeregach wciąż kapitalnie spisywał się Ondrej Raszka, który w ostatnich dwudziestu minutach pozostał niepokonany mimo nieustannych ataków rywali. Naszemu golkiperowi wspaniale pomagali także koledzy z drużyny, którzy mimo ogromnego zmęczenia ofiarnie rzucali się pod krążek. W 56. minucie przeżyliśmy ciężki moment, gdy na ławkę kar usiadł Maciej Urbanowicz. Jednak i tej sytuacji krakowianie nie zdołali wykorzystać. Na minutę przed końcem Rudolf Rohaczek zdecydował się zdjąć z tafli Koprzivę, ale i to nie przyniosło oczekiwanego dla gości rezultatu.

Tym samym JKH GKS Jastrzębie ponownie objął prowadzenie w tym niesamowitym pojedynku. Jak dotychczas wszystkie pięć meczów wygrywali gospodarze. Czy JKH GKS Jastrzębie przełamie tę serię w środę w Krakowie? Wszyscy byśmy tego sobie życzyli. Waleczna drużyna trenera Roberta Kalabera udowodniła nawet największym sceptykom i niedowiarkom, że zasługuje na strefę medalową!

1 marca 2020, Jastrzębie-Zdrój, 17:00
JKH GKS Jastrzębie – Cracovia Kraków 3:1 (1:1, 2:0, 0:0)
1:0 Kasperlik (Kostek) 1:16
1:1 Tvrdoń (Vachovec) 19:44
2:1 Urbanowicz (Auvinen, Rohtla) 37:06, 5/4
3:1 Kostek (Urbanowicz, Jass) 38:09

W rywalizacji do czterech zwycięstw – 3:2

JKH GKS Jastrzębie: Raszka – Jass, Auvinen, Urbanowicz, Rohtla, Iossafov – Jabornik, Kostek, Kasperlik, Jarosz, Sawicki – Matusik, Górny, R. Nalewajka, Paś, Wałęga – Michałowski, Gimiński, Wróbel, Kulas, Ł. Nalewajka.

Cracovia Kraków: Koprziva – Rompkowski, Gula, Leivo, Bahensky, Kapica – Stebih, Jeżek, Bepierszcz, Vachovec, Tvdroń – Bychawski, Kruczek, Mikula, Kalinowski, Domogała – Jachym, Musioł, Brynkus, Bryniczka, Abramow.

Strzały: 33 – 35 / Kary: 2 – 6 / Widzów: 1 100.
Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Włodzimierz Marczuk (główni) oraz Wojciech Moszczyński, Sławomir Szachniewicz (liniowi).

Źródło: JKH GKS Jastrzębie

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *