Zaczynamy piątą rundę

Zaczynamy piątą rundę

Wyjazdowym pojedynkiem z Zagłębiem Sosnowiec hokeiści JKH GKS Jastrzębie rozpoczną we wtorkowy wieczór piątą i zarazem ostatnią rundę spotkań fazy zasadniczej. Pojedynki rozgrywane pod koniec stycznia i w połowie lutego zadecydują o rozstawieniu w play-offach. Nie trzeba zatem dodawać, że przy tak potężnym ścisku w czołówce tabeli każdy punkt będzie na wagę złota!

Pojedynek za Brynicą rozpocznie się o godz. 19:00. Faworytem starcia są jastrzębianie, ale drużyna trenera Marcina Kozłowskiego na pewno nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w walce o ćwierćfinały. Dlatego też możemy spodziewać się twardego meczu, przed którym nasz zespół winien mieć w pamięci nie spotkania z pierwszej i drugiej rundy (7:0, 5:0), ale porażkę z listopada (2:3), która przerwała trwającą dekadę passę zwycięstw naszego zespołu nad Zagłębiem.

Przypomnijmy przy tej okazji, że podopieczni Roberta Kalabera mają za sobą kilka dni przerwy od ekstraligi, co jest efektem przełożenia spotkania z Energą Toruń z 19 stycznia na 13 lutego. Miało to związek z czwartkowym finałem Pucharu Wyszehradzkiego, który jastrzębianie wywalczyli po remisie ze słowackim HK Nitra. Warto także pamiętać, iż już w najbliższy piątek na Jastorze czekają nas kolejne emocje, bowiem przy al. Jana Pawła II 6 zamelduje się tyski GKS.

Tymczasem sytuacja zdrowotna w naszej szatni uległa niewielkiej poprawie. Już w piątek na tafli w Janowie wystąpił Arkadiusz Kostek, który odcierpiał kontuzję z półfinału Pucharu Polski. Gotów do gry jest także Jesse Rohtla, jednak nasi trenerzy będą bez wątpienia ostrożnie dysponować potencjałem tego fińskiego asa. Wciąż czekamy także na powrót Radosława Sawickiego. „Sawi” doznał wprawdzie bardzo bolesnego urazu (uderzenie krążkiem), ale generalnie jego występ jest uzależniony od szeroko pojętej „dyspozycji dnia”. Czwartym wielkim nieobecnym jest rzecz jasna Jan Sołtys, jednak na powrót naszego utalentowanego wychowanka będziemy musieli niestety jeszcze długo poczekać…

Źródło: JKH GKS Jastrzębie

Leave a comment

Send a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *