DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Jastrzębie odarte z dumy.

post-img

Jastrzębie odarte z dumy. Za co chcą "zwinąć" nasze miasto i zniszczyć jego charakter?

Jeszcze nie opadł kurz po informacjach o rządowym algorytmie, który dusi finanse Jastrzębia-Zdroju, a już otrzymaliśmy kolejny, potężny cios. Jak wynika z wstrząsającego wywiadu przeprowadzonego przez Sarę Kalisz dla portalu TVPSPORT.PL, Jastrzębska Spółka Węglowa oficjalnie odcina tlen naszemu sportowi.

Słowa prezesa siatkarskiego klubu, Adama Gorola, nie pozostawiają złudzeń: stoimy na krawędzi. Jednak upadek sportu to tylko echo znacznie większego dramatu, który właśnie rozgrywa się na naszych oczach. Czas zadać to pytanie głośno: komu zależy na tym, aby z Jastrzębia została tylko dziurawa, bezrobotna sypialnia dla upadających kopalń?

Widmo bezrobocia i grzechy w gabinetach

Nie oszukujmy się – to, co piszemy, nie oddaje w pełni gęstej, dusznej atmosfery, która od tygodni wisi nad miastem. Jastrzębie-Zdrój żyje dziś w strachu. Potężny kryzys finansowy Jastrzębskiej Spółki Węglowej sprawia, że widmo masowego bezrobocia zagląda w oczy tysiącom rodzin. Za chwilę może okazać się, że w mieście, które zbudowano na węglu, po prostu nie będzie pracy.

Nie szukamy taniej sensacji, ale trzeba to powiedzieć jasno: wina za ten stan rzeczy w żadnym stopniu nie leży po stronie mieszkańców ani górniczych rodzin. Górnicy codziennie zjeżdżają na dół, ryzykując zdrowie i życie, by wykonywać najcięższą pracę.

Obecna, dramatyczna sytuacja finansowa rodzi jednak poważne pytania o jakość zarządzania spółką na najwyższych szczeblach w ostatnich latach. Czy to nietrafione strategie, brak długofalowej wizji i decyzje podejmowane w oderwaniu od rynkowych realiów doprowadziły giganta na skraj przepaści? Niestety, rachunek za to, co dzieje się "na górze" w korporacyjnych gabinetach, jak zawsze, płacą najzwyklejsi ludzie i miasto.

Złota klatka z napisem JSW

Pierwszą ofiarą tego kryzysu stała się nasza największa sportowa duma. "Jastrzębski Węgiel" to marka, która przez lata była najsilniejszym i najbardziej pozytywnym skojarzeniem z naszym miastem w całej Polsce. Z wywiadu dla TVPSPORT.PL wyłania się obraz korporacyjnej bezwzględności.

JSW przez lata trzymała klub w "złotej klatce", żądając absolutnej wyłączności i blokując pozyskanie innych potężnych sponsorów. A teraz, gdy wskutek własnych problemów państwowy gigant umywa ręce, zostawia legendę polskiej siatkówki na miesiąc przed końcem sezonu, bez czasu na znalezienie ratunku. To nie jest zwykłe zakończenie współpracy. To wyrok.

Kuźnia charakterów z jastrzębskich blokowisk

Sport w Jastrzębiu-Zdroju to jednak coś znacznie więcej niż logo sponsora na koszulce. To krwiobieg tego miasta. W miejscu, gdzie rytm życia od zawsze wyznaczały górnicze szychty, a codzienna praca wymagała nadludzkiego wysiłku, to właśnie kluby sportowe kształtowały charaktery dzieciaków z jastrzębskich blokowisk. Sport był szkołą przetrwania, alternatywą dla ulicy i przepustką do lepszego świata.

Mówimy tu o potędze hokeja – JKH GKS Jastrzębie, który swoimi sukcesami rozgrzewał serca kibiców na Jastorze. Mówimy o piłkarzach GKS-u Jastrzębie, klubie z niezwykłą, waleczną historią, który wychował zawodników reprezentacji Polski, takich jak Kamil Glik czy Michał Skóraś – chłopaków z naszego regionu, którzy twardy, jastrzębski charakter zanieśli na największe stadiony. Mówimy wreszcie o potężnych tradycjach judo i boksu, gdzie wykuwała się niezłomność i dyscyplina.

Wyciśnięta cytryna traci ostatni sok

Dziś Jastrzębie-Zdrój jest traktowane przez decydentów jak cytryna, którą wyciska się do ostatniej kropli. Z jednej strony rządowy algorytm odcina miasto od należnych mu pieniędzy, zmuszając władze samorządowe do desperackiej ucieczki do przodu i inwestycji w Strefę Centrum. Z drugiej strony spółka, dla której nasze miasto jest eksploatowane przez wydobycie węgla, i dla której poświęciło swoją przestrzeń oraz stabilność geologiczną, grozi likwidacją miejsc pracy i odbiera miastu jego duszę, tnąc finansowanie sportu. Daliśmy Polsce węgiel, a w zamian dostajemy zapadliska, tąpnięcia i widmo bezrobocia.

Jeśli to kara, to srodze się przeliczycie

Nasuwa się bolesne pytanie: za co "zwijają" Jastrzębie? Jeśli doprowadzenie kopalń na skraj zapaści, odcięcie finansowania sportu i próba degradacji miasta do roli zapomnianego obozu pracy to rodzaj systemowej kalkulacji, w której nie ma miejsca na ludzi, to pomysłodawcy tego scenariusza popełnili błąd.

Jastrzębie się nie zwinie. Lokalny patriotyzm mieszkańców – ten wywodzący się z trybun, z osiedli i z kopalnianych szybów – w obliczu tego potrójnego zagrożenia nie zniknie. On wzmocni się wielokrotnie. Nie pozwolimy, by błędy w zarządzaniu zniszczyły dorobek pokoleń górników, sportowców i kibiców. To nasze miasto, nasza historia i nasza duma.

Będziemy o nią walczyć – dokładnie tak, jak jastrzębskie dzieciaki uczyły się tego przez dekady na boiskach, lodowiskach i ringach.

Alojzy Godos redakcja jas24info

foto AI

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic