DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Wyrzucić smartfony ze szkół ?

post-img

Rząd chce wyrzucić smartfony ze szkół. Ale czy sam zakaz to nie wylanie dziecka z kąpielą?

Minister Edukacji Barbara Nowacka skierowała do konsultacji publicznych projekt, który ma całkowicie zakazać używania telefonów w publicznych szkołach podstawowych już od 1 września 2026 roku. Kary za złamanie zakazu, w tym obniżenie oceny z zachowania, mają wymierzać sami dyrektorzy. Cel wydaje się szczytny – walka z przebodźcowaniem i cyfrowym uzależnieniem. Warto jednak zapytać: czy opieranie całego systemu na trybie nakazowo-zakazowym to nie jest pójście na skróty?

Każdy zakaz można złamać, a owoc zakazany zawsze kusi podwójnie. Chowanie telefonów do szafek czy specjalnych kieszonek nie sprawi magicznie, że problem zniknie. Przypomina to poniekąd najgorsze modele funkcjonowania systemu penitencjarnego – skupiamy się na ślepej izolacji, zapominając, że prawdziwym celem powinna być resocjalizacja i nauka funkcjonowania w społeczeństwie. Ekstremalna izolacja i eliminacja bodźca powinny być rezerwowane tylko dla skrajnych przypadków, a nie stanowić domyślny system działania w edukacji.

Przedszkolaki nie potrzebują smartfonów. Problem zaczyna się w domu

Idealnym przykładem na to, jak naturalnie odciągnąć najmłodszych od technologii, są przedszkola. Dzieci mają tam tak bogaty i fascynujący świat zajęć – od zabaw po interakcje z rówieśnikami – że po prostu nie potrzebują komórek. Problem zaczyna się najczęściej po powrocie do domu.

Takie są dzisiejsze realia: zmęczeni po pracy, przytłoczeni obowiązkami dorośli, często z powodu własnego wyczerpania, zastępują żywy kontakt z dzieckiem wręczeniem mu smartfona. Ekran staje się cyfrową nianią dla przebodźcowanego ucznia. Zmiany i edukację w zakresie higieny cyfrowej musimy więc zaczynać od wsparcia dorosłych, a nie od bezwzględnego karania dzieci w szkołach.

Ekran nie musi być wrogiem

Zamiast odcinać uczniów od technologii ustawami, trzeba budować mądre alternatywy. Najlepszą metodą na oderwanie wzroku od ekranu jest stworzenie warunków, w których rzeczywistość staje się ciekawsza niż wirtualny świat. Sport, kultura, działalność społeczna, czas spędzany na świeżym powietrzu – to tam leży klucz. Szkoła powinna stanowić tak angażujący element życia młodego człowieka, by komórka przestała być w niej najatrakcyjniejszą opcją do wyboru.

Nie zapominajmy też, że smartfon to dziś nie tylko „pożeracz czasu”. To potężne narzędzie poznawcze, osobisty komputer w kieszeni, dający natychmiastowy dostęp do wiedzy z całego świata. Może zamiast bezwzględnego zakazu, wystarczyłoby stworzyć odpowiednie platformy edukacyjne dedykowane na te urządzenia? Sprawmy, by czas poświęcony na migający ekran przestał być czasem straconym. Wykorzystajmy ten sprzęt do nauki.

Zakaz koła i ucieczka przed sztuczną inteligencją

Próba całkowitego wymazania smartfonów ze szkolnej rzeczywistości przypomina sytuację, w której ktoś próbowałby zakazać używania nowo wynalezionego koła. Nie zatrzymamy postępu technologicznego. Nie wygramy z rewolucją, jaką na naszych oczach staje się sztuczna inteligencja.

To gigantyczne wyzwanie dla całego systemu. Zamiast ograniczać rolę nauczycieli i pedagogów do strażników telefonicznych depozytów, musimy ich edukować i wspierać. Kadra oświatowa musi wiedzieć, jak wykorzystać te postępowe nowości dla dobra i rozwoju dziecka, czyniąc z nich sprzymierzeńca w edukacji, a nie wyłącznie wroga.

Nie trzeba zresztą czekać lat, aż dzisiejsi uczniowie dorosną. Przecież każdego dnia lekcje w końcu się kończą. Dzieci wychodzą ze szkoły i... co wtedy? Zgłodniałe cyfrowych bodźców po kilku godzinach „odwyku” natychmiast nadrabiają stracony czas, wpatrując się w ekrany w drodze do domu czy na ławce przed budynkiem. Jeśli szkoła nie nauczy ich świadomego działania, to to codzienne zderzenie z cyfrową rzeczywistością pozostanie poza jakąkolwiek kontrolą. Zadaniem edukacji powinno być zapobieganie uzależnieniom i uczenie, jak mądrze zarządzać technologią, zanim to technologia na dobre zacznie zarządzać młodym pokoleniem.

opracował Teodor Wiśniewski

redakcja jas24info

foto AI

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic