Ostatnie tango w Warszawie. Koniec JSW Jastrzębski Węgiel, ale czy to koniec PlusLigi w naszym mieście?
To miało być sportowe „Ostatnie tango” – pełne dramatyzmu, pasji i nieuniknionego, gorzkiego finału. Wtorkowy wieczór na warszawskim Torwarze brutalnie zweryfikował sportowe marzenia. Jastrzębski Węgiel uległ w trzecim, decydującym meczu ćwierćfinału PlusLigi. Zespół odpada z walki o mistrzostwo, ale to, co dzieje się na parkiecie, to zaledwie ułamek bezprecedensowej sytuacji, z jaką obecnie mierzy się ten legendarny klub.
Dziękujemy za walkę. Szacunek dla zawodników i kibiców Zanim przejdziemy do rzeczywistości pozasportowej, należy oddać siatkarzom i kibicom to, na co bezsprzecznie zasłużyli – ogromny szacunek. Jeszcze w sobotę, w wypełnionej po brzegi hali w Jastrzębiu-Zdroju, nasza drużyna pokazała prawdziwy charakter, wyszarpując zwycięstwo po morderczym tie-breaku.
Zawodnicy zostawili na parkiecie serce, a kibice udowodnili, że są z drużyną na dobre i na złe.
Miejmy nadzieję, że w Warszawie zatańczyliśmy po raz ostatni jedynie pod szyldem "JSW Jastrzębski Węgiel". I choć w sercach fanów gości dziś zrozumiały ból, to jest to moment, w którym musimy głośno podziękować strategicznemu sponsorowi – Jastrzębskiej Spółce Węglowej. To dzięki temu wsparciu przez poprzednie lata mogliśmy świętować fantastyczne sukcesy.
Żal i ogromna szkoda, że najmocniejsza siatkarska marka w Polsce najprawdopodobniej kończy swój żywot w dotychczasowej formie. Przez lata w Polsce, Europie i na świecie nikt nie kojarzył słowa „Węgiel” z Jastrzębia wyłącznie z czarnym złotem wydobywanym przez naszych górników, ale właśnie z siatkówką na absolutnie najwyższym poziomie.
Walka o przetrwanie i honor. Prezes Gorol nie składa broni Klub znalazł się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. W tym krytycznym momencie ogromne słowa uznania należą się zarządowi i prezesowi Adamowi Gorolowi, który pokazuje, że jest niezwykle mocnym graczem i prawdziwym liderem.
Robi wszystko, co w jego mocy, aby po pierwsze – PlusLiga została w Jastrzębiu, a po drugie – aby klub wyszedł z tej sytuacji z twarzą.
Obecnie priorytetem prezesa jest ochrona dobrego imienia klubu i uregulowanie wszystkich zobowiązań. Co to oznacza w praktyce? Klub nie chce ogłaszać upadłości. Jakie są zatem warianty na najbliższą przyszłość?
-
Sprzedaż licencji (transakcja ratunkowa): W mediach wiele mówi się o sprzedaży miejsca w PlusLidze. Należy to traktować czysto biznesowo. To transakcja, której głównym celem jest pozyskanie środków na pokrycie wszelkich zaległości i zobowiązań względem zawodników czy trenerów. Chętnych na zakup licencji nie brakuje – mówi się m.in. o klubie z Częstochowy.
-
Licencja to dziś karta przetargowa, która ma uchronić klub przed bankructwem i pozwolić na honorowe zamknięcie pewnego etapu.
-
Odbudowa na niższym szczeblu: Ten scenariusz zawsze pozostaje w odwodzie. Oznaczałoby to start w niższych ligach i powolne budowanie potęgi od nowa. Dla tysięcy fanów to dziś wciąż niewyobrażalny scenariusz, dlatego z nadzieją patrzymy na rozmowy gabinetowe.
-
Nowa nadzieja dla Jastrzębia: Co zrobić, aby PlusLiga nie zniknęła z naszego miasta? Czynione są intensywne starania i realne działania wokół klubu. Zaznaczamy – nie są to jeszcze wiadomości oficjalne, ale w przestrzeni publicznej pojawiają się mocne sygnały o możliwej współpracy z nowym podmiotem. Z nieoficjalnych informacji wynika, że potencjalny inwestor posiada już licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej i wyraża wolę, aby to właśnie w Jastrzębiu stworzyć nowy zespół.
Sytuacja w klubie: Nadzieja umiera ostatnia! W kontekście ewentualnego nowego inwestora i przyszłości zespołu chcemy wyraźnie podkreślić: na ten moment nie zapadły jeszcze żadne wiążące decyzje. Wszelkie przekazywane przez nas do tej pory wiadomości, określające tło całej sytuacji, zostały rzetelnie zweryfikowane na podstawie dostępnych doniesień prasowych i informacji w sieci. Działamy w oparciu o rzetelny warsztat dziennikarski, dlatego – choć chcemy wlać w serca kibiców iskrę nadziei – otwarcie informujemy, że proces rozmów i ustaleń wciąż trwa.
Nazwa nowego tworu pozostaje nieznana.
Pamiętajmy – nadzieja umiera ostatnia! Zwracamy się do wszystkich sympatyków klubu z Jastrzębia: reagujmy i nie dopuszczajmy do fali negatywnych ocen pracy zarządu. Zarząd na to nie zasługuje, a takie głosy absolutnie nie pomagają w obecnej, trudnej pracy ratunkowej. Przez tyle lat było u nas bardzo dobrze i wspólnie świętowaliśmy wielkie triumfy.
Miejmy nadzieję, że zjednoczeni, razem podźwigniemy się z tego kryzysu.
Ważne: Pożegnanie z drużyną Zanim zapadną ostateczne decyzje o kształcie przyszłego sezonu, czas na oficjalne podziękowania. Już jutro (czwartek) o godzinie 17:00 w jastrzębskiej hali odbędzie się oficjalne pożegnanie zawodników z Klubem Kibica oraz wszystkimi fanami.
Serdecznie zapraszamy na trybuny – bądźmy tam razem, aby podziękować za emocje, których dostarczyli nam w tym sezonie!
opracował Alojzy Godos
redakcja jas24info
foto Jastrzębski Węgiel

%20(400%20x%20300%20px).png)