Akademia GKS Jastrzębie na krawędzi upadku. Czy miasto uratuje młodych piłkarzy? Drużyna seniorów GKS Jastrzębie wycofana z ligi po ogłoszeniu upadłości, a przyszłość setek młodych piłkarzy stoi pod znakiem zapytania. Sprawdź, dlaczego ratunek dla Akademii wciąż blokują formalności.
Akademia GKS Jastrzębie walczy o przetrwanie. Piłka po stronie zarządu, czas ucieka
Przyszłość młodych talentów z Jastrzębia-Zdroju wisi na włosku. Po dramatycznych wydarzeniach i ogłoszeniu upadłości przez K.S. GKS Jastrzębie S.A. – a w konsekwencji wycofaniu drużyny seniorów z 2. Ligi – to właśnie najmłodsi adepci piłki nożnej znaleźli się w najtrudniejszym położeniu. Miasto rzuca koło ratunkowe, ale klucz do uratowania sportowych marzeń dzieci wciąż leży w gabinetach spółki.
Z przebiegu ostatniej nadzwyczajnej sesji Rady Miasta i deklaracji władz Jastrzębia-Zdroju płynie jasny przekaz: samorząd chce i jest gotowy przejąć odpowiedzialność za młodzież. Jak zapewnił wiceprezydent Andrzej Matusiak (w imieniu prezydenta Michała Urgoła) oraz przewodniczący rady Piotr Szereda, radni są w pełni zgodni co do finansowego wsparcia piłkarskiego narybku. Niestety, na drodze do szczęśliwego finału stoją skomplikowane formalności.
Dwie przeszkody, które mogą zablokować ratunek dla Akademii
Aby miasto mogło realnie pomóc, muszą zostać spełnione dwa kluczowe warunki techniczno-prawne:
-
Zgoda na oddanie młodzieży: Spółka GKS Jastrzębie S.A. musi formalnie i oficjalnie przekazać prowadzenie akademii miejskim strukturom (np. pod skrzydła lokalnego stowarzyszenia przy MOSiR). Bez tego miasto ma związane ręce – prawo nie pozwala z dnia na dzień "zabrać" zawodników, których wciąż wiążą deklaracje z upadającą spółką.
-
Zielone światło od związku: Konieczna jest zgoda piłkarskich władz – PZPN i ŚlZPN. Przejęcie szkolenia w środku sezonu wymaga tzw. cesji praw sportowych. Tylko ten krok pozwoli dzieciom dokończyć ligową wiosnę pod nowym szyldem, zachowując zdobyte już punkty. Związkowe procedury rzadko działają błyskawicznie, a czasu jest dramatycznie mało.
Trudny dylemat działaczy. Pieniądze czy dobro dzieci?
Dlaczego zarząd w ogóle zwleka? Władze GKS-u stoją przed niezwykle trudnym wyborem biznesowym. Oddanie akademii zdejmuje z nich ogromny balast finansowy, z którym ewidentnie już sobie nie radzą.
Z drugiej strony, rezygnacja z grup młodzieżowych to utrata statusu "klubu prowadzącego szkolenie". W realiach piłkarskich oznacza to koniec profitów, takich jak dotacje z certyfikacji, a co najważniejsze – brak praw do przyszłych ekwiwalentów finansowych za wyszkolenie zawodników. Dla podmiotu w stanie upadłości takie pieniądze mogłyby w przyszłości zasilić masę upadłościową i pomóc w spłacie długów.
Zegar tyka nieubłaganie
Miasto zbudowało już "bezpieczną przystań", do której młodzi piłkarze mogliby trafić. Kibice, zawodnicy, a przede wszystkim rodzice, w ogromnym napięciu czekają na ostateczny ruch działaczy. To oni muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, czy dobro i pasja kilkuset dzieci wezmą górę nad ratowaniem budżetu. Tu stawką od dawna nie są już ligowe punkty – tu gra toczy się o sportową przyszłość młodzieży z Jastrzębia-Zdroju.
opracował Teodor Wiśniewski
źródlo;Nasze Jastrzębie.

%20(400%20x%20300%20px).png)