Złoto, około 900 absolwentów i jastrzębskie ziarno. Jaką przyszłość budujemy dla naszych dzieci?
Niedzielny poranek w Jastrzębiu-Zdroju to czas, w którym warto na chwilę wyciszyć powiadomienia w telefonie. Zamiast szukać sensacji, spójrzmy na nasze miasto przez pryzmat tego, co realnie w nim „siejemy”. Czy za kilka lat nasi zdolni absolwenci będą mieli dokąd wracać, czy pozostaną nam tylko wspomnienia i greckie ziemniaki na stole?
Rolnicza lekcja pokory w sercu miasta
Wczorajszy dzień świętego Marka (25 kwietnia) przypomniał nam starą prawdę naszych dziadków: „Na świętego Marka, sieje się jarka”. Warto przy tej okazji uświadomić sobie, kim był sam patron. To postać niezwykła – Żyd wychowany w kulturze greckiej, człowiek wykształcony i poliglota.
Dzięki doskonałej znajomości języków pełnił funkcję niezwykle ważnego sekretarza i tłumacza, współpracując z najważniejszymi apostołami tamtych czasów: Piotrem i Pawłem. Jego życie to doskonały symbol łączenia różnych światów, edukacji i ciężkiej pracy.
W polskiej tradycji ludowej to właśnie dzień tego ewangelisty dawał sygnał do wiosennych siewów. Ziemia budziła się do życia, a trud podjęty w polu miał zagwarantować, że jesienią ze spokojem i radością będziemy mogli świętować dożynki – czas dziękczynienia za chleb i zebrane plony.
Choć dziś w Jastrzębiu-Zdroju dawne rolnicze pola w dużej mierze ustąpiły miejsca infrastrukturze, metafora rzuconego w ziemię ziarna wciąż jest boleśnie aktualna. W dobie globalnego handlu, gdy kwiecień pachnie u nas hiszpańską truskawką i greckim ziemniakiem, tracimy poczucie tego, co własne i wypracowane u podstaw.
Jako kraj często zbyt słabo chronimy to, co nasze. Jednak w Jastrzębiu-Zdroju mamy pole, które wciąż rodzi wybitne plony. Tym polem jest nasza młodzież.
Wielki potencjał: Czy Jastrzębie-Zdrój będzie ich domem?
Właśnie teraz mury naszych szkół ponadpodstawowych opuszcza duża grupa około 900 absolwentów. To nie tylko jastrzębianie, ale i młodzież z całego regionu, która wybrała nasze placówki ze względu na ich obiektywnie wysoki poziom. Te „młode ptaki” właśnie szykują się do lotu w wielki świat.
Pytanie, które musimy sobie zadać jako dorośli, brzmi: czy zrobimy wszystko, by chciały tu wrócić? Budowanie warunków do powrotu to proces, który wymaga spokoju, ciężkiej pracy i konkretnego planu.
Etatowi malkontenci a realna praca w cieniu JSW
Trudno jednak planować przyszłość, gdy na naszym własnym podwórku musimy mierzyć się ze środowiskami, które z uporem maniaka wolą siać kąkol. Śledząc lokalne fora, łatwo zauważyć etatowych malkontentów.
To nierzadko osoby wykształcone i inteligentne, potrafiące elokwentnie diagnozować rzeczywistość, dla których jednak internetowa awantura i szeptanie o przewrotach to główny pomysł na zaistnienie. Cynicznie grają oni na emocjach mieszkańców, wykorzystując do tego naturalny niepokój wokół potężnych trudności Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Bądźmy szczerzy: JSW to Spółka Skarbu Państwa, a jej dramatyczna sytuacja to wynik błędów popełnianych na szczeblach daleko wykraczających poza kompetencje lokalnego samorządu. Dla mieszkańców Jastrzębia-Zdroju niszczenie tak kluczowego pracodawcy to prawdziwy dramat i realne zagrożenie utraty miejsc pracy.
Ale z nieustannego recenzowania rzeczywistości i internetowych kłótni nikt jeszcze nie wybudował atrakcyjnego miasta. Dlatego, jako doskonała przeciwwaga dla destrukcyjnego pesymizmu, miasto po prostu bierze się za robotę. Zamiast tracić energię na jałowe wytykanie błędów decydentom (na których nie ma wpływu) i dawać tlen wirtualnym strategom, magistrat realizuje własne scenariusze ratunkowe.
Konkretne działania związane z dostosowaniem terenów po byłej kopalni JAS-MOS pod nową strefę gospodarczą to twardy dowód na to, że Jastrzębie-Zdrój nie czeka biernie na rozwój wypadków, lecz buduje alternatywy dla nadchodzących pokoleń.
Gra o złoto i wielki sukces Akademii Talentów
Podczas gdy jedni wolą narzekać przed monitorami, na dole nasza młodzież udowadnia, że ciężka praca u podstaw zawsze popłaca. Wczoraj w pięknym stylu Juniorzy Młodsi z Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla pokonali w półfinale rywali z Warszawy 3:1 (a statuetkę MVP zgarnął Bartosz Fidyk).
Dziś punktualnie o 13:30 w Mrzeżynie chłopaki stają do walki o mistrzostwo, mierząc się w wielkim finale z zespołem Energa Trefl Gdańsk! Niezależnie od ostatecznego wyniku – oni już wygrali. Udowodnili, że jeśli w Jastrzębiu rzucimy ziarno na podatny grunt, dożynki będą wspaniałe, a o naszych plonach usłyszy cała Polska.
Podziękowania dla twórców miejskich sukcesów
Dzisiejszy sukces Jastrzębia-Zdroju to zasługa pasji ludzi, którym po prostu „się chce”.
-
Dziękujemy pedagogom i wychowawcom – za to, że przygotowaliście tę potężną grupę młodych ludzi do dorosłego życia.
-
Dziękujemy trenerom i działaczom sportowym – za każdą godzinę spędzoną na treningu, która dziś pozwala nam walczyć o najwyższe cele.
-
Dziękujemy pracowitym mieszkańcom i wszystkim dbającym o rozwój miasta – tym, którzy stanowią milczącą większość, odporną na internetowe manipulacje i mimo gospodarczych trudności regionu, robią swoje, budując naszą małą ojczyznę każdego dnia.
Zamiast wdawać się w niepotrzebne spory z etatowymi malkontentami, trzymajmy dziś mocno kciuki za chłopaków z Akademii, a naszym tegorocznym maturzystom życzmy połamania piór.
Budujmy miasto dobrych zasiewów.
Spokojnej niedzieli!
(opracowanie: Alojzy Godos / redakcja jas24info)

%20(400%20x%20300%20px).png)