DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Piekło zaplanowane na chłodno.

post-img

 

  •  Marsz Śmierci przez Śląsk i dramatyczne kulisy ocalenia

 

27 kwietnia 1940 roku zapadła decyzja o utworzeniu Auschwitz. Poznaj wstrząsającą prawdę o ewakuacji przez Pawłowice i Jastrzębie, tragicznych losach ocalałych i upadku historycznych mitów.

Piekło zaplanowane na chłodno. Od rozkazu Himmlera, przez śląski śnieg, po pułapkę ocalenia

27 kwietnia 1940 roku w Berlinie zapadła decyzja, która pięć lat później wyznaczyła krwawy szlak przez zasypane śniegiem drogi Jastrzębia, Pawłowic i Wodzisławia Śląskiego. Podpisany tego dnia przez Heinricha Himmlera rozkaz o utworzeniu obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu uruchomił machinę, która zmiażdżyła miliony życiorysów.

Dziś, wracając do tamtych wydarzeń, nie potrzebujemy wzniosłych słów. Potrzebujemy bezwzględnej obrony faktów przed historycznym rewizjonizmem i uczciwego spojrzenia na to, co działo się z ofiarami już po tym, gdy rzekomo odzyskały wolność.

Pielęgnowanie pamięci o kompleksie Auschwitz-Birkenau to obecnie przede wszystkim walka o prawdę. W zachodnim dyskursie publicznym wciąż powraca haniebne i kategorycznie fałszywe sformułowanie o „polskich obozach śmierci”. Fakty są bezlitosne: obóz powstał na terenach II Rzeczypospolitej bezprawnie anektowanych przez III Rzeszę.

Niemcy wybrali Oświęcim ze względów czysto logistycznych – znajdował się tam dogodny węzeł kolejowy, a zarysy infrastruktury stanowiły dawne koszary Wojska Polskiego. Polacy, jako naród podbity, od pierwszych dni byli tam masowo więzieni i mordowani. Co więcej, to właśnie Polskie Państwo Podziemne jako pierwsze alarmowało wolny świat o skali niemieckiej zbrodni.

Bezlitosna statystyka ludobójstwa

Przez dziesięciolecia wokół liczby ofiar narosło wiele politycznych manipulacji. W bloku wschodnim długo utrzymywano radzieckie szacunki mówiące o 4 milionach zamordowanych. Dopiero w 1990 roku badacze z Muzeum Auschwitz, na czele z prof. Franciszkiem Piperem, ostatecznie zweryfikowali te dane na podstawie zachowanej dokumentacji. Dziś dysponujemy twardymi danymi:

  • Deportowano: co najmniej 1,3 miliona ludzi.

  • Zamordowano: 1,1 miliona.

  • Żydzi: stanowili zdecydowaną większość – blisko milion ofiar, dla których obóz w Brzezince stał się fabryką systematycznej zagłady.

  • Pozostałe ofiary: zginęło tam również około 74 tysiące Polaków, 21 tysięcy Romów oraz 15 tysięcy jeńców radzieckich.

Śnieg czerwony od krwi: Marsze Śmierci

Ta niewyobrażalna maszyneria działała do samego końca. Zimą 1945 roku, gdy na wschodzie słychać było już ciężkie działa zbliżającej się Armii Czerwonej, naziści postanowili zatrzeć ślady i ewakuować więźniów w głąb Rzeszy.

Rozpoczęły się mordercze Marsze Śmierci. Z obozu wyprowadzono blisko 60 tysięcy skrajnie wyczerpanych, ubranych w cienkie pasiaki ludzi. Główna oś ewakuacji pędzona była w nieludzkich warunkach – w siarczystym mrozie, przez potężne zaspy śnieżne.

Trasa przecięła bezpośrednio Pawłowice i Jastrzębie. Kto nie miał siły iść i upadł, ginął od razu w brutalnej egzekucji z rąk esesmańskiej eskorty.

Drogi, którymi czytelnicy tego portalu dojeżdżają dziś do pracy czy szkoły, w styczniu 1945 roku znaczone były ciałami.

Celem tego upiornego pochodu była stacja kolejowa w Wodzisławiu Śląskim, skąd ocalałych ładowano w otwarte węglarki, skazując ich na dalsze zamarzanie podczas transportu.

Wolność, która przyniosła śmierć

Dla tych, którzy przetrwali oświęcimskie selekcje i piekło śląskiego mrozu, dotarcie do obozów takich jak Bergen-Belsen czy Dachau było jedynie przedłużeniem agonii. Kiedy wiosną 1945 roku bramy tych obozów otworzyły wojska alianckie, świat obiegły zdjęcia oswobodzenia. Archiwa medyczne skrywają jednak inną, mroczną prawdę – jeden z najbardziej traumatycznych rozdziałów powojennej historii.

Ocaleni znajdowali się w stanie całkowitego załamania biologicznego. Wojskowi lekarze byli bezradni wobec epidemii tyfusu, gruźlicy i krwawej dyzenterii. Paradoksalnie, sama wolność początkowo niosła śmierć. Organizmy skrajnie zagłodzonych ludzi doświadczały tzw. zespołu ponownego odżywienia – nie tolerowały wojskowych racji żywnościowych.

Tysiące ofiar umierało w ogromnych bólach zaledwie kilka dni po wyzwoleniu, zabitych przez puszki z pożywnym jedzeniem wręczane im w dobrej wierze przez alianckich żołnierzy.

Więźniowie geopolityki i powrót w pustkę

Gdy opanowano kryzys medyczny, ocaleni zderzyli się z nową rzeczywistością. Świat, do którego wracali, został bezlitośnie podzielony w Jałcie. Setki tysięcy uchodźców z Europy Środkowo-Wschodniej z dnia na dzień stało się Displaced Persons (DP) – bezpaństwowcami w obozach przejściowych, uwięzionymi ponownie, tym razem za alianckimi szlabanami.

Dla wielu powrót do ojczyzny nie wchodził w grę. Prawda o zbrodni katyńskiej i naturze sowieckiego reżimu była już znana. Powrót do komunistycznej Polski stawał się perspektywą zamiany brunatnego totalitaryzmu na czerwony terror.

Obalamy mit „żydowskich kamienic”

Szczególnie dramatycznie rysował się los ocalałych polskich Żydów. W tym miejscu należy stanowczo obalić krzywdzący, wciąż żywy mit o wielkich fortunach i kamienicach, po które rzekomo mieli wracać.

Zdecydowana większość przedwojennej społeczności żydowskiej w Polsce żyła w biedzie. Byli to ubodzy rzemieślnicy, krawcy, drobni handlarze i robotnicy, gnieżdżący się całymi rodzinami w ciasnych, czynszowych izbach. Ich zniszczony świat składał się ze skromnych warsztatów, a nie wielkich majątków.

Zarówno ci głęboko zasymilowani – czujący się po prostu Polakami wyznania żydowskiego – jak i ortodoksi, stracili absolutnie wszystko.

Wracali w kompletną pustkę. Będąc bezdomnymi na największym cmentarzysku Europy, podejmowali w obozach dla dipisów trudną decyzję o ucieczce z kontynentu. W ich barakach krystalizowały się dwa kierunki:

  • Stany Zjednoczone, dające szansę na twardy reset i całkowite odcięcie się od przeszłości.

  • Palestyna, dokąd płynęli często nielegalnymi szlakami i na przepełnionych statkach, by walczyć o to, co wkrótce miało stać się niepodległym państwem Izrael.

Historia uruchomiona 27 kwietnia 1940 roku to nie są tylko podręcznikowe daty do wykucia na pamięć. To konkretne ofiary na jastrzębskich i pawłowickich drogach, to bezimienne mogiły i rozerwane życiorysy ludzi, którzy musieli zbudować swój świat od zera. Naszym moralnym obowiązkiem jest zachowanie o nich prawdy. Bez znieczulenia i bez retuszu.

opracowal Alojzy Godos 

redakcja jas24info

foto wikipedia/commons/

#rozkaz Himmlera, #obóz koncentracyjny w Oświęcimiu, #polskie obozy śmierci, #Marsz Śmierci 1945, #Jastrzębie, #Pawłowice, #Wodzisław Śląski, #ofiary Auschwitz, #obozy dla dipisów (DP).

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic