Wielka piłka w Jastrzębiu-Zdroju. Rocznice historycznych meczów na Harcerskiej i tajemnica Kasztanowej
Koniec maja to dla jastrzębskiego sportu czas wyjątkowych rocznic. To właśnie w tych dniach, na początku lat 90., Stadion Miejski przy ulicy Harcerskiej stawał się areną międzynarodowych zmagań, na które prosto po szychcie waliły tłumy kibiców. Dziś przypominamy te historyczne starcia oraz stadionowe ciekawostki, o których wielu zdążyło już zapomnieć.
Kadra A, setne zwycięstwo i historyczny koniec (rocznica: 27 maja)
Dokładnie 27 maja 1992 roku jastrzębski obiekt zapisał się złotymi zgłoskami w sportowych kronikach Polski. Na trybunach przy ulicy Harcerskiej zasiadło około 5 tysięcy widzów, by zobaczyć pierwszy w historii oficjalny mecz pierwszej Reprezentacji Polski w naszym mieście.
Biało-czerwoni mierzyli się z Czechosłowacją, wygrywając ostatecznie 1:0. Zwycięską bramkę w 23. minucie zdobył Krzysztof "Gucio" Warzycha, bezlitośnie wykorzystując fatalny błąd czeskiego bramkarza, Petra Kouby. Ten mecz był w Jastrzębiu historyczny z jeszcze trzech powodów:
-
Zwycięstwo na Harcerskiej było okrągłym, setnym triumfem Reprezentacji Polski na własnym terenie w historii.
-
Był to przedostatni mecz towarzyski w historii Czechosłowacji. Nasi południowi sąsiedzi zagrali po wizycie w Jastrzębiu już tylko jeden sparing (z Austrią), a następnie rywalizowali wyłącznie w eliminacjach do Mistrzostw Świata 1994, po czym ich państwo – a wraz z nim zjednoczona reprezentacja – przestało istnieć.
-
Zawody prowadził węgierski arbiter Sándor Puhl, który zaledwie dwa lata później sędziował finał Mistrzostw Świata w USA pomiędzy Brazylią a Włochami.
Młode Lwy Albionu i gwiazdy Premier League (rocznica: 28 maja)
Równo rok i jeden dzień później – 28 maja 1993 roku – piłkarskie święto wróciło do Jastrzębia. Nasza reprezentacja młodzieżowa (U-21), w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy, podejmowała rówieśników z Anglii.
Spotkanie rozpoczęło się dla nas jak z bajki, ale ostatecznie to goście pokazali wyspiarską siłę. Z dzisiejszej perspektywy największe wrażenie robią nazwiska zawodników, którzy wpisywali się wtedy na listę strzelców.
Historyczna metryczka meczu:
Polska U-21 – Anglia U-21 1:4 (1:2)
28 maja 1993 r., Stadion Miejski w Jastrzębiu-Zdroju
Bramki:
-
1:0 Roman Dąbrowski (2')
-
1:1 Richard Hall (35')
-
1:2 Andy Cole (39')
-
1:3 Andy Cole (48')
-
1:4 Darren Anderton (82')
Polacy błyskawicznie objęli prowadzenie już w 2. minucie po strzale Dąbrowskiego, ale potem rozpoczął się koncert późniejszych gwiazdorów Premier League. Do remisu doprowadził Hall, a następnie rządy na murawie przejął Andy Cole (późniejsza ikona Manchesteru United), który skarcił naszą defensywę dwukrotnie. Wynik pod koniec meczu ustalił Darren Anderton – zawodnik, który przez lata stanowił filar Tottenhamu Hotspur.
Historyczne smaczki: "Otwarcie" stadionu i tajemnica ulicy Kasztanowej
Dla prawdziwych piłkarskich koneserów z Jastrzębia mamy jeszcze dwie historyczne ciekawostki, które do dziś budzą emocje w dyskusjach:
-
Prawdziwe tłumy i mecz na "otwarcie": Starcie z Anglią z 1993 roku nie było pierwszym spotkaniem tych młodzieżówek w Jastrzębiu. Obie ekipy zagrały u nas także 10 października 1989 roku. Polacy ulegli wtedy Anglikom 1:3. To właśnie to spotkanie, będące nieoficjalnym otwarciem niedokończonego stadionu (znanego wtedy jako Gwarek), zgromadziło na trybunach i słynnych trawiastych skarpach legendarną publikę szacowaną na 10-12 tysięcy kibiców!
-
Tajemnica dawnego obiektu: Zanim powstał obiekt przy Harcerskiej, serce jastrzębskiej piłki biło na starym stadionie przy ulicy Kasztanowej. Pamiętamy z kronik, że w ramach jednego ze zgrupowań na Śląsku, pierwsza Reprezentacja Polski rozegrała tam oficjalny mecz sparingowy z naszym GKS-em Jastrzębie. Ale czy to wszystko? Z krążących informacji i przekazów starszych kibiców wynika, że istniała możliwość rozegrania tam również spotkań międzynarodowych.
Pamięć bywa ulotna, a archiwa dziurawe, dlatego oddajemy głos Wam. Kto z Was, drodzy Czytelnicy, pamięta tamte wyjątkowe lata? A może oglądaliście zmagania na Harcerskiej z legendarnej, trawiastej skarpy lub znacie inne tajemnice stadionu przy Kasztanowej? Czekamy na Wasze wspomnienia w komentarzach na FB!
opracował Alojzy Godos