Karykatura krytyki? Absolutorium dla Michała Urgoła i polityczne starcia o budżet
Wyniki głosowania nad wotum zaufania oraz udzieleniem absolutorium z wykonania budżetu miasta za 2025 rok dla prezydenta Michała Urgoła jasno pokazały nastroje w samorządzie. W gronie zdecydowanej większości radnych panuje przekonanie, że włodarz dobrze wykonuje swoją rolę. Z wyborczą porażką, poniesioną przed dwoma laty, wciąż jednak nie mogą pogodzić się Anna Hetman i Roman Foksowicz.
W trakcie absolutoryjnej sesji Rady Miasta odbyła się m.in. kluczowa debata nad "Raportem o stanie miasta" przygotowanym przez ekipę obecnego prezydenta. Radni dyskutowali również o sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2025 rok, sprawozdaniu finansowym oraz informacji o stanie mienia komunalnego.
Opozycja atakuje, czyli byli włodarze przy mikrofonie
Z grona obecnej opozycji – czyli klubu radnych Koalicji Samorządowej – głos zabierali tylko byli włodarze miasta: Anna Hetman i Roman Foksowicz. O tym, że negują oni działania aktualnych władz, wiadomo nie od dzisiaj. Niemal przy każdej okazji podkreślają swoje krytyczne spojrzenie na praktycznie wszystkie ruchy podejmowane przez ekipę rządzącej w mieście koalicji (Prawa i Sprawiedliwości, Nowego Jastrzębia i Wspólnoty Samorządowej).
Jeszcze zanim doszło do majowych obrad, była prezydent w wywiadzie dla jednego z lokalnych portali utyskiwała nad, jej zdaniem, niepokojąco rosnącym zadłużeniem miasta:
– To dla mnie szokujące, że osoby, które zarzucały mi w kampanii, że zadłużyłam miasto na 24 mln zł, a deficyt był wówczas w wysokości 82 mln, w tej chwili, po dwóch latach urzędowania, doprowadzili do sytuacji, że deficyt budżetu na tę chwilę wynosi około 140 mln, a planowane zadłużenie w najbliższych latach wyniesie około 220 mln zł. To są ogromne kwoty. Trzeba brać pod uwagę wielkość budżetu, który można szacować na około 800 – 850 mln zł, więc samo zadłużenie to niemal jedna czwarta budżetu miasta – alarmowała radna Hetman.
Twarde dane a polityczna retoryka
Słuchając tych słów, można się przerazić. Jednak w ocenie obserwatorów sesji problemem nie jest stan miejskiej kasy, lecz swobodne żonglowanie danymi przez byłą prezydent. Jej pesymistyczne "rewelacje" zdają się nie znajdować pełnego odzwierciedlenia w twardych dokumentach księgowych.
Jak wynika z przedstawionego przez Agnieszkę Marszałek, skarbnika miasta, sprawozdania z wykonania budżetu, ubiegły rok samorząd zamknął z nadwyżką sięgającą blisko 40 mln zł!
O żadnym realnym deficycie na koniec roku nie ma więc mowy. Co istotne, nie jest to kwestia swobodnej interpretacji, lecz precyzyjnych zapisów księgowych, które zostały pozytywnie zweryfikowane przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Katowicach.
Faktem jest natomiast, że aktualne zadłużenie miasta wynosi 22,3 mln zł. Haczyk polega na tym, że jest to kredyt zaciągnięty... jeszcze za czasów prezydentury samej Anny Hetman, z przeznaczeniem na realizację jednej z jej sztandarowych inwestycji – przebudowy ul. 1 Maja w Zdroju. Wówczas stan zadłużenia miasta najwyraźniej nie budził u byłej prezydent aż takiego niepokoju.
Odważne decyzje czy tylko sprawne administrowanie?
Podczas sesji radny Foksowicz zarzucił rządzącemu obozowi ograniczanie się wyłącznie do administrowania miastem, twierdząc, że obecnym włodarzom brakuje wizji rozwoju. Z kolei Anna Hetman – co stało się już pewną tradycją – przekonywała, że nowa władza w zasadzie realizuje jedynie jej dawne projekty.
W odpowiedzi na te zarzuty radny Tadeusz Sławik punktował konkretne inwestycje. Wskazał m.in. na zakup terenów w strefie centrum oraz przejęcie budynku wynajmowanego dotychczas na potrzeby Miejskiego Ośrodka Kultury. – To są właśnie odważne decyzje, których w poprzednich kadencjach nie było – argumentował Sławik.
Jeszcze dosadniej podsumował to przewodniczący Piotr Szereda: – W żadnej z szuflad biurek w urzędzie nie znaleźliśmy projektu aquaparku. Nie podejrzewam pań sprzątaczek, że przez nieuwagę wyrzuciły go do kosza – ironizował.
Karykatura krytyki i pęknięcie w opozycji
Można odnieść silne wrażenie, że ciągłe odwoływanie się duetu Hetman–Foksowicz do przeszłości i ich blisko dziesięcioletnich rządów (surowo ocenionych przez wyborców w 2024 roku) powoli staje się karykaturalne. Jak celnie zauważył przewodniczący Szereda, wystąpienie Romana Foksowicza odczytane w trakcie dyskusji nad absolutorium było niemal identyczne z tym, które wygłosił on... w 2016 roku. Tyle że wtedy odnosiło się do poczynań Anny Hetman.
Najlepszym podsumowaniem wagi zarzutów formułowanych przez byłych włodarzy są same wyniki głosowania. Podczas decydowania o absolutorium dla prezydenta Michała Urgoła, od etatowych krytyków obecnych władz zdystansowali się nawet inni radni z klubu Koalicji Samorządowej. Janusz Ogiegło zagłosował za udzieleniem absolutorium, natomiast Alina Chojecka i Józef Kubera wstrzymali się od głosu.
Autor: Damian Skupień
