-
Dramat w JSW: 1,5 mld długu, widmo upadku i zagrożenie na kopalniach
Związkowcy biją na alarm. JSW dławi się długami, brakuje materiałów na kopalniach, a JSW Koks może zostać oddane za złotówkę. Co czeka Jastrzębie-Zdrój?
Dramatyczny apel związkowców. JSW na skraju upadku, a Warszawa milczy. Czy to wyrok na Jastrzębie-Zdrój?
Wczoraj, 16 czerwca, na biurka najważniejszych polityków w kraju trafiło pismo, które brzmi jak akt oskarżenia. Związkowcy z JSW (Solidarność, Federacja Związków Zawodowych Górników oraz Kadra) ostrzegają Marszałka Sejmu, Ministra Finansów i szefa MSWiA: nasza spółka tonie. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, Jastrzębie-Zdrój i cały Śląsk czeka gospodarcze trzęsienie ziemi, jakiego nie widzieliśmy od dekad.
Nie owijajmy w bawełnę – to już nie jest kolejna przepychanka o barbórkę czy czternastkę. Z dokumentu wyłania się przerażający obraz firmy, która dławi się od długów, podczas gdy Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP), posiadające 55% akcji JSW, od miesięcy rozkłada ręce i patrzy w sufit.
Miliardowe długi i złote spadochrony dla doradców
Fakty są brutalne. Związkowcy wytykają ministerstwu, że przez 9 miesięcy przespano idealny moment na rynkach finansowych, by ratować firmę międzynarodowymi obligacjami. Skutki tej bierności porażają:
-
Zaległości wobec samego ZUS-u to już około 1,5 miliarda złotych.
-
Długi wobec dostawców i firm zewnętrznych przekroczyły 600 milionów złotych.
Co robi zarząd, gdy w kasie widać dno? Zatrudnia kolejne, koszmarnie drogie firmy doradcze. Związkowcy wprost pytają, jakim prawem w dobie takiego kryzysu pompuje się miliony w usługi firm zewnętrznych – najpierw AT Kearney, a teraz KPMG.
Mówimy tu o spółce, która ma monopol na produkcję węgla koksowego – surowca, bez którego Unia Europejska nie wyprodukuje grama stali! Jak to możliwe, że firma o takim znaczeniu strategicznym znalazła się na finansowym dnie? Tu nie trzeba kolejnych pożyczek, tu trzeba kogoś, kto potrafi zarządzać majątkiem państwa, a nie tylko go zadłużać.
Rozbiór majątku i zagraniczne interesy
Dla Jastrzębia i mieszkańców regionu najgorzej brzmią przecieki o planowanym podziale firmy. To nie byłaby zwykła upadłość, to byłby rozbiór JSW na oczach całej Polski.
W dokumencie padają mocne oskarżenia, że celowo przygotowuje się grunt, by kluczowe kopalnie przejęły firmy zagraniczne – wymienia się tu kapitał niemiecki, ukraiński i holenderski. Największy szok budzą jednak doniesienia o planach oddania JSW Koks – absolutnej perły w koronie grupy – za symboliczną „złotówkę”.
Jakby tego było mało, związkowcy ostrzegają, że międzynarodowi handlarze już zacierają ręce, by przejąć dostawy węgla do polskich koksowni, zastępując nasz surowiec węglem z USA. Jeśli tak się stanie, JSW z dnia na dzień straci 40% swojego rynku zbytu. To byłby gwóźdź do trumny.
Strach na dole. Bezpieczeństwo zeszło na dalszy plan?
Jastrzębska Spółka Węglowa to krwiobieg tego miasta. Pół miliona ludzi na Śląsku w mniejszy lub większy sposób polega na tym, czy kopalnie pracują. Ale za tymi liczbami kryje się coś znacznie ważniejszego – życie i zdrowie ludzi, którzy codziennie zjeżdżają setki metrów pod ziemię.
Związkowcy alarmują, że brakuje podstawowych materiałów do pracy, co paraliżuje ruch ciągły kopalń. Ale to nie wszystko. Najgroźniej brzmią doniesienia o brakach w sprzęcie do profilaktyki pożarowej. Oszczędności zaczynają zagrażać bezpieczeństwu górników. Sytuacja jest tak napięta, że organizacje związkowe zapowiadają oficjalne zgłoszenie do Wyższego Urzędu Górniczego, by skontrolował zagrożenia wynikające z decyzji prezesa Tomasza Oleksego.
Warszawa musi się obudzić
„A MAP patrzy jak płonie spółka i biernie się przygląda! Czy tak zachowuje się właściciel?!” – to zdanie z pisma związkowców podsumowuje wszystko.
Jastrzębie-Zdrój nie przetrwa upadku JSW. Ludzie mają prawo wiedzieć, na czym stoją. Ministerstwo Aktywów Państwowych musi natychmiast wyłożyć karty na stół, odnieść się do tych zarzutów i pokazać jasny plan ratunkowy. Czas na pisanie raportów przez drogie agencje doradcze minął. Dziś liczą się szybkie decyzje, zanim z największego pracodawcy w regionie zostaną tylko zgliszcza i długi.
źrodło JSW Związki
opracowal Alojzy Godos
redakcja jas24info
#JSW, #Jastrzębska Spółka Węglowa, #upadłość JSW, #długi JSW, #JSW Koks, #Ministerstwo Aktywów Państwowych, #związki zawodowe JSW, #Wyższy Urząd Górniczy, #bezpieczeństwo górników, #Tomasz Oleksy, #Jastrzębie-Zdrój

