Tłumy na wernisażu Grzegorza Kubieńca! Wystawa „W poszukiwaniu światła” to nowe artystyczne serce Jastrzębia-Zdroju
Czwartkowy wieczór (2 lipca) w jastrzębskiej Galerii Sztuki Epicentrum należał do malarstwa przez wielkie „M”. Wernisaż wystawy „W poszukiwaniu światła” autorstwa Grzegorza Kubieńca przyciągnął tłumy mieszkańców, pasjonatów sztuki i lokalnych twórców, udowadniając, że w naszym mieście istnieje ogromny głód dojrzałej, angażującej kultury. Jeśli szukacie idealnego pretekstu do artystycznej refleksji w te wakacje, adres przy alei Józefa Piłsudskiego 27 jest tym, który musicie wpisać w nawigację.
Lokalny rodowód, krakowski szlif
Twórczość Grzegorza Kubieńca (rocznik 1973) to dla Jastrzębia-Zdroju powód do dumy. Zamiast szukać swojego miejsca wyłącznie w wielkich metropoliach, artysta konsekwentnie buduje swoją pozycję, dialogując z rodzinnym miastem. Jego artystyczna droga to fascynujący mariaż dwóch światów.
Z jednej strony to solidny warsztat zdobyty w jastrzębskim „Studium Rysunku i Grafiki” pod czujnym, rygorystycznym okiem dr. Piotra Bąka. Z drugiej – krakowska awangarda i analityczne podejście do człowieka, wyniesione z pracowni prof. Grzegorza Sztwiertni (ASP w Krakowie), gdzie Kubieniec obronił dyplom pt. „Zatrzymane światłem”. Ten miks sprawił, że jastrzębski twórca nie tworzy sztuki „plastikowej” czy odtwórczej. Jego figuratywne malarstwo jest pełne empatii, niedopowiedzeń i mistrzowskiej gry światłem.
Sztuka Kubieńca z premedytacją unika fotograficznej dosłowności, a jednocześnie osiąga niezwykłą głębię, o której marzy niejeden fotograf. To unikalne operowanie nastrojem i światłocieniem – poziom niemal niemożliwy do wykreowania nawet w najbardziej zaawansowanej technicznej obróbce zdjęć – sprawia, że malarz wciąga nas w świat, w którym z pozoru banalne, codzienne sceny kryją w sobie drugie dno.
Tajemnice ukryte w filiżance kawy
W centrum zainteresowania Kubieńca znajduje się człowiek i jego współczesna alienacja. Artysta uwielbia motyw kawiarni – miejsca, w którym jesteśmy w tłumie, a jednocześnie pozostajemy sami ze swoimi myślami. Podczas wystawy „W poszukiwaniu światła” możemy podziwiać płótna, które na długo zapadają w pamięć.
Oto kilka kluczowych prac z dorobku artysty, na które warto zwrócić szczególną uwagę podczas zwiedzania:
| Tytuł obrazu | Ciekawostka o dziele | Co warto w nim dostrzec? |
| „Tuż przed” (2025) | Scena z jastrzębskiej kawiarni „Marago”. Tytuł to ukryte nawiązanie do... napięć geopolitycznych na Bliskim Wschodzie. | Brutalną kruchość spokoju. Genialny podział na chłodne i ciepłe strefy światła. |
| „Masz wiadomość” (2025) | Akcja osadzona w krakowskiej pijalni „Wedel”. Obraz emanujący niezwykłym ciepłem. | Moment pełnego, intymnego skupienia na komunikacji cyfrowej; tzw. „uśmiechnięte serce”. |
| „Twarze kobiety” (Tryptyk) | Praca nagrodzona w prestiżowym, lokalnym plebiscycie „Talenty Miasta”. | Wykorzystanie formy ołtarzowej do stworzenia dogłębnego portretu psychologicznego. |
Od płótna do tkanki miejskiej – hołd dla „Kruszyny”
Grzegorz Kubieniec udowadnia swoimi działaniami, że Jastrzębie-Zdrój kryje w sobie nie tylko głębokie pokłady węgla, ale równie potężne pokłady różnorodnego, wybitnego talentu. To artysta, który nie zamyka się w zaciszu swojej pracowni, lecz z wielką artystyczną odwagą upomina się o lokalną historię i pamięć o niezwykłych postaciach jastrzębskiego sportu.
To właśnie on stał za spektakularną inicjatywą upamiętnienia wybitnej judoczki, Beaty Maksymow-Wendt. Dzięki jego zaangażowaniu, pod koniec 2025 roku na ścianie bloku przy ul. Heleny Marusarzówny odsłonięto monumentalny mural dedykowany „Kruszynie”. Dzieło to, wzbogacone o zintegrowane elementy 3D i instalacje świetlne LED (olimpijskie koła promieniejące w nocy!), udowadnia, że Kubieniec doskonale czuje przestrzeń miejską i potrafi budować lokalną dumę. Płynne przejście od intymnego malarstwa sztalugowego do nowoczesnego street-artu robi kolosalne wrażenie.
Kiedy i jak zwiedzać? (Informacje praktyczne)
Wczorajszy wernisaż i rozmowy z artystą były dopiero początkiem. Galeria Sztuki Epicentrum przygotowała się na długie letnie miesiące obcowania ze sztuką. To jeden z najmocniejszych punktów programu „Wakacje w mieście” organizowanego przez MOK.
-
Gdzie: Galeria Sztuki Epicentrum, MOK Jastrzębie-Zdrój (al. Józefa Piłsudskiego 27).
-
Do kiedy: Wystawa potrwa do 28 sierpnia 2026 roku.
-
Dostępność: Od poniedziałku do piątku, w godzinach 8:00 – 18:00.
-
Bilety: Wstęp do galerii jest całkowicie bezpłatny.
Zobacz naszą relację wideo!
Zainteresowanie czwartkowym wernisażem przerosło najśmielsze oczekiwania. Byliśmy tam z kamerą, aby uchwycić dla Was niezwykłą atmosferę, grę świateł na płótnach Grzegorza Kubieńca oraz reakcje zachwyconej publiczności.
Już za chwilę na naszym kanale fb pojawi się materiał filmowy z tego wydarzenia. Zanim jednak klikniecie „play”, zaplanujcie swój własny, osobisty spacer w poszukiwaniu światła. Naprawdę warto.
opracował Alojzy Godos/jas24info
foto MOK Jastrzębie



