Jastrzębie też pamięta coraz mniej. O rocznicach, które zamieniamy w przypis
5 lipca 1921 roku zakończyło się III powstanie śląskie. 3 lipca 1922 roku polskie wojska przejęły władzę w Rybniku, a dzień później, 4 lipca, wkroczyły do Jastrzębia. Te daty nie są zwykłym wpisem w kalendarzu. To punkty zwrotne, w których ważyły się losy tej ziemi, jej przynależność i prawo mieszkańców do decydowania o sobie. Jeśli dziś mijają niemal bez echa, to nie dlatego, że straciły znaczenie. To dlatego, że my coraz słabiej potrafimy je unieść.
Lipiec 1922 roku: Kiedy ważyły się losy Górnego Śląska
W Jastrzębiu-Zdroju aż za dobrze wiemy, czym jest historia ciężka, niewygodna i wymagająca. A jednak właśnie tutaj łatwo popaść w rocznicowy automatyzm: kilka oficjalnych zdań, garść kwiatów, szybka fotografia i po sprawie. Ostatnio nawet tego brakuje. Tymczasem śląska pamięć nigdy nie była dekoracją. Była narzędziem przetrwania. Była sposobem na to, by nie pozwolić innym pisać naszej historii za nas. Powstania śląskie nie były folklorem ani szkolnym obowiązkiem do odfajkowania. Były buntem ludzi, którzy nie chcieli być przedmiotem cudzych decyzji.
Rybnik w lipcu 1922 roku nie stał się symbolem przypadkiem. Tam nie odbyła się lokalna uroczystość, lecz realne przejęcie odpowiedzialności za część Górnego Śląska po latach walki, ogromnego napięcia i politycznego sporu. Dzień później podobna historia dotknęła Jastrzębia. To nie są poboczne epizody ani historyczna ozdoba dla lokalnych rocznic. To fundament śląskiej świadomości. I właśnie dlatego tak boleśnie widać dziś, jak łatwo zamieniamy ten fundament w zwykły przypis.
Obojętność – największe zagrożenie dla tożsamości
Największym problemem nie jest nawet sama niewiedza. Jeszcze groźniejsza okazuje się powszechna obojętność. Żyjemy w regionie, który wyrósł z ciężkiej pracy, ofiary, sporu i uporu, a mimo to potrafimy przejść obok własnej historii jak obok tablicy, której nikt nie zadaje sobie trudu przeczytać. Zostają akademie, oficjalne słowa, czasem chwilowe wzruszenie, ale to wciąż za mało.
Prawdziwa pamięć zaczyna się tam, gdzie historia staje się częścią codziennej świadomości: w rozmowie, w szkole, w lokalnym języku, w zwykłym rozumieniu, skąd przyszliśmy.
W tym ciągu dziejowym nie wolno też pominąć Solidarności. Porozumienia jastrzębskie nie wzięły się znikąd. Były kolejnym etapem tej samej śląskiej logiki: skoro nie da się żyć bez głosu, trzeba go sobie wywalczyć. Najpierw o ziemię, potem o pracę, potem o godność ludzi pracy. To właśnie dlatego Jastrzębie ma w tej historii szczególne miejsce. Miasto nie jest tu tylko punktem na mapie. Jest znakiem ciągłości – od walki o przynależność po walkę o prawa człowieka pracy.
Warmia patrzy na Śląsk: Pamięć to zobowiązanie, nie folklor
I może właśnie to jest dziś najtrudniejsze do przyjęcia: że pamięć nie jest spokojnym wspomnieniem, tylko realnym zobowiązaniem. Jeśli pozwalamy jej się rozpłynąć w rocznicowym rytuale, to dobrowolnie oddajemy część własnej tożsamości. Jeśli zamieniamy ją w pusty regionalizm, w barwy bez treści i deklaracje bez kręgosłupa, to potem nie powinniśmy się dziwić, że inni opowiadają naszą historię za nas.
Nie piszę tego z dystansu. Urodziłem się na Warmii i bardzo dobrze rozumiem, czym jest pamięć regionu, który nie był tylko miejscem zamieszkania, ale częścią domu, języka i ciągłości. Wiem też, jak łatwo współczesność rozmywa wszystko w hałasie polityki, sloganów i wygodnych narracji. I właśnie dlatego tak drażni mnie obojętność wobec śląskiej historii. Nie dlatego, że ktoś nam ją siłą odbiera. Raczej dlatego, że sami coraz częściej godzimy się na jej spłycenie.
Czego dziś musimy bronić?
Trzeba powiedzieć to wprost: nie zapominamy z braku faktów. Zapominamy z braku wysiłku. A Śląsk nie powstał z haseł. Powstał z pracy, sporu, ofiary i uporu.
Dlatego 5 lipca, 3 lipca i 4 lipca nie powinny być tylko zakurzonymi datami z archiwum. Powinny przypominać, że ten region swoją pozycję wywalczył. I że jeśli dziś tego nie pamiętamy, to jutro możemy już nie mieć czego bronić.
opracowal Alojzy Godost?jas24info
foto wikipedia
powstania śląskie, Jastrzębie-Zdrój historia, III powstanie śląskie, Rybnik 1922, tożsamość śląska, historia Śląska, porozumienia jastrzębskie, solidarność, publicystyka.



