Kruszejące schody, popękany beton wokół dawnej muszli koncertowej i poczucie zapomnienia – południowa część Jaru Południowego u zbiegu ulic Małopolskiej i Mazowieckiej przez niemal dwie dekady stanowiła bolesną wyrwę w sercu Jastrzębia-Zdroju. Kiedy inne części parku tętniły życiem, ten 1,3-hektarowy fragment straszył jako pomnik prawnego paraliżu. Dziś możemy ogłosić przełom: miasto ostatecznie wygrało sądową batalię.
Koniec „ziemi niczyjej”. Jar Południowy wreszcie wraca do jastrzębian!
Zablokowanie inwestycji w tej części miasta nie wynikało z braku chęci samorządu, lecz z potężnego pata prawno-administracyjnego, którego korzenie sięgały jeszcze czasów PRL. Byli właściciele (oraz ich spadkobiercy) gruntów, wywłaszczonych przed laty pod budowę osiedli z wielkiej płyty, zaczęli domagać się ich zwrotu.
Finał 20-letniej batalii o grunt
Dla miasta oznaczało to całkowite zamrożenie terenu. Zgodnie z prawem, samorząd nie mógł wydać z publicznej kasy ani złotówki na modernizację miejsca, do którego nie miał bezspornego tytułu prawnego. Sprawa latami wędrowała od urzędu do urzędu i przez wszystkie instancje sądowe.
Przełom nastąpił niedawno: sąd prawomocnym wyrokiem oddalił roszczenia, ostatecznie przyznając rację miastu. Teren jest już w stu procentach własnością Jastrzębia-Zdroju, co otwiera drzwi do inwestycji, na które czekaliśmy latami.
Włodarze nie czekali z założonymi rękami. Już 5 czerwca 2026 roku miasto podpisało umowę na aktualizację koncepcji zagospodarowania tego obszaru. Aby maksymalnie przyspieszyć proces, zadanie powierzono tej samej pracowni, która opracowała pierwotne szkice w 2012 roku. Gotowy dokument ma trafić na biurko prezydenta jeszcze w grudniu bieżącego roku.
Koniec z betonozą, powrót do natury
Nowy Jar Południowy nie będzie jednak powieleniem wizji sprzed dekady, kiedy to w projektowaniu przestrzeni miejskich królował wszechobecny beton. Od tego czasu drastycznie zmieniły się standardy, a Jastrzębie-Zdrój stawia na nowoczesne i przyjazne środowisku rozwiązania. Co dokładnie się zmieni?
-
Błękitno-zielona infrastruktura: Jar, ze względu na swoje unikalne ukształtowanie, stanie się naturalnym "lejkiem" retencyjnym, przejmującym wodę opadową z okolicznych ulic. Zamiast nieprzepuszczalnych placów, powstaną ekologiczne ogrody deszczowe i chłonne niecki.
-
Inkluzywność bez kompromisów: Strome, niebezpieczne i zniszczone schody znikną. Nowe ciągi komunikacyjne będą miały łagodne nachylenie, aby bez przeszkód służyć osobom poruszającym się na wózkach inwalidzkich, seniorom oraz rodzicom z wózkami dziecięczymi.
-
Muszla koncertowa nowej generacji: Centralny punkt parku znów będzie tętnił życiem, stając się areną letnich wydarzeń plenerowych. Otrzyma inteligentne, bezpieczne oświetlenie, które wyeksponuje scenę, ale jednocześnie nie będzie zakłócać życia parkowej fauny.
Dwie strefy, jedno nowoczesne Śródmieście
Odblokowanie Jaru Południowego zbiega się w czasie z innym historycznym sukcesem obecnej administracji. Mowa o odkupieniu Kina Centrum (co zatrzymało drenaż miejskiej kasy na ponad milion złotych rocznie za czynsz) oraz przejęciu blisko 11 hektarów terenów tzw. Strefy Centrum (za 16,5 mln zł). Skupienie tak ogromnego obszaru w ścisłym śródmieściu w jednych – miejskich – rękach to ewenement w skali kraju.
Jak zapowiada prezydent Michał Urgoł, te dwa sąsiadujące ze sobą obszary mają się harmonijnie uzupełniać, a nie dublować.
Strefa Centrum weźmie na siebie ciężar miejskich funkcji „twardych”. To tam zaplanowano nowoczesną, bardzo potrzebną miastu siedzibę komendy policji oraz nową zabudowę mieszkaniową. Co jednak kluczowe, architektura będzie musiała ustąpić miejsca naturze. Z ponad 11-hektarowego terenu, aż 3 do 4 hektarów zostanie wyłączone z jakiejkolwiek zabudowy. To żelazna, bezwzględna rezerwa, której celem jest ochrona bezcennego, stuletniego dębowego starodrzewia.
W tym samym czasie zrewitalizowany Jar Południowy pozostanie miękkim, zielonym salonem miasta. Będzie "plenerowym przedłużeniem" zmodernizowanego Kina Centrum, przestrzenią idealną na letnie koncerty, integrację i odpoczynek na świeżym powietrzu.
Wasz głos zadecyduje. Czas na konsultacje
Jastrzębie-Zdrój wkracza w fazę potężnej transformacji inwestycyjnej – od budowy Aquaparku za 57 mln zł, przez powrót pociągów pasażerskich w ramach programu Kolej Plus, aż po nowoczesne węzły przesiadkowe. Jednak ostateczny sukces rewitalizacji Jaru Południowego zależy od jeszcze jednego, kluczowego czynnika – samych mieszkańców.
To jastrzębianie, poprzez budżet obywatelski (czego doskonałym przykładem są całoroczne zjeżdżalnie saneczkowe w innej części Jaru) i tłumną obecność na lokalnych wydarzeniach, udowadniają, czego naprawdę potrzebuje to miasto.
Dlatego już po wakacjach ruszą szerokie konsultacje społeczne. Architekci i władze miasta chcą usłyszeć bezpośrednio od mieszkańców, czego oczekują od odzyskanego kawałka Jastrzębia. Ziemia niczyja znów należy do nas – teraz to my musimy zdecydować, jak ją zagospodarować.
opracowal Alojzy Godos/jas24info
Jar Południowy, inwestycje Jastrzębie-Zdrój, Strefa Centrum Jastrzębie, Michał Urgoł, rewitalizacja Jaru Południowego, budżet obywatelski Jastrzębie, muszla koncertowa.



