Nie ma się co oszukiwać. Na wielki futbol w Jastrzębiu-Zdroju przyjdzie nam czekać długo. Nowo powstały klub GKS 62 Jastrzębie startuje w klasie B. Zanim uda mu się wydostać z najniższych klas rozgrywkowych, minie dobrych kilka lat. Dlatego, by jastrzębskim kibicom osłodzić nieco ten trudny czas, postanowiliśmy przypomnieć mecze, które przed laty elektryzowały lokalną społeczność. Oczywiście ich wybór jest subiektywny i zupełnie niezobowiązujący.
Był taki mecz... : Jędza i Lewy na lekcjach w Jastrzębiu
Zatem w pierwszej odsłonie naszego nowego cyklu cofnijmy się o 18 lat. 30 kwietnia 2008 roku na Stadionie Miejskim odbył się mecz w ramach 28. kolejki rozgrywek 2. ligi (dzisiaj ten szczebel nazywa się szumnie Betclic 1. liga), w którym drużyna GKS-u Jastrzębie zmierzyła się ze Zniczem Pruszków. Chyba nikt z obecnych wówczas na trybunach na nie przypuszczał, że ogląda aż pięciu przyszłych reprezentantów Polski, w tym jej kapitana i najlepszego strzelca w historii naszej kadry. Ale po kolei...
Pięciu przyszłych kadrowiczów na jednej murawie
Świetnie spisująca się wówczas drużyna GKS-u po 27. kolejkach mogła być pewna ligowego bytu. Beniaminek 2. ligi miał nad strefą spadkową bezpieczną, bo aż jedenastopunktową przewagę. Znicz poczynał sobie jeszcze lepiej, bo drużyna prowadzona przez trenera Jacka Grembockiego zajmowała trzecią lokatę i liczyła się w walce o awans do Ekstraklasy.
Na trybunach zasiadło około 1,5 tysiąca kibiców. Słabszą niż zwykle frekwencję można było tłumaczyć zaczynającym się długim weekendem i niską atrakcyjnością przeciwnika. Wszak w tamtym sezonie przy Harcerskiej gościły wcześniej takie firmy jak Arka Gdynia, Lechia Gdańsk, Piast Gliwice, Śląsk Wrocław, GKS Katowice czy Motor Lublin. Zatem Znicz nie był w tym towarzystwie zbyt ciekawym rywalem. Śmiem podejrzewać, że dzisiaj mecz z udziałem piłkarzy, którzy wówczas pojawili się na murawie jastrzębskiego stadionu, ściągnąłby na trybuny o wiele więcej kibiców.
Wszak w drużynie Znicza grał Robert Lewandowski. W barwach GKS-u pojawili się dwaj inni przyszli kadrowicze – Artur Jędrzejczyk, Kamil Wilczek i Maciej Małkowski. Ponadto w ekipie z Pruszkowa występował Igor Lewczuk, który też zaliczył reprezentacyjny epizod. Wówczas byli to piłkarze na dorobku i dopiero startowali do wielkich karier.
Trzon jastrzębskiej jedenastki
Przypomnijmy sobie skład GKS-u z tego spotkania. Byli to piłkarze, którzy potrafili rozbudzić wśród jastrzębskich kibiców niesamowite nastroje. Na mecze rozgrywane przy Harcerskiej ciągnęły tłumy. Nie brakowało głosów, że GKS po latach posuchy dorobił się drużyny mogącej nawiązać do najbardziej chlubnych czasów jastrzębskiej piłki i znów powalczyć o awans do ekstraklasy.
Bramki drużyny prowadzonej przez trenera Piotra Rzepkę strzegł Jakub Kafka. 32-letni czeski bramkarz trafił do GKS-u u progu sezonu 2007/2008 z austriackiego klubu SC Wieselburg. Miał na swoim koncie ponad rozegranych 150 spotkań w czeskiej ekstraklasie. W jastrzębskim zespole grał przez dwa lata, łącznie występując w 57 ligowych meczach.
Artur Jędrzejczyk miał niespełna 20 lat i symboliczny jeden występ w Ekstraklasie w barwach Legii Warszawa. Tuż przed startem sezonu został wypożyczony do GKS-u. Ciekawostką jest to, że jastrzębski klub nie musiał za to płacić, choć wypożyczenie obwarowane było tym, że "Jędza" miał przez niemal cały sezon pojawiać się w wyjściowej jedenastce jastrzębskiej drużyny. I tak się stało. Z czasem jego kariera nabrała tempa – z Legią zdobył sześć tytułów mistrza Polski, wyjechał do Rosji, a w reprezentacji wystąpił na trzech wielkich turniejach.
Lokalni bohaterowie i walczaki z regionu
Dla 22-letniego wówczas Michała Pietronia mecz ze Zniczem okazał się pożegnalnym występem w zespole z Jastrzębia. Zdecydowanie ciekawszą karierę zrobił Łukasz Pielorz, wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie-Zdrój, który debiutował w zespole jako 17-latek, przechodząc z nim drogę od 4. do 2. ligi. Po upadku klubu trafił m.in. do Odry Wodzisław, w której rozegrał 21 spotkań w ekstraklasie.
Podobną drogę przeszedł Janusz Wrześniak, który łącznie wystąpił w 158 meczach jastrzębskiej drużyny. W 70. minucie na boisku zmienił go Marcin Bednarek – obiecujący lewy obrońca, który w swojej karierze reprezentował również barwy Odry Wodzisław, a później pomagał w odbudowie GKS-u 1962 Jastrzębie na niższych szczeblach.
Na prawej pomocy biegał Bartosz Woźniak, którego pozycja przez cztery lata była niepodważalna. Należy też wspomnieć o Witoldzie Wawrzyczku ("Gitarze"), który dołączył do drużyny w wieku 33 lat. Z ogromnym doświadczeniem m.in. z niemieckiej Bundesligi stał się wzorem do naśladowania dla młodszych kolegów, a sportową karierę zakończył niedługo przed 50. rokiem życia.
Wielu kibiców do dziś zastanawia się, dlaczego większej kariery nie zrobił Mariusz Adaszek, jeden z liderów drużyny. Od dobrych kilku lat realizuje się za to z powodzeniem w modelingu – jego twarz z pewnością kojarzycie z bilbordów reklamowych wielu znanych marek.
Przyszłe gwiazdy ofensywy
Kamil Wilczek trafił na Harcerską jako wielki talent powracający z Hiszpanii. W ciągu półtora roku wystąpił w 32 meczach i zdobył pięć goli. Jego późniejsze losy to m.in. korona króla strzelców w Piastie Gliwice, ogromne sukcesy w Danii (Broendby IF, FC Kopenhaga) oraz występy w kadrze Adama Nawałki.
Trzecim przyszłym reprezentantem w barwach GKS-u był Maciej Małkowski. Z 4. ligi ruszył na podbój ekstraklasy, gromadząc w niej 190 spotkań i 17 goli. W kadrze prowadzonej przez Leo Beenhakkera zadebiutował w grudniu 2008 roku.
W ataku walczył Krzysztof Rusinek oraz Marcin Karwot – kolejny wychowanek MOSiR-u, który większość kariery spędził na boiskach niższych lig w Niemczech. Karwot zmarł przedwcześnie 29 stycznia 2025 roku w Rostocku, w wieku zaledwie 42 lat. Najbardziej wysuniętym napastnikiem był z kolei Robert Żbikowski, wicekról strzelców w historii GKS Jastrzębie (75 goli w 185 meczach), który w swojej karierze reprezentował łącznie aż 18 klubów!
"Lewy" zatrzymany, ale punkty pojechały do Pruszkowa
W ekipie Znicza pierwszoplanową postacią był niespełna 20-letni Robert Lewandowski. Przyjechał na Harcerską jako lider klasyfikacji strzelców, ze świetną passą ośmiu goli w sześciu ostatnich spotkaniach. Trener Rzepka wiedział, że kluczem do sukcesu jest powstrzymanie snajpera rywali.
Sztuka ta udała się połowicznie. Gospodarze nie pozwolili Lewandowskiemu zaskoczyć Kafki, jednak mecz zakończył się wygraną Znicza 2:0 po golach Mikołaja Rybaczuka i Daniela Kokosińskiego. Ten drugi przeszedł do historii polskiego futbolu z innej przyczyny – po konflikcie z prezesem Polonii Warszawa został karnie odsunięty od drużyny, dając nazwę słynnemu "Klubowi Kokosa".
Lewandowski zakończył tamten sezon jako król strzelców z 21 trafieniami, a niedługo po tym podpisał kontrakt z Lechem Poznań, ruszając po światowe trofea.
Od tamtego spotkania minęło 18 lat. Zdecydowana większość zawodników zawiesiła już buty na kołku. "Lewy" dorobił się statusu legendy światowej piłki. Zaledwie kilka dni temu z wielką pompą ogłoszono jego hitowy transfer do amerykańskiego klubu Chicago Fire [cite: 1.2.1]. Polski napastnik przeniósł się tam z FC Barcelony [cite: 1.2.1], by na podstawie nowej dwuletniej umowy [cite: 1.3.2] podbijać boiska w Stanach Zjednoczonych. Co ciekawe, jego absolutny debiut w nowym zespole w meczu przeciwko Vancouver Whitecaps [cite: 1.3.2] odbył się dokładnie w nocy z czwartku na piątek naszego czasu [cite: 1.1.5]. Ci kibice, którzy przed laty zasiedli na trybunach jastrzębskiego stadionu, mają tę satysfakcję, że widzieli na własne oczy, jak skutecznie powstrzymywali go piłkarze GKS-u Jastrzębie. Tego nikt im nie odbierze...
Statystyki meczowe
30 kwietnia 2008 | Stadion Miejski w Jastrzębiu-Zdroju
GKS Jastrzębie - Znicz Pruszków 0:2 (0:0)
-
0:1 - Mikołaj Rybaczuk (42 min.)
-
0:2 - Daniel Kokosiński (54 min.)
Składy:
-
GKS Jastrzębie: Jakub Kafka - Artur Jędrzejczyk, Michał Pietroń, Łukasz Pielorz, Janusz Wrześniak (70. Marcin Bednarek) - Bartosz Woźniak, Witold Wawrzyczek (58. Mariusz Adaszek), Kamil Wilczek, Maciej Małkowski - Krzysztof Rusinek (46. Marcin Karwot), Robert Żbikowski. Trener: Piotr Rzepka.
-
Znicz Pruszków: Adrian Bieniek - Igor Lewczuk, Daniel Kokosiński, Zbigniew Kowalski, Artur Januszewski - Mikołaj Rybaczuk (55. Dawid Florian), Paweł Zawistowski, Łukasz Grzeszczyk, Maciej Rybaczuk (90. Michał Herman) - Tomasz Feliksiak, Robert Lewandowski (80. Adrian Paluchowski). Trener: Jacek Grembocki.
Autor: Damian Skupień/(c) 2026 Portal Jas24info.
Zdjęcie z meczu GKS Jastrzębie - Znicz Pruszków (28.04.2008). O piłkę walczą (od lewej): Kamil Wilczek, Robert Lewandowski, Robert Żbikowski, Artur Jędrzejczyk i Maciej Rybaczuk.
GKS Jastrzębie, Znicz Pruszków, Robert Lewandowski, Artur Jędrzejczyk, Kamil Wilczek, historia jastrzębskiej piłki, piłka nożna Jastrzębie-Zdrój, GKS 62 Jastrzębie.



