DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Fenomen Laury Grzyb i jastrzębskie DNA.

post-img

Weekend, w którym Jastrzębie znów oddycha sportem. Od wczorajszego wieczora nasze miasto żyje jednym, potężnym tematem: odradzającą się piłką nożną i nową drużyną GKS-u. Ale zanim rozlegnie się pierwszy gwizdek na murawie, setki kilometrów stąd, w gdyńskiej klatce KSW, o swoje zawalczy dziewczyna, która w żyłach ma tę samą, niezłomną jastrzębską krew. Laura Grzyb powraca, by udowodnić, że prawdziwy charakter wykuwa się na Śląsku.

Fenomen Laury Grzyb i jastrzębskie DNA. Górnicza krew, która wstrząśnie KSW w cieniu piłkarskiego odrodzenia

Zarówno na ulicach, jak i na trybunach czuć tę dawną energię i wyjątkowy zryw społeczności, która z zapartym tchem czeka na zbliżający się sparing nowej, budowanej z ogromną pasją drużyny GKS-u Jastrzębie. Ten weekend to jednak podwójna dawka emocji dla każdego lokalnego fana. W sobotni wieczór do okrągłej klatki wejdzie Laura Grzyb – trzydziestojednoletnia, niepokonana mistrzyni świata.

Górnicze pięści i charakter z węgla

Jastrzębie-Zdrój to nie tylko szyby kopalniane, to tętniące życiem „Miasto Mistrzów Sportu”. Tradycje sportów walki, hartowane tu od lat sześćdziesiątych na przykopalnianych salach treningowych, ukształtowały pokolenia twardych charakterów. To właśnie w tym środowisku rodził się fenomen Laury.

Gdy w 2008 roku trzynastoletnia wówczas dziewczyna weszła na salę miejscowego BKS-u, idąc w ślady koleżanki z podwórka, nikt nie przypuszczał, gdzie zaprowadzi ją ta droga. Z powodu braku sparingpartnerek w swoim wieku, drobna nastolatka musiała na co dzień wymieniać ciosy z chłopakami. Te brutalne, pierwsze lekcje na ringu ukształtowały w niej zaciętość i wolę walki o absolutnie każdy centymetr przestrzeni.

Ewenement na skalę kraju: Mistrzyni w „młynie” GKS-u

W zapatrzonym w siebie, nowoczesnym świecie sportów walki to, co łączy Laurę Grzyb z kibicami GKS Jastrzębie, jest absolutnym ewenementem. Rzadko zdarza się, by indywidualny sportowiec stał się tak integralną częścią zorganizowanego ruchu kibicowskiego.

Wszyscy mamy w pamięci chłodny, marcowy dzień na Harcerskiej. GKS walczy z Hutnikiem Kraków, wynik układa się koszmarnie, przegrywamy 0:2. Ale to, co najważniejsze, dzieje się na trybunach. W sektorze najzagorzalszych fanów pojawia się Laura. W przerwie wchodzi na murawę z dumnie uniesionym, świeżo zdobytym pasem mistrzyni świata IBO, dziękując za ogłuszające wsparcie.

To nie były puste, marketingowe gesty. Kiedy klub tonął w problemach i potrzebował ratunku, to właśnie ona swoim zasięgiem i determinacją napędzała akcję ratunkową „1 zł dla klubu”.

Ta lojalność działa w obie strony. Kiedy Laura wchodzi do ringu, z trybun niesie się ryk górniczej braci, który potrafi złamać psychikę każdej przeciwniczki. Sportowy ekosystem współtworzy z nią w życiu prywatnym jej partner, Michał Hawro – zawodnik MMA, który zanim trafił do klatki, sam biegał za piłką po zielonej murawie.

Odyseja na szczyt i mroczna ekonomia boksu

Zanim Laura podjęła decyzję o przejściu do MMA, napisała piękną kartę w historii polskiego boksu:

  • Blisko 130 walk amatorskich,

  • 12 tytułów mistrzyni kraju,

  • Srebro Mistrzostw Europy,

  • 12 stoczonych wojen na ringu zawodowym – i 12 zwycięstw.

To u nas, w jastrzębskiej Hali Widowiskowo-Sportowej, niesiona oprawą godną Ligi Mistrzów, zdemolowała ciosami na korpus twardą jak skała Simamkele Tuntsheni, sięgając po pas mistrzyni świata IBO.

Ten złoty pas ma jednak gorzki smak. Po walce Laura obnażyła bezlitosną ekonomię kobiecego boksu: osiemnaście lat morderczej pracy i ani złotówki na rękę po opłaceniu rywalki i horrendalnych prowizji dla federacji. Na domiar złego, blokada jej profili przez firmę Meta skutecznie odcinała ją od sponsorów. Aby przetrwać i się rozwijać, trzeba było działać tu i teraz.

Wstrząsnąć klatką KSW

Przejście pod skrzydła potężnej federacji KSW było krokiem logicznym, choć biomechanicznie brutalnym. Laura musiała radykalnie przebudować swój styl, obniżyć środek ciężkości i wylać hektolitry potu na macie zapaśniczej. Jej ciało nabrało potężniejszej, masywniejszej struktury, by opierać się klinczom.

Efekty? Końcówka ubiegłego roku w Trzyńcu. Karolina Vaňková wytrzymała w klatce z Laurą dokładnie 56 sekund. Perfekcyjnie wymierzony prawy hak na wątrobę pokazał, że instynkt mordercy z pięściarskiego ringu został bezbłędnie przeniesiony do klatki.

Egzamin przed brazylijską specjalistką

W gdyńskiej Polsat Plus Arenie poprzeczka wędruje drastycznie w górę. Rayla Nascimento to trzydziestoletnia Brazylijka, posiadaczka brązowego pasa w BJJ, która ma na swoim koncie blisko 25 zawodowych walk.

Nascimento odgraża się, że pójdzie na wymianę ciosów. Jeśli popełni ten błąd, jastrzębianka brutalnie ją skarci. Nasza zawodniczka jest wyższa o osiem centymetrów i ma dłuższy zasięg ramion. Kluczem będzie precyzyjny lewy prosty i absolutna dyscyplina taktyczna. Bukmacherzy nie mają złudzeń – rynek wycenia zwycięstwo Polki na blisko 80 procent (kurs ok. 1.25).

Weekend pełen ognia

Wszystko zaczyna się w piątek o 19:00 od darmowego ważenia na plaży w Orłowie. A w sobotni wieczór karta walk KSW 120 zapłonie. Zobaczymy rewanż na szczycie wagi półciężkiej oraz ciężkie działa z udziałem weteranów.

Kluczowe starcia XTB KSW 120 w Gdyni:

Kategoria Wagowa Zestawienie (Main & Co-main Event / Walki Kluczowe)
93,0 kg Rafał Haratyk #C vs. Bartosz Leśko #1 (Walka o pas)
120,2 kg Augusto Sakai #4 vs. Artur Szpilka #6
61,2 kg Sebastian Przybysz #1 vs. Edgars Skrīvers
93,0 kg Ibragim Chuzhigaev #2 vs. Maciej Różański #4
56,7 kg Laura Grzyb vs. Rayla Nascimento

Tymczasem Gdynia szykuje się na sportowe święto. Przy rygorystycznym przygotowaniu organizacyjnym – od malowniczej ceremonii ważenia na orłowskiej plaży po zestawienie niezwykle mocnej i zdywersyfikowanej karty walk – organizacja KSW po raz kolejny utwierdza swoją pozycję w Europie, a dla kibiców ze Śląska lipcowy weekend to czas "wyjazdowy", na który kierują swoje oczy  .

W nadchodzącą sobotę przekonamy się, czy potężne, techniczne uderzenia mistrzyni z Jastrzębia po raz kolejny zatriumfują nad zawiłościami walki na chwyty

To będzie weekend pod znakiem Jastrzębia. Sobotni wieczór przed telewizorami z zaciśniętymi kciukami za Laurę Grzyb, a w niedzielę o 10:00  – wielki powrót na trybuny i wsparcie dla GKS-u. Sportowe serce Śląska znów bije naszym rytmem!

opracował Teodor Wiśniewski/(c) 2026 Portal Jas24info.

Laura Grzyb, KSW 120, GKS Jastrzębie, MMA, boks, Jastrzębie-Zdrój, sport Jastrzębie, Rayla Nascimento, sparing GKS, kibice

foto fot. Łukasz Parylak / Łaźnia Moszczenica Laura Grzyb, zawodniczka MMA walcząca na KSW 120, reprezentująca sportowego ducha miasta Jastrzębie-Zdrój i kibiców GKS Jastrzębie.

 

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic