DECEMBER 9, 2022
AKTUALNOŚCI

Ostatni akt historii

post-img

W połowie lipca 2026 roku z krajobrazu Jastrzębia-Zdroju znika budynek, który dla tysięcy mieszkańców Bzia był miejscem absolutnie świętym. Przez 74 lata dawna dworska gospoda pełniła rolę kościoła katolickiego. Za jej rozbieranymi właśnie murami kryje się jedna z najbardziej poruszających i nieoczywistych historii na Górnym Śląsku – opowieść o wojennej zbrodni, zgliszczach, niesamowitym akcie pojednania ponad religijnymi podziałami i determinacji budowniczych.

 

Kres 74-letniej legendy Bzia Zameckiego. Znika karczma, w której ewangelik uratował katolicką wiarę

Znikający dziś fizycznie pustostan to symbol wielopokoleniowego trwania. Obiekt, który zrodził się z pilnej potrzeby w najczarniejszych dniach II wojny światowej, dla tysięcy jastrzębian stał się jedynym kościołem parafialnym, jaki znali z dzieciństwa. Zanim jednak zatańczono w nim ostatni raz, a wniesiono Najświętszy Sakrament, wieś musiała zmierzyć się z tragedią, która mogła doprowadzić do wyznaniowej wojny.

Z ognia nienawiści w środek wojny

Jest 1 lutego 1942 roku. Górny Śląsk dusi się w żelaznym uścisku nazistowskiej administracji. W tę mroźną, lutową noc Bzie Zameckie traci swoje największe dziedzictwo – wspaniały, liczący 270 lat drewniany kościół Świętych Apostołów Piotra i Pawła staje w płomieniach. Ogień trawi bezpowrotnie potężne dębowe belki, wieżę i bezcenne archiwa, w których zapisano stulecia historii lokalnych rodów.

Dla i tak pognębionej przez pobory do Wehrmachtu i wojenne kontyngenty wsi, pożar był ciosem prosto w serce. Sytuację zaogniał fakt, który szybko zaczął krążyć w sąsiedzkich szeptach: to nie był wypadek. Za podpaleniem miał stać miejscowy innowierca o korzeniach ewangelickich. W hermetycznej, wiejskiej społeczności taki akt na tle religijnym był jak rzucenie zapałki na beczkę prochu. Ryzyko wybuchu krwawej wendetty wisiało w powietrzu.

Z pożogi udało się uratować zaledwie garstkę relikwii, które przetrwały tylko dlatego, że znajdowały się na murowanym probostwie. Ocalał m.in. unikatowy obraz Ogród mistyczny (1450-1460) oraz gotycki kielich mszalny z 1505 roku.

Cud w gospodzie: Gest Fryderyka Thau

W obliczu dramatu, braku miejsca do modlitwy i narastającego gniewu tłumu, na historyczną scenę wkracza ewangelik – Fryderyk Thau, właściciel miejscowego majątku i tytularny kolator katolickiego kościoła. Według przestarzałego prawa kanonicznego, miał on obowiązek pomóc w odbudowie. W środku wojny było to jednak logistycznie niemożliwe.

Thau podjął decyzję, która przeszła do historii jako wybitny akt oddolnego ekumenizmu. Czuł moralną odpowiedzialność za zbrodnię współwyznawcy. W 1943 roku wyłączył ze swoich prywatnych dóbr wysoce dochodową, murowaną karczmę i oddał ją poszkodowanym katolikom.

Ten heroiczny akt pokuty błyskawicznie zneutralizował gniew mieszkańców wsi. Nienawiść do podpalacza nie rozlała się na protestanckich sąsiadów, a wielowiekowa zgoda w Bziu została uratowana. Gospoda, miejsce kojarzone z alkoholem, gwarem i tańcem, musiała w ludzkich umysłach z dnia na dzień przeobrazić się w dom spotkania z Bogiem.

Prowizorka, która przetrwała epoki

Wielka sala dawnego wyszynku została szybko zaadaptowana przez wiernych na potrzeby liturgiczne. Miała służyć tylko do końca wojny. Los chciał inaczej – wrogi Kościołowi system komunistyczny blokował budowę nowych świątyń, zamieniając „tymczasowość” w aż 74 lata nieprzerwanej modlitwy.

Przez dziesięciolecia mury karczmy chłonęły łzy, radość i nadzieje kolejnych pokoleń jastrzębian. To tutaj, w skromnym, uświęconym wyszynku:

  • Udzielono tysięcy chrztów i sakramentów małżeństwa.

  • Gościły wizytacje biskupie i uroczystości Pierwszej Komunii.

  • Rodziło się duchowe życie osiedlających się tu masowo rodzin górniczych.

Dopiero w latach 60. odtworzono chrzcielnicę i ołtarze, a w 1988 roku na drewnianym chórze zainstalowano elektroniczne organy. Świątynia nigdy jednak nie dorobiła się tradycyjnej wieży z dzwonami.

Zabytek / Element Pochodzenie Losy po katastrofie z 1942 r.
Gotycki kielich mszalny 1505 r. Ocalał, zdeponowany obecnie w muzeum
Obraz "Ogród mistyczny" 1450–1460 r. Ocalał, zdeponowany w katowickim muzeum
Rzeźba Chrystusa Zmartwychwstałego 1. połowa XV w. Ocalała, bezpieczna w zbiorach archidiecezjalnych
Ołtarz Główny (Tryptyk) 1697 r. Doszczętnie spłonął w lutym 1942 r.
Archiwa i Kroniki od XIII w. Całkowicie spłonęły – bezpowrotna strata

Ostatni akt historii i dzieło ks. Rudzkiego

Na początku XXI wieku prowizoryczny budynek zaczął przegrywać z upływem czasu i... demografią. Rozrastające się, bogacące miasto sprawiło, że do Bzia Zameckiego napływali nowi mieszkańcy. Szybko okazało się, że licząca blisko 3800 dusz parafia nie mieści się w małej sali dawnej karczmy.

W 2010 roku, z inicjatywy ówczesnego proboszcza ks. Jerzego Kubickiego, rozpoczęto budowę nowoczesnego kościoła. Jednak prawdziwym motorem napędowym i wielkim budowniczym, który wziął na swoje barki ogromny ciężar poprowadzenia i wykończenia tej inwestycji, był jego następca – śp. ks. Janusz Rudzki. To jego determinacja, codzienna praca z wiernymi i umiejętność zjednywania sobie ludzi sprawiły, że to wiekopomne dzieło nabrało ostatecznego kształtu.

Finał tej historii nastąpił 15 maja 2016 roku. To wtedy uroczysta procesja po raz ostatni opuściła mury uświęconej gospody, przenosząc Najświętszy Sakrament do nowej, monumentalnej świątyni, by zaledwie trzy lata później dokonać jej pełnej konsekracji. Zmarły niedawno ks. Rudzki pozostał w pamięci mieszkańców jako kapłan-legenda, na którego cześć Jastrzębie-Zdrój do dziś organizuje pamiątkowe memoriały sportowe.

Na początku tygodnia , 13 lipcu 2026 roku, koparki zaczynają rozbiórkę do ostatniej  cegły zrujnowanej już karczmy. Fizyczny budynek znika, jednak historia Fryderyka Thaua i niesamowitego trudu budowlanego ks. Rudzkiego pozostanie w Jastrzębiu-Zdroju na zawsze.

opracował Alojzy Godos/(c) 2026 Portal Jas24info.

foto Zdjęcie z 1937 roku (wykonane przez Władysława Rychtera):

 

 

 Jastrzębie-Zdrój, Bzie Zameckie, parafia Piotra i Pawła Bzie, historia Jastrzębia, wyburzenie kościoła Bzie, Fryderyk Thau, ks. Janusz Rudzki, karczma kościół Bzie, jas24info.

 

 

O Nas

Jastrzębski portal dialogu społecznego.
Unia Europejska
Mieszkańcy Jastrzębia i okolic