Rok życia w strachu. 56-latek z Jastrzębia-Zdroju z zakazem zbliżania do żony po tym, jak groził jej nożem
Awantury, wyzwiska, rzucanie przedmiotami, a w końcu groźby z użyciem ostrego narzędzia. To nie scenariusz filmu, ale codzienność, z którą od września ubiegłego roku mierzyła się mieszkanka Jastrzębia-Zdroju. Czwartkowa interwencja policji przerwała ten brutalny cykl. Decyzją prokuratora agresywny mężczyzna został objęty dozorem i nie może zbliżać się do swojej ofiary. Policjanci apelują, by nie wierzyć w „obietnice poprawy” oprawców.
Interwencja jastrzębskich mundurowych, do której doszło w miniony czwartek (10 września 2026 r.), pokazała brutalną rzeczywistość, z jaką za ścianami własnego domu zmagała się jedna z mieszkanek naszego miasta. Zgłoszenie dotyczyło awantury domowej.
Na miejscu funkcjonariusze natychmiast zatrzymali 56-letniego mężczyznę, który zachowywał się w sposób bardzo agresywny wobec swojej żony.
Jak szybko ustalili prowadzący sprawę policjanci, czwartkowe wydarzenia nie były odosobnionym wybuchem gniewu. To był finał dramatu trwającego dokładnie od roku – od września 2025 roku.
Mężczyzna sukcesywnie niszczył poczucie bezpieczeństwa swojej partnerki. Stosował zarówno przemoc psychiczną – ubliżając jej i poniżając – jak i fizyczną.
Ostatnia awantura przybrała jednak wyjątkowo niebezpieczny obrót. Z ustaleń śledczych wynika, że agresor zaczął rzucać w kobietę przedmiotami domowego użytku, a ostatecznie chwycił za nóż i groził jej jego użyciem.
Zatrzymany 56-latek trafił prosto do prokuratury. Zebrany materiał dowodowy był na tyle mocny, że oskarżyciel nie miał wątpliwości co do konieczności izolacji sprawcy.
Wobec mieszkańca Jastrzębia-Zdroju zastosowano środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru. Co najważniejsze z perspektywy pokrzywdzonej, wydano również kategoryczny zakaz kontaktowania się i zbliżania do niej.
Mundurowi z Jastrzębia-Zdroju przy okazji tej bulwersującej sprawy zwracają uwagę na niezwykle ważny, psychologiczny aspekt zjawiska przemocy. Funkcjonariusze na co dzień obserwują pewien schemat postępowania ofiar, który jest powtarzalny niemal w każdym przypadku.
Większość osób po pierwszych doświadczeniach agresji ze strony partnera podejmuje próby rozmowy. Ofiary tłumaczą zachowanie oprawcy, próbują wzbudzić w nim refleksję i poczucie winy za to, co zrobił. Najtrudniejszym momentem dla organów ścigania jest jednak etap formalnego zgłoszenia.
Wiele ofiar, nawet tych, które znalazły w sobie siłę na powiadomienie policji, po kilku dniach przychodzi wycofać zeznania. Argumentują to „obietnicą poprawy” i „wiarą w przemianę” bliskiej osoby.
Doświadczenie policjantów bywa jednak brutalne – tego typu poprawa jest najczęściej tylko chwilowa, stanowi element manipulacji, a w niedługim czasie sytuacja wraca do punktu wyjścia. Przemoc w rodzinie to zjawisko, które nie patrzy na wiek, płeć czy wykształcenie.
Sprawcami bywają osoby z podstawowym wykształceniem, jak i szanowani obywatele z tytułami naukowymi. Przemoc może spotkać każdego, w każdym – na pozór idealnym – domu.
Policja przypomina i apeluje do wszystkich mieszkańców, którzy mogą znajdować się w podobnej sytuacji: każdy z nas ma niezbywalne prawo złożyć zawiadomienie i wniosek o wszczęcie postępowania karnego wobec osoby krzywdzącej. Milczenie i wiara w cudowną poprawę sprawcy to droga donikąd.
źródło i foto Policja Jastrzębie
opracował Alojzy Godos / Zespół Redakcyjny jas24info
Jastrzębie-Zdrój, policja Jastrzębie, przemoc domowa, awantura domowa, KMP Jastrzębie-Zdrój, dozór policyjny, zakaz zbliżania, wiadomości Jastrzębie

