Wielka historia często zaczyna się od niepozornych miejsc. W Jastrzębiu-Zdroju wszystko zaczęło się od małej kapliczki przy drodze ufundowanej na początku dziewiętnastego wieku. To wokół niej rodził się opór mieszkańców wobec komunistycznej władzy, to z niej wyrosła potężna, zdeterminowana wspólnota. Droga do obwołania świętego Jana Nepomucena oficjalnym patronem miasta nie była zwykłym urzędowym aktem, lecz zwieńczeniem wieloletniej walki jastrzębian o wiarę, godność i wolność.
Święty Jan Nepomucen. Jak męczennik z Czech został patronem Jastrzębia-Zdroju?
Od kapliczki za dziesięć talarów do „bazyliki mniejszej”
Figura świętego Jana Nepomucena, czternastowiecznego męczennika z czeskiego Pomuka, który zapłacił życiem za obronę tajemnicy spowiedzi, zagościła w Jastrzębiu już w 1823 roku. Jej pierwsza, skromna kapliczka została ufundowana między innymi za rybnickie dziesięć talarów. Przez ponad wiek święty wpisał się w lokalny krajobraz, ale prawdziwy i najbardziej dramatyczny sprawdzian nadszedł w burzliwych latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku.
Wtedy to Jastrzębie-Zdrój gwałtownie się rozrastało, a komunistyczne władze za wszelką cenę nie chciały pozwolić na budowę nowych świątyń. Tysiące górników wraz z rodzinami gromadziły się w deszczu, błocie i mrozie wokół maleńkiej kapliczki Nepomucena. Zyskała ona wtedy żartobliwe, ale jakże wymowne miano „bazyliki mniejszej”. Przewodził im ksiądz Czesław Podleski. Nieustępliwość całej społeczności w 1974 roku wreszcie przełamała opór partyjnych decydentów – wydano zgodę na budowę kościoła „na górce”.
Kontynuatorem tej duchowej opieki został legendarny kapelan jastrzębskiej „Solidarności”, ksiądz Bernard Czernecki. Z głębokim szacunkiem do historii tamtego miejsca postanowił, że dolna część nowo wybudowanego kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła będzie nosić wezwanie właśnie świętego Jana Nepomucena. Jak sam później dobitnie podkreślał, to ten patron obronił dziedzictwo i „nie pozwolił spoganieć naszemu miastu”.
Historyczna uchwała i szybka zgoda z Watykanu
Kiedy Polska odzyskała pełną suwerenność, mieszkańcy i włodarze Jastrzębia-Zdroju uznali, że nadszedł czas na oficjalne uhonorowanie orędownika, z którym miasto i jego ludzie przeszli tak wiele. Proces ten nabrał formalnego kształtu 25 września 2001 roku. Rada Miasta Jastrzębie-Zdrój, podczas kadencji ówczesnego prezydenta Janusza Ogiegły, podjęła historyczną uchwałę numer XXXIV/884/2001 o obiorze świętego Jana Nepomucena na patrona miasta.
Stolica Apostolska zareagowała na prośbę jastrzębskiego samorządu błyskawicznie. Już 14 grudnia 2001 roku watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów wydała formalny dekret, w którym ostatecznie zatwierdziła tę decyzję.
Kulminacja tych starań nastąpiła 21 września 2002 roku. To właśnie wtedy, w przestrzeni wzniesionego ciężką, górniczą pracą kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, odbyła się uroczysta Msza święta. Proklamowano na niej oficjalnie, że święty Jan Nepomucen został Patronem Miasta Jastrzębie-Zdrój. Było to symboliczne podziękowanie za niemal dwieście lat trwania przy mieszkańcach.
Święty na stałe zakorzeniony w tkance miasta
Pamięć o patronie nigdy nie zamknęła się jednak wyłącznie w kościelnych murach. Włodarze miasta oraz społecznicy zadbali, aby Nepomucen stał się żywym, międzypokoleniowym elementem jastrzębskiej tożsamości. W czasie urzędowania prezydenta Mariana Janeckiego miasto rozpoczęło organizację wydarzeń pod nazwą „Nepomucenalia”. Powstały także edukacyjne konkursy szkolne, w których życiorys patrona zgłębiali między innymi uczniowie Szkoły Podstawowej numer 5 oraz Gimnazjum numer 8.
Nieocenioną wartością są wspaniałe publikacje książkowe, które dokumentują tę historię dla przyszłych pokoleń. Są to między innymi szczegółowe opracowania autorstwa Andrzeja Kinasiewicza wydane w 2002 roku oraz Dariusza Mazura opublikowane w 2011 roku. Namacalnym i bardzo praktycznym dowodem szacunku mieszkańców było otwarcie w 2002 roku jadłodajni imienia świętego Jana Nepomucena, pomagającej najbardziej potrzebującym, a także nadanie w 2009 roku nowej nazwy jastrzębskiej arterii – ulicy świętego Jana Nepomucena.
Koniec epoki węgla i duma Miasta Porozumień
Święty z czeskiego Pomuka to dziś ktoś znacznie więcej niż figura z minionych wieków. Kiedy nasze miasto traciło swój dawny charakter słynnego uzdrowiska i bezpowrotnie wkraczało w epokę węgla, na szczęście znaleźli się ludzie, którzy ocalili pamięć o dawnym kurorcie. Dziś potrafimy z dystansem wspominać i celebrować czasy Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, pokazując specyficzny charakter i zmagania tych słusznie minionych lat.
Teraz jednak, na naszych oczach, nieuchronnie kończy się kolejna wielka era – epoka węgla. Pozostaje nam mieć ogromną nadzieję, że w jastrzębskim urzędzie znów znajdą się odpowiednie osoby, które z należytym szacunkiem zadbają o pamięć o odchodzącym górnictwie.
Że obronią dumę Jastrzębia jako Miasta Porozumień i nie zapomną o opiece naszego niezawodnego świętego patrona.
Wszystkie te fakty są oprawą naszej wielkiej siły. O tę tradycję musimy dbać każdego dnia i o nią będziemy stanowczo walczyć, bo to ona niezmiennie definiuje, kim jesteśmy.
Autor: Alojzy Godos / Zespół Redakcyjny jas24info
foto:Nabożeństwo przy kapliczce Świętego Jana Nepomucena. Lata 70 XX w. Fot. autor nieznany. Arch. ks. B. Czarnecki
Słowa kluczowe (Tags): Jastrzębie-Zdrój, Jan Nepomucen, patron miasta Jastrzębie-Zdrój, historia Jastrzębia, ksiądz Bernard Czernecki, Miasto Porozumień, epoka węgla, uzdrowisko Jastrzębie, jas24info

