Równo 100 lat temu, 28 września 1926 roku, weszło w życie historyczne rozporządzenie powołujące do życia przedsiębiorstwo „Polskie Koleje Państwowe”. Dziś, w stulecie tamtych wydarzeń, Jastrzębie-Zdrój staje przed równie ważnym wyzwaniem – zrzucenia z siebie łatki największego miasta w Polsce wykluczonego z pasażerskiego ruchu kolejowego. Właśnie domknięto projekt wart 310 milionów złotych.
Koniec niechlubnego rekordu. 100 lat PKP i twarda walka o powrót kolei do Jastrzębia-Zdroju
Racja stanu i śląskie okno na świat
Z perspektywy ogólnokrajowej utworzenie PKP miało kolosalne znaczenie geostrategiczne. Dla Górnego Śląska i tutejszych terenów przemysłowych państwowa kolej była absolutną racją stanu. Trwająca od 1925 roku polsko-niemiecka wojna celna uderzyła w podstawy ekonomiczne regionu, odcinając śląski węgiel od zachodnich rynków.
Nowoczesne PKP stało się instytucją zdolną do zarządzania potężną inwestycją – Magistralą Węglową. To dzięki niej strategiczne surowce z okolic Jastrzębia, Rybnika czy Wodzisławia trafiały bezpośrednio do Gdyni.
Kolej wykreowała wówczas również potężne zjawisko społeczne. Mundur kolejarski stał się atrybutem nowej elity, a praca na kolei gwarantowała stabilność i etos służby, który na Śląsku nierzadko przekazywano z ojca na syna.
Od perły uzdrowiska do rdzy i chwastów
Historia kolei w samym Jastrzębiu-Zdroju to opowieść pełna spektakularnych wzlotów i równie bolesnych upadków. Kiedy w 1911 roku do miasta dotarły pierwsze pociągi pasażerskie, napędziły one rozwój legendarnego już dziś uzdrowiska.
W latach powojennych stalowe szlaki stały się krwiobiegiem potężnego przemysłu wydobywczego, dowożąc tysiące pracowników do nowo powstających kopalń.
Niestety, przełom wieków przyniósł komunikacyjną zapaść. Z powodu szkód górniczych i drastycznych cięć w budżecie państwowego przewoźnika, połączenia systematycznie wygasały. Ostatni skład pasażerski odjechał z Jastrzębia w 2001 roku.
Od tamtej pory blisko 85-tysięczne miasto dzierży gorzki tytuł największego w kraju ośrodka bez dostępu do kolei. Dramat przypieczętowała brutalna rozbiórka niszczejących pozostałości dawnego dworca w 2018 roku, stając się dla wielu ostatecznym symbolem odcięcia od reszty kraju.
To w tamtym krytycznym momencie prezydent miasta Michał Urgoł, przy silnym wsparciu Rady Miasta oraz włodarzy sąsiednich Żor i Pawłowic, podjęli błyskawiczną interwencję. Zamiast biernie czekać na rozwój wypadków, samorządowcy ruszyli do twardych negocjacji w Warszawie. Ich determinacja przyniosła skutek – projekt nie tylko przetrwał, ale nabrał niespotykanego dotąd przyspieszenia.
50 minut do centrum Katowic
Kluczowy przełom nastąpił pod koniec września 2026 roku. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe oficjalnie ogłosiła zakończenie tworzenia potężnej dokumentacji projektowej opiewającej na kwotę około 310 milionów złotych. Rządowe deklaracje potwierdzają, że środki na fizyczną realizację robót zostały w pełni zabezpieczone.
Z perspektywy mieszkańców odtworzenie niespełna 8-kilometrowego, zrujnowanego odcinka linii nr 159 w kierunku Pawłowic (a stamtąd dalej przez Żory i Orzesze do stolicy województwa) to prawdziwa rewolucja.
W mieście zaplanowano budowę trzech nowoczesnych punktów obsługi pasażerskiej. Pociąg wystartuje z odbudowanego peronu w rejonie dawnego dworca Jastrzębie-Zdrój Górne, następnie obsłuży podróżnych przy nowym przystanku obok osiedla Barbary (ul. Graniczna), a przed opuszczeniem granic miasta zatrzyma się w sołectwie Bzie (rejon ul. Niepodległości).
Najważniejszą obietnicą, która płynie z dokumentacji, jest czas. Projekt zakłada, że docelowo mieszkańcy dotrą do centrum Katowic w zaledwie 50 minut. Biorąc pod uwagę codzienne zmagania kierowców na zakorkowanej „wiślance” czy przedłużające się podróże autobusami, jest to fundamentalna zmiana.
Zakończenie wykluczenia komunikacyjnego to najsilniejszy atut, by zatrzymać w mieście studentów i ułatwić mieszkańcom dostęp do szerszego rynku pracy.
Przetarg na wykonawcę robót budowlanych ma zostać ogłoszony w połowie października tego roku. W stulecie powstania PKP, idea silnej kolei przestaje być w Jastrzębiu-Zdroju wyłącznie sferą wspomnień. Zgodnie z harmonogramem pierwszy pociąg pasażerski odjedzie stąd pod koniec 2029 roku.
Autor: Alojzy Godos / Zespół Redakcyjny jas24info
Foto: Dawny dworzec w Jastrzębiu-Zdroju. Źródło: Wikipedia / Jastrzębie Zdrój (stacja kolejowa) – Wikipedia, wolna encyklopedia
kolej w Jastrzębiu, Jastrzębie-Zdrój, Kolej Plus, PKP PLK, 100 lat PKP, historia regionu, Michał Urgoł, inwestycje Jastrzębie, pociągi na Śląsku, linia 159
